Też to zauważyłem - napewno jest za dużo materii organicznej - ale nijak nie idzie jej zmniejszyć bez codzienniego doglądania - a codziennie nie mogę się akwarium zajmować w 100%... Teraz już krasnorosty się wycofały... no... z 90% zajmowanych pozycji... W porównaniu do moich początków z przed około roku (nie licząc 2 letniego epizodu z akwarystyką bez internetu - wtedy go nie było...) jest dobrze... a te trzy kropki na końcu - podałem po 2 miesiącachc mrożonkę i znowu ryby mają się gorzej... - mrożonki już w koszu - to one były przyczną nagłych i niespodziewanych śmierci moich ryb - teraz walczę o życie 1 molinezji... jest duża, czarna, aksamitna, piękna, i mam zamiar ją uratować. Już prawie pływa jak powinna, a nie do góry nogami
