Sprzedawca polecił mi trzy rodzaje pielęgniczek (oczywiście "kazał" wybrać tylko jeden z gatunków tych rybek),
Plseba myślę, że możesz mieć rację, iż te, które najbardziej spodobały mi się mogły być żółtaczkami indyjskimi - choć naprawdę nie pamiętam

.
Fakt jest faktem, że sprzedawca stwierdził, że powinnam się zastanowić nim podejmę decyzję (stwierdził też, że rybki "dopiero co doszły do sklepu" i dlatego też nie powinnam ich na gwałtu rety kupować dzisiaj).
Mam teraz mętlik w głowie. Zrozumcie mnie. Zawsze Wasze rady sprawdzały się u mnie i uważam, że bez Was nie poradziłabym sobie w prowadzeniu nawet 30litrowego akwarium. Jednak, jak pisałam wcześniej, po powrocie do domu z zakupów rybkowych w Gdańsku dopiero dotarło do mnie, że mam 100 rybek (-1). Gdy prosiłam o pomoc w moim wcześniejszym akwarium 140 litrów już około 30 rybek oceniliście jako nadmiar (wiem, że przede wszystkim, braliście pod uwagę obsadę, która była absolutnie nietrafiona). Teraz trochę zdębiałam. Bardzo, ale to bardzo boję się przerybienia (na razie psychicznie oswajam się z ilością podopiecznych).
Tak jak pisałam wcześniej - moim marzeniem były prętniki. Potem, chciałam się zdecydować na gurami. Sprzedawca odradził mi jedne i drugie (tłumacząc mi tą radę dopasowaniem do obsady którą mam). Uwielbiam neonki (jakiś czas temu chciałam mieć ich w akwarium 90). Neurochorurg, jak wprowadzę 20 będę miała 120 rybek

Dotąd czytając wątki na forum zrozumiałam, że pielęgniczki są niebezpiecznymi rybkami, w życiu nie myślałam, że będę kiedykolwiek się zastanawiała nad ich zakupem

Co właściwie powinnam zrobić??? (chcę dodać, że uczciwie czytam o wymaganiach i charakterze rybek, jednak bardzo mi ciężko podjąć decyzję

) Nie ma pośpiechu, jednak doradźcie mi, proszę, czy:
- zwiększyć ilość neonków (chyba rezygnując wtedy z innych nowych rybek, które mogłabym kupić)
- czekać na prętnika 3barwnego (to już zdecydowałam, jeśli prętnik, to właśnie taki)
- powitać w akwarium pielęgniczki
- i to czego się najbardziej obawiam: oddać do sklepu część rybek (z powodu ich nadmiernej ilości)
Bardzo proszę o rady
Chcę dodać, że jestem przerażona (nadal nie umiem sobie przyswoić ilości rybek, które już mam)
