|
BeStol
|
 |
« : Sierpień 09, 2008, 14:13:54 » |
|
Akwarium 375 litrów (150/50/50) 2 filtry zewnętrzne + 2 deszczownie 4 brzęczyki grzałka 300w (temp 25) żwir rzeczny+otoczaki korzenie, łupiny orzecha kokosowego, rurki drewniane, liście ketapangu roślinność żywa Planowany skład rybek: - 8 bocji wspaniałych - 4 kiryski albinoski - 5 kiryski spiżowe - 50 - 60 neonów innesa - 10 żałobniczek - 2 haremy prętników czerwonych (fire red) w liczbie 2+4 - jeśli nie uda mi się ich zdobyć to 4 gurami mozaikowe - 10 razbor espei - 10 danio lamparcich (Danio frankei) - 2 zbrojniki niebieskie Czy to dobry skład?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2008, 14:11:11 wysłane przez BeStol »
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
|
Mechanic
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 09, 2008, 21:42:05 » |
|
Osobiscie nie mam zastrzezen, ale gurami mozajkowe sa plochliwe i powinny miec spokojne towarzystwo, wiec odradzam. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Aniape
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 1138
gg 13198444
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 09, 2008, 21:46:02 » |
|
Nie wiem na ile gurami mozaikowe są charakterami zbliżone do marmurkowych... Ale jeżeli są to nie ma obaw. U mnie 4 gurami marmurkowe rządzą i daleko im do bycia płochliwymi 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.
|
|
|
|
Mechanic
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 09, 2008, 22:01:17 » |
|
Marmurkowe i mozajkowe to co innego. Roznia sie pod wzgledem charakteru... Marmurkowe wykazuja silniejsze cechy przywodcze. 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
BeStol
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 10, 2008, 00:46:59 » |
|
Przyznam szczerze, że przemyślałam dokładnie swoją decyzję i wiem, że szczególnie zależy mi na prętnikach czerwonych, uzbroję się w cierpliwość i poczekam, może w końcu uda mi się je zdobyć (dzięki forumowiczom będę już teraz umiała rozróżnić płeć tych rybek w trakcie zakupu). Jednak zrezygnuję z gurami, poza bocjami (których na razie mam 5), często przebywającymi w kryjówkach oraz poza neonkami, których prawie nie widać choć jest ich na razie 35 mam ciemne rybki - żałobniczki. (pomijam kiryski i zbrojniki). Chciałabym rozświetlić akwarium wprowadzając czerwone większe rybki - takie jak prętniki. Czy do swojego planowanego składu mogę dodać otoski (jak czyścicieli)? Jeśli tak, to w jakiej ilości? I jeszcze jedno pytanie, czy przy niezmienionym składzie, który podaję w pierwszym poście tego wątki mogę zamiast 60 neonów innesa wprowadzić ich łącznie 90? Jeśli tak, czy będę musiała wówczas zrezygnować ze wspomnianych wyżej otosków lub z innych podanych przeze mnie w pierwszym poście rybek?
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 10, 2008, 02:07:30 wysłane przez BeStol »
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
Toxic
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 340
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 10, 2008, 09:53:39 » |
|
IMHO przy takiej liczbie neonów lepiej odpuścić sobie razbory i danio, otoski możesz dodać w ilości 6-10.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
BeStol
|
 |
« Odpowiedz #6 : Sierpień 14, 2008, 21:59:59 » |
|
Po dzisiejszym zakupie łącznie z wcześniej posiadanymi rybkami mam następującą obsadę w akwarium: - 5 bocji wspaniałych - 4 kiryski albinoski - 5 kirysków spiżowych - 8 kirysków panda - 4 kiryski (zapomniałam nazwy, szukam na forum i google) - 35 neonów inessa - 20 rhodostomusów - 6 otosków - 10 żałobniczek] - 2 zbrojniki niebieskie Akwarium, patrząc na nie, nie wydaje się przerybiona (bo większość nowych rybek pochowała się) , ale ja się trochę przeraziłam, łącznie mam 99 rybek (wcześniej nie patrzyłam na to pod tym kątem i właśnie sobie to uświadomiłam  ) Czy to rzeczywiście nie jest zbyt wiele??? Czy nie doprowadziłam do przerybienia? I czy w ogóle mogę jeszcze myśleć o dodaniu, np. prętników? Powiedzcie proszę
|
|
|
|
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #7 : Sierpień 14, 2008, 22:03:12 » |
|
Abstrah*ąc od obsady - po co Ci 2 deszczownie i 4 brzęczki? Na moje oko wystarczyłaby jedna dłuższa deszczownia.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|
BeStol
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 14, 2008, 22:09:19 » |
|
Mam dwa filtry zewnętrzne, wylot u każdego to właśnie deszczownia (2 filtry - 2 deszczownie) siła wypychanego powietrza z brzęczyków w ciągu dnia jest minimalna, delikatnie zwiększam ją na noc (ponieważ doradzono mi na Forum, by nie przesadzać z napowietrzaniem)
|
|
|
|
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #9 : Sierpień 14, 2008, 22:12:30 » |
|
Deszczownia to zakończenie opcjonalne więc nie każdy filtr musi sie kończyć deszczownią, wystarczy że jeden. Poza tym deszczownia zapewni Ci odpowiedni ruch wody i w tym wypadku dodatkowe napowietrzanie, a szczególnie w postaci 4 brzęczków jest zbędne.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
Toxic
Stały użytkownik
  
Płeć: 
Wiadomości: 340
|
 |
« Odpowiedz #10 : Sierpień 14, 2008, 22:14:47 » |
|
Akwarium, patrząc na nie, nie wydaje się przerybiona (bo większość nowych rybek pochowała się) , ale ja się trochę przeraziłam, łącznie mam 99 rybek (wcześniej nie patrzyłam na to pod tym kątem i właśnie sobie to uświadomiłam  ) Czy to rzeczywiście nie jest zbyt wiele??? Czy nie doprowadziłam do przerybienia? I czy w ogóle mogę jeszcze myśleć o dodaniu, np. prętników? Powiedzcie proszę Spokojnie możesz prętniki lub inną przypowierzchniową rybę dodać.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
BeStol
|
 |
« Odpowiedz #11 : Sierpień 14, 2008, 22:45:57 » |
|
Toxic, kamień spadł mi z serca, bo już zaczęłam się martwić. Rhodostomusy to przepiękne rybki, cieszę się, że je zakupiłam. Zrezygnowałam, w sumie za namową sprzedawcy, z zakupu kolejnych bocji. Sprzedawca odradzał mi też prętniki (w sklepie były miodowe, które mnie urzekły i gdyby nie postawa sprzedawcy, ciągle trzymającego kartkę z moim składem rybek i wielkością akwarium (do sklepu weszłam z kartką  - to pewnie bym je kupiła. W rezultacie stwierdził, iż skoro się tak upieram to na moim miejscu szukałby 3barwnych (w sklepie ich nie było oczywiście). W rezultacie zasugerował, bym lepiej zainteresowała się pielęgniczkami (pokazał mi je, ale nazw nie pamiętam - jedne były maleńkie - śliczne, takie żółciutkie) ale znowu stwierdził, że muszę to przemyśleć i dziś nie powinnam ich kupować  Generalnie wspaniały sklep i to był chyba pierwszy sprzedawca, który mnie słuchał, doradzał i odradzał. Co zatem sądzicie o pielęgniczkach w moim składzie? Neurochirurg, czy powinnam faktycznie usunąć brzęczyki?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #12 : Sierpień 14, 2008, 22:50:56 » |
|
Neurochirurg, czy powinnam faktycznie usunąć brzęczyki?
Więc tak: Jeżeli deszczownia z któregoś z filtrów wytwarza dobry ruch wody, ewentualnie 2 deszczownie, to jak najbardziej daj sobie spokój z brzeczkami. Będzie ciszej i taniej. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|
BeStol
|
 |
« Odpowiedz #13 : Sierpień 14, 2008, 23:00:13 » |
|
Obie deszczownie powodują delikatny ruch wody, początkowo miałam je usadzone nad taflą, wówczas woda z góry biła w wodę, sądziłam, że tak jest dobrze. Teraz są one nieco zanurzone w wodzie, wprawiając jej powierzchnię w delikatne falowanie (mam nadzieję, że tak właśnie powinno być). Cieszyłaby mnie myśl usunięcia brzęczyków (większa powierzchnia na posadzenie roślinek) i bardzo poważnie zastanowię się nad usunięciem ich przy zmianie aranżacji akwarium (choć bardzo się tego boję. Obawiam się, czy rybkom faktycznie starczy tlenu. Sama nie umiem ocenić działania deszczowni i nie potrafię stwierdzić czy wystarczająco napowietrzają wodę  . U mojej znajomej, posiadającej akwarium wiele lat - mojego litrażu - deszczownia uderza o taflę wody i używa również 4 brzęczyków - stąd moje wcześniejsze przekonanie, że talk musi być. Jestem osobą niedoświadczoną w prowadzeniu akwarium.) Ale zaryzykuję, myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, by - jeśli zobaczę niepokojące zmiany u rybek, zamontować znowu brzęczyki.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
375 litrów
|
|
|
Neurochirurg
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 176
|
 |
« Odpowiedz #14 : Sierpień 14, 2008, 23:07:37 » |
|
Bez obawy. U siebie w 200 L mam deszczownię lekko zanurzoną żeby było cicho, powoduje ruch wody, który absolutnie wystarcza. A jak ci nie przeszkadza uderzanie wody z deszczowni o taflę to możesz wybrać i tę opcję, choć też jest zbędna. A jak sie obawiasz to poobserwuj ryby przez kilka dni a zauważysz, że nie ma oznak do zaniepokojenia (np. ryby pływające przy tafli i łapiące powietrze)
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 14, 2008, 23:09:59 wysłane przez Neurochirurg »
|
Zapisane
|
Nic na siłę. Weź większy młotek!
|
|
|
|