|
Tytuł: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 27, 2010, 11:25:05 Witam wszystkich czy taki czynnik jak temperatura wody ma wpływ na agresywności ryb bo według moich obserwacji na skalarach tak wynika poznieważa gdy woda ma 22 stopnie jak to skalary drobne walki jak to samce maja ale gdy podmieniam wodę do 25-27 stopni to jak bym włączył bombę z opóźnionym zapalnikiem skalry staja sie nieziemsko agresywne zwłaszcza samce ale samice tez zbytnio im nie ustępują wiedz jak sadzicie czy ten czynnik ma wpływ czy tez nie ??? :)
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: waldemark35 Październik 27, 2010, 12:53:28 nie baw się tak z rybami. zmiany temperatury osłabiają odporność ryb. odnośnie pytania wzrost temperatury i spadek twardości wody jest sygnałem do tarła, więc nie dziw się agresywnościa ryb
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 27, 2010, 13:02:22 Oczywiście, że ma. W zasadzie amen na tym co napisał mój poprzednik.
W jakich okolicznościach tak skaczesz z temperaturą? Co powoduje, że takie wachania masz? Jak przeprowadzasz zmianę temperatur? Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 27, 2010, 13:14:03 nie baw się tak z rybami. zmiany temperatury osłabiają odporność ryb. odnośnie pytania wzrost temperatury i spadek twardości wody jest sygnałem do tarła, więc nie dziw się agresywnościa ryb nie bawię się tylko jak jest podmiana wody wtedy jest trochę cieplejsza woda i dla tego są takie wahania i mam grzałkę ale jest za słaba na ten litraż wiedz jej nie używam Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: SetsO Październik 27, 2010, 13:26:51 To się postaraj o większą ... ja np w ogóle nie mam potrzeby jej uruchomienia bo mi sies ama utrzymuje 27 - 28 :P
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 27, 2010, 18:45:29 tez tak mialem w 112l ze temperatura byla 25-28 a w tym większym to tak przeważnie 22-23 stopnie
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Październik 27, 2010, 20:39:11 Nikt w zasadzie nie odpowiedział na pytanie autora tematu.
Tropikalne ryby które w naturalnym środowisku pływają w wodzie o temperaturze 26-28*C pełnie swoich zachowań (przy dostosowaniu się do wszystkich reguł akwarystyki takich jak odpowiedni litraż czy parametry wody) pokazują w takiej własnie temperaturze. Spadek temperatury hamuje naturalne zachowanie ryb, w przypadku żaglowców ustalania hierarchii w grupie, tarła itp. Jest to metoda dawniej często stosowana przez akwarystów którzy mieli dosyć ciągłych walk między dominującymi samcami. Metoda wg mnie zbyt inwazyjna, uderzająca w zdrowie ryb. Zbyt duże wahania temperatur moga prowadzić do osłabienia ryby następstwem czego mogą być różnego rodzaju choroby. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 27, 2010, 21:41:38 Nikt w zasadzie nie odpowiedział na pytanie autora tematu. dzięki mrs za odpowiedz na moje pytanie wiedz co powinienem zrobić aby miały te 25-26 stopniTropikalne ryby które w naturalnym środowisku pływają w wodzie o temperaturze 26-28*C pełnie swoich zachowań (przy dostosowaniu się do wszystkich reguł akwarystyki takich jak odpowiedni litraż czy parametry wody) pokazują w takiej własnie temperaturze. Spadek temperatury hamuje naturalne zachowanie ryb, w przypadku żaglowców ustalania hierarchii w grupie, tarła itp. Jest to metoda dawniej często stosowana przez akwarystów którzy mieli dosyć ciągłych walk między dominującymi samcami. Metoda wg mnie zbyt inwazyjna, uderzająca w zdrowie ryb. Zbyt duże wahania temperatur moga prowadzić do osłabienia ryby następstwem czego mogą być różnego rodzaju choroby. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 09:53:09 mrs to nie do końca oddaje głębię tematu.
Woda w różnych (w tym przypadku dwóch) okresach roku nie zawsze ma tyle samo stopni i nie w każdym miejscu. Utrzymując stałą temperaturę jak przy porze suchej (+obfitość pokarmu jak przy porze suchej - bo przecież karmimy regularnie), również a może przede wszystkim utrzymujemy ryby w gotowości do tarła, do szybkiej przemiany materii, a co za tym idzie również do walk terytorialnych, które w naturze nie trwają cały rok. To moim zdaniem równie oddziałujące na kondycję ryb jak utrzymywanie cały czas niskiej temperatury. Z następstwem pory deszczowej - siłą rzeczy robi się bardziej rześko, a obfitość pokarmu maleje. Przykład na poparcie teorii - akurat nie z Amazonki? Niektóre gatunki mniejszych wężogłowów zachowują dobrą kondycję tylko przy zimowaniu - gatunki żyjące w okolicach strf górskich Himalajów zimują w temp. 7-8 stopni. Oddając biotop w zupełności trzeba by było regulować temperaturę oraz zmieniać poziom wody, jak również siłę prądu. To duże wyzwanie dla akwarystów, ale tak wygląda taki biotop. Przecież niektóre gatunki ryb przechodza proces dojrzewania gonad dopiero po symulacji pór roku w Amazonii - stąd bardzo trudne jest ich rozmnażanie w akwarium. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 10:17:32 bloniu wszystko się zgadza, ale autor wątku pytał zdaje się konkretnie o skalary i wpływ zmian temperatury na ich zachowanie. W tym konkretnym przykładzie mocno uproszczone dane podane przez mrs-a są jak najbardziej ok. Poza tym w przyrodzie są to cykle roczne, ryby mają więc czas na "przestawienie się", a w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z cyklem cotygodniowej (chyba) podmiany wody.
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 28, 2010, 10:31:46 bloniu wszystko się zgadza, ale autor wątku pytał zdaje się konkretnie o skalary i wpływ zmian temperatury na ich zachowanie. W tym konkretnym przykładzie mocno uproszczone dane podane przez mrs-a są jak najbardziej ok. Poza tym w przyrodzie są to cykle roczne, ryby mają więc czas na "przestawienie się", a w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z cyklem cotygodniowej (chyba) podmiany wody. nie tylko o skalary ogólnie mi chodzi o wpływ temperatury na agresje ryb a skalary były tylko przykłademTytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 10:51:58 bloniu wszystko się zgadza, ale autor wątku pytał zdaje się konkretnie o skalary i wpływ zmian temperatury na ich zachowanie. W tym konkretnym przykładzie mocno uproszczone dane podane przez mrs-a są jak najbardziej ok. Konkretnie skalary to biotop Amazonki, więc konkretnie jak najbardziej się do nich to odnosi. Poza tym w przyrodzie są to cykle roczne, ryby mają więc czas na "przestawienie się", a w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z cyklem cotygodniowej (chyba) podmiany wody. Nie bardzo rozumiem - sugerujesz, że podmiany wody to takie małe cykle :D Przecież dolewasz wody (a przynajmniej powinieneś) o takiej samej lub zbliżonej temp. Poza tym ma to charakter incydentalny, ryby płoszą się, częśc wody znika, potem następuje dolewka po 15 minutach wszystko wraca do normy. Tu chodzi o sytuacje, w której poziom wody wyraźnie się obniża i jest to stałe (podmianki musiałbyś robić wówczas na dorównując jedynie do niskiego stanu, a w ogóle najlepiej trzeba by było dać denitryfikator i pozwolić pływać syfowi oraz podawać duże ilości pokarmu, ale trzeba by było bardzo uważać na azot). Aaa i jeszcze jedno, żeby się znowu trollowo nie zrobiło. Moja wypowiedź jest jedynie uzupełnieniem odpowiedzi mrsa a nie zaczepką. Warto to dodać, bo z kolei teraz generalnie przyjmuje się, że ryby lepiej żyją w temp wyższych, ale nie do końca jest to prawda i nie musi to poprawiać kondycji ryb. W przypadku skalarów jeszcze istotnym może być fakt skąd te skalary są :) Inaczej wygląda biotop lasu deszczowego, a inaczej innej części Amazonki... Ale przeważnie skalary występują w okolicach lasu deszczowego :D Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 28, 2010, 11:07:18 Będzie mi ciężko odpowiedzieć skąd te skalary części kupiłem w dwóch innych sklepach zoologiczny a części na allegro
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 11:16:51 Cytuj Przecież dolewasz wody (a przynajmniej powinieneś) o takiej samej lub zbliżonej temp. Spójrz na pierwszy post. U autora tematu jest to 5 stopni (i to w górę a więc pora sucha nadchodzi w 5 minut ;) ) dlatego zapewne ryby reagują dużo mocniej niż powinny. Z tym tygodniowym cyklem to oczywiście również uproszczenie z mojej strony. Chodziło mi wyłącznie o narażanie ryb na zmiany hormonalne w tak krótkim czasie w tym konkretnym przypadku. Szybki skok temperatury - sygnał do rozmnażania, potem szybki spadek, i tak co tydzień (cyklicznie) i wyłącznie z tego punktu widzenia utrzymywanie w miarę stałej temperatury jest dla ryb po prostu bezpieczniejsze. Absolutnie nie uznałem Twojej wypowiedzi za atak na kogokolwiek i moja odpowiedź nie była tym samym żadnym kontratakiem (jeśli odniosłeś takie wrażenie to wybacz).Cytuj ogólnie mi chodzi o wpływ temperatury na agresje ryb Wiesz, tak naprawdę to odpowiedziałeś sobie na to pytanie już w swoim pierwszym poście. Sam zauważyłeś zmiany w zachowaniu przy skoku temperatury, która jest jednym z najważniejszych czynników determinujących zachowanie ryb niezależnie od gatunku czy siedliska jakie zamieszkują. Generalnie wzrost temperatury wiąże się ze zwiększeniem aktywności (w tym także agresji) a jej spadek tą aktywność zmniejsza. Ważne jest by utrzymywać temperaturę w zakresie, który odpowiada naszym podopiecznym (zbyt wysoka lub zbyt niska osłabia ryby narażając je w ten sposób na wiele chorób), a więc mieścić się w obszarze "złotego środka". Najprostszym sposobem jest oczywiście grzałka z termostatem i odpowiednia temperatura wody przy podmianach.Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 12:33:23 Cytuj Przecież dolewasz wody (a przynajmniej powinieneś) o takiej samej lub zbliżonej temp. Spójrz na pierwszy post. U autora tematu jest to 5 stopni (i to w górę a więc pora sucha nadchodzi w 5 minut ;) ) dlatego zapewne ryby reagują dużo mocniej niż powinny. Moim zdaniem to nie ma kompletnie żadnego znaczenia w tym kontekście. Takie szybkie wachnięcie obniża jedynie odporność. Z tym tygodniowym cyklem to oczywiście również uproszczenie z mojej strony. Chodziło mi wyłącznie o narażanie ryb na zmiany hormonalne w tak krótkim czasie w tym konkretnym przypadku. Szybki skok temperatury - sygnał do rozmnażania, potem szybki spadek, i tak co tydzień (cyklicznie) i wyłącznie z tego punktu widzenia utrzymywanie w miarę stałej temperatury jest dla ryb po prostu bezpieczniejsze. Absolutnie nie uznałem Twojej wypowiedzi za atak na kogokolwiek i moja odpowiedź nie była tym samym żadnym kontratakiem (jeśli odniosłeś takie wrażenie to wybacz). Nadal - nie ma mowy w tym przypadku o zmianach hormonalnych. Podmiana wody jest incydentalna i szybka - moim zdaniem bardzo pośrednio wpływa (chyba, że jest duża - tak się czasem robi albo odwrotnie nie robi się podmian i obniża poziom wody) na tarło. Poza tym jeszcze raz podkreślę - zmiana temperatury przy podmianie wody powinna być jak najmniejsza. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 13:00:02 Nadal - nie ma mowy w tym przypadku o zmianach hormonalnych. Podmiana wody jest incydentalna i szybka - moim zdaniem bardzo pośrednio wpływa (chyba, że jest duża - tak się czasem robi albo odwrotnie nie robi się podmian i obniża poziom wody) na tarło. 1. Czym w takim razie wyjaśnisz zmianę zachowania u ryb (myślę, że możemy się tu oprzeć na przykładzie autora tematu)? 2. Jaki mechanizm biochemiczny towarzyszący zmianom temperatury jest w takim razie odpowiedzialny za zwiększoną agresję, terytorializm? Parę lat już minęło od czasu kiedy w mękach musiałem przebrnąć przez biochemię więc jeśli się mylę to z góry dzięki za wyjaśnienia. Cytuj Poza tym jeszcze raz podkreślę - zmiana temperatury przy podmianie wody powinna być jak najmniejsza. Co do tego to chyba nikt nie ma wątpliwości.Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 13:36:22 Biochemiczny nie. Moim zdaniem czas. Podmiana jest krótka i incydentalna w stosunku do obniżania się wody przez pół roku i na pół roku.
Parę lat już minęło od czasu kiedy w mękach musiałem przebrnąć przez biochemię więc jeśli się mylę to z góry dzięki za wyjaśnienia. LOL Moja żona jest oceanografem, ale nie potrzebuję się wspierać jej autorytetem, tak ja Ty na biochemii mogłeś spać, zdać ją na ocenę 3. Miałem też taki przedmiot biologiczne funcje mózgu na studiach, a jakoś się ekspertem nie czuję, więc daruj budowanie autorytetu w ten sposób :) Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 14:04:19 Ależ bloniu, zupełnie niepotrzebnie odebrałeś to jako próbę budowania autorytetu (zresztą byłaby ona kiepska biorąc pod uwagę fakt iż przyznałem się do dużych braków ;) ) Ja po prostu jestem ciekaw jakie mechanizmy powodują te konkretne zmiany w zachowaniu ryb przy skokach temperatury. Stwierdziłeś, że nie może tu być mowy o zmianach hormonalnych więc założyłem że możesz podać mi wyjaśnienie, to wszystko. Przecież część hormonów nie wymaga długotrwałego wpływu czynników katalizujących ich wytwarzanie (choćby adrenalina). Dlatego pomyślałem, być może błędnie, że to właśnie hormony będą tu najwłaściwszym wyjaśnieniem.
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 17:31:50 patryk79 to jest moje zdanie. Tylko moje. Nie ma co iść w dysksuję czy wydziela się hormon odpowiedzialny za tarło czy nie.
Moim zdaniem nie. Adrenalina - pewnie tak. Przecież podmiany wody stresują ryby. Jak już im przejdzie stres po podmianie -woda ma tą samą temp. co miała i taki sam poziom. Tak wnioskuję ja :P Ale ciekawa dyskusja. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 17:50:38 I mnie się podoba i za to dzięki. Masz rację, ja również nie zamierzam iść w zaparte, a że nikt się do dyskusji nie włączył to chyba na tym możemy zakończyć :) Najważniejsze, że zgadzamy się wszyscy w kwestii podstawowej. Temperatura ma ogromny wpływ na zachowanie ryb (w tym także na poziom agresji) i bezwzględnie należy zapewnić optimum odpowiednie dla gatunku. Duże wahania czy przekroczenia zarówno w górę jak i w dół powodują osłabienie organizmu co z kolei niesie ze sobą ryzyko wielu chorób. To tyle z elementarza akwarysty ;)
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 28, 2010, 18:48:37 możecie panowie dalej dyskutować cały czas sledze to co piszecie i wyciągam z tego wnioski <good>
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Październik 28, 2010, 20:33:21 mrs to nie do końca oddaje głębię tematu. Bloniu, ale to już zagłębiamy się w typowy biotop z odpowiednią specyfiką prowadzenia zbiornika.Woda w różnych (w tym przypadku dwóch) okresach roku nie zawsze ma tyle samo stopni i nie w każdym miejscu. Symulowanie różnych pór roku - znasz kogoś kto tak robi? Utrzymując stałą temperaturę jak przy porze suchej (+obfitość pokarmu jak przy porze suchej - bo przecież karmimy regularnie), również a może przede wszystkim utrzymujemy ryby w gotowości do tarła, do szybkiej przemiany materii, a co za tym idzie również do walk terytorialnych, które w naturze nie trwają cały rok. Akapit wyżej.Nie bez celu uważa się, że optymalną temperaturą dla ryb tropikalnych w baniakach jest ok 26-28C W takiej temperaturze ryby są najbardziej aktywne, jak sam zauważyłeś, gotowe do tarła oraz agresywne - innymi slowy - ryby ukazują nam akwarystom szeroki wachlarz swoich zachowań. Z następstwem pory deszczowej - siłą rzeczy robi się bardziej rześko, a obfitość pokarmu maleje. Odwrotnie.Z następstwem pory deszczowej obfitość pokarmu rośnie. Stąd u bardzo wielu gatunków ryb spadek temperatury wywołuje tarło. Temperatura nie spada jednak o kilka stopni tzn. z 28 do 20. Jest to raczej spadek o 2-3-4 stopnie gdzie dla żaglowców, o których mowa w temacie, to żadna różnica - a wiem co mówię bo niedawno miałem te ryby. Pamiętajmy, że to cały czas są tropiki i bardzo często temperatura, szczególnie przy powierzchni jest wyższa. Patrzymy na ryby przez pryzmat zbiorników i ich zachowan w nich gdzie właśnie w wyższej temperaturze ryby są "żywe" i agresywne. Myślę też, że przy takich rybach jak żaglowce pora deszczowa nie jest az tak ważna czyli spadek temperatury nie wywołuje u nich tarła. Jest to związane głównie z ich rozmiarem i agresywnością a także drapieżnością. Dla nich więc pokarmu jest dostatek. Na deszcz czekają raczej mniejsze ryby które, by przetrwało ich potomstwo, potrzebują sporo pokarmu o który właśnie w porze suchej jest ciężko. Oddając biotop w zupełności trzeba by było regulować temperaturę oraz zmieniać poziom wody, jak również siłę prądu. To duże wyzwanie dla akwarystów, ale tak wygląda taki biotop. Przecież niektóre gatunki ryb przechodzą proces dojrzewania gonad dopiero po symulacji pór roku w Amazonii - stąd bardzo trudne jest ich rozmnażanie w akwarium. Zgadzam się w pełni.Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: patryk79 Październik 28, 2010, 21:22:19 Ja tylko w kwestii formalnej. W Amazonii (w przeważającej jej części) zasadniczo nie występuje pora sucha. Nie na darmo nazywa się tamtejszy las tropikalny "lasem deszczowym". Klimat selwy charakteryzuje się porą deszczową i "mniej deszczową", ale na pewno nie ma tam pory suchej. Sam użyłem tego określenia kilka postów wcześniej ale chyba jednak powinniśmy go unikać opisując tamtejszy klimat.
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: bloniu Październik 28, 2010, 22:11:20 Racja, obfitość rośnie, ale potem spada - ryby zaczynają jak najszybciej tarło po porze suchej, żeby jak najwięcej pokarmu było dla potomstwa
Pora deszczowa trwa 6 do maks 8 miesięcy. Las deszczowy dlatego, że to i tak wystarczająco długo, żeby go za taki uznać ;) Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: deleden Październik 29, 2010, 09:51:26 Cytuj Przecież dolewasz wody (a przynajmniej powinieneś) o takiej samej lub zbliżonej temp. Spójrz na pierwszy post. U autora tematu jest to 5 stopni (i to w górę a więc pora sucha nadchodzi w 5 minut ;) ) dlatego zapewne ryby reagują dużo mocniej niż powinny. Moim zdaniem to nie ma kompletnie żadnego znaczenia w tym kontekście. Takie szybkie wachnięcie obniża jedynie odporność. Z tym tygodniowym cyklem to oczywiście również uproszczenie z mojej strony. Chodziło mi wyłącznie o narażanie ryb na zmiany hormonalne w tak krótkim czasie w tym konkretnym przypadku. Szybki skok temperatury - sygnał do rozmnażania, potem szybki spadek, i tak co tydzień (cyklicznie) i wyłącznie z tego punktu widzenia utrzymywanie w miarę stałej temperatury jest dla ryb po prostu bezpieczniejsze. Absolutnie nie uznałem Twojej wypowiedzi za atak na kogokolwiek i moja odpowiedź nie była tym samym żadnym kontratakiem (jeśli odniosłeś takie wrażenie to wybacz). Nadal - nie ma mowy w tym przypadku o zmianach hormonalnych. Podmiana wody jest incydentalna i szybka - moim zdaniem bardzo pośrednio wpływa (chyba, że jest duża - tak się czasem robi albo odwrotnie nie robi się podmian i obniża poziom wody) na tarło. Poza tym jeszcze raz podkreślę - zmiana temperatury przy podmianie wody powinna być jak najmniejsza. Dobra Panowie uczeni ;D Prosty lud teraz odpowie . Błoniu obserwowałeś kiedyś kirysy po podmianie wody ,gdy temp w akwarium spadła o ok 2 stopnie ? U mnie po czymś takim mam gonitwy samców za samicami i próby tarła. Wnioskuję więc że nawet taka incydentalna zmiana temperatury jak w przypadku podmiany , ma duży wpływ na " gospodarkę hormonalną " ryb. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Październik 29, 2010, 20:50:07 Dobra Panowie uczeni ;D Prosty lud teraz odpowie . To żadna gospodarka hormonalna.Błoniu obserwowałeś kiedyś kirysy po podmianie wody ,gdy temp w akwarium spadła o ok 2 stopnie ? U mnie po czymś takim mam gonitwy samców za samicami i próby tarła. Wnioskuję więc że nawet taka incydentalna zmiana temperatury jak w przypadku podmiany , ma duży wpływ na " gospodarkę hormonalną " ryb. Z resztą pisałem już o tym wyżej. Ryby przez wieki ewoluowały jeśli chodzi o rozmnażanie. Deszcz, a co za tym idzie ochłodzenie, w naturze oznacza dostatek pokarmu a to z kolei jest motorem napędowym ryb do rozmnażania. Jest to charakterystyczne dla mniejszych ryb. Stąd takie zachowanie u Twoich kirysów. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Drago Październik 30, 2010, 04:12:54 Ja może zacznę od tego. Znowu zgadzam się z mrsem że temperatura 22 ° C dla skalarów jest zła, podobno nawet poniżej tej temperatury skalary giną , ale nie testowałem tego.
Domel 1 Jakie są wymiary akwarium ? 2 Ile jest sztuk skalarów ? 3 Ile samic ile samców ? 4 Jakie mają wymiary ? 5 Jaki jest wystrój akwarium ? 6 Po podniesieniu temperatury, opisz walki czy walczą ze sobą zawsze te same osobniki, ile osobników bierze udział w walce, czy któreś osobniki starają się oddzielić od grupy i przeganiają inne ? Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 30, 2010, 04:31:01 akwa ma tak mnie więcej 350l 8 sztuk 4 samce 4 samice jeszcze nie dobrały się dokładnie w pary z wymiarami bd ich ciężko bo jest rożny akwa było roślinne ale bd przerabiane na bw przeważnie walczą te same osobniki 3 samce i dwie samice czasami wtrąci się 4 samiec i 3 samica ale to rzadko się dzieje
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Grundman Październik 30, 2010, 06:52:04 Pielęgnice zachowują się inaczej w troche niższych temperaturach, faktycznie ich temperament spada. Co często wykorzystuje się choćby do tego by obniżyć ich zapędy do rozmnażania się. Ja prowadziłem wiele obserwacji na zebrach - wychowywane w wyższej temepraturze szybciej osiągają gotowość do rozmnażania, są przy tym z oczywistych względów bardziej zaczepne, ale i wydaje się że osiągają mniejsze rozmiary. W zimniejszej rosną wolniej, ale ostatecznie są większe. Żeby sprawdzić czy taka zależność występuje zawsze trzebaby jednak takie obserwacje powtarzać i potwierdzić. Myśle, że to co tyczy się zeber, sprawdza się w wypadku wielu innych pielęgnic amerykańskich.
Cytuj Tropikalne ryby które w naturalnym środowisku pływają w wodzie o temperaturze 26-28*C Nie da się tak uogólnić. Zależy jakie ryby. Tak naprawde tropikalne ryby żyją w naturze często w warunkach znacznych zmian rocznych temperatury, a nawet dobowych, znacznie większych niż to się akwarystom niekiedy wydaje. Niekiedy ten sam gatunek zamieszkuje tak rozległe tereny, że w jednym miejscu jego występowania temperatura jest zupełnie inna niż w drugim, i gatunek radzi sobie z tym świetnie. Dotyczy to takich pielęgnic jak ziemiojady, pielęgniczki (np. borelli lub agassiza), pielęgnic perłowej (której występowanie sięga Stanów Zjednoczonych), czy pielęgnicy zebry - która zamieszkuje przeróżne rodzaje wód w kilku państwach. Możliwe że dotyczy to też pielęgnic z Afryki - czerwieniak dwuplamy był rybą która zniosła u mnie przebywanie w oczku wodnym, pod koniec już w dość zimnych warunkach, bez żadnych problemów, znacznie lepiej od pielegnic amerykańskich. Podejrzewam że to odporność wyniesiona biologicznie-ewolucyjnie z naturalnych warunków, pewnie są obszary gdzie żyje w naturze w miejscach w których woda w pewnych okresach robi się zminiejsza. Pamiętajmy że na Zachodzie Afryki są miejsca w których temperatura w porzed deszczowej spada poniżej 10 stopni, i podobnie jest pewnie z Ameryką Południową, skoro niektóre gatunki ziemiojadów pochodzących stamtąd nawet w akwarium potrzebują okresowego schłodzenia wody (w Gujanie np. wahania są między 18 a 39 stopni, nawet w Panamie na terenach wyżynyych temperatury spadają o 10 stopni, ale nie wiem czy pielęgnice zebry też tam żyją na wyżynach). Ofc to temperatura powietrza, ale nie bez wpływu pozostaje na temperature wody. Także występują różne pory roku, z różnymi wahaniami temperatury w różnych miejscach, a to temp. podawna w książkach to jedynie temperatura optymalna, ale często jedynie na bazie ludzkiej konceptualizacji. No i na intuicje: dużymi mozliwościami przystosowawczymi powinny się też charakteryzować pielęgnice andyjskie. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Drago Październik 30, 2010, 16:27:40 Domel ale mi chodziło o wymiary akwarium, i przybliżone wymiary ryb, palec wskazujący ma 7 - 8 cm przyłóż go do szyby i już mniej więcej widać wielość ryb.
Grundman podaj swoją teorię dlaczego te ryby każda z każdą się nawalają jak na ustawkach. Masz wiedzę o pielęgnicach. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Październik 30, 2010, 20:51:53 Nie da się tak uogólnić. Zależy jakie ryby. Tak naprawde tropikalne ryby żyją w naturze często w warunkach znacznych zmian rocznych temperatury, a nawet dobowych, znacznie większych niż to się akwarystom niekiedy wydaje. Niekiedy ten sam gatunek zamieszkuje tak rozległe tereny, że w jednym miejscu jego występowania temperatura jest zupełnie inna niż w drugim, i gatunek radzi sobie z tym świetnie. Dotyczy to takich pielęgnic jak ziemiojady, pielęgniczki (np. borelli lub agassiza), pielęgnic perłowej (której występowanie sięga Stanów Zjednoczonych), czy pielęgnicy zebry - która zamieszkuje przeróżne rodzaje wód w kilku państwach. Możliwe że dotyczy to też pielęgnic z Afryki - czerwieniak dwuplamy był rybą która zniosła u mnie przebywanie w oczku wodnym, pod koniec już w dość zimnych warunkach, bez żadnych problemów, znacznie lepiej od pielegnic amerykańskich. Podejrzewam że to odporność wyniesiona biologicznie-ewolucyjnie z naturalnych warunków, pewnie są obszary gdzie żyje w naturze w miejscach w których woda w pewnych okresach robi się zminiejsza. Fakt, napisałem wszystko zbyt ogólnie ale i sam temat jest ogólnikowy.Pamiętajmy że na Zachodzie Afryki są miejsca w których temperatura w porzed deszczowej spada poniżej 10 stopni, i podobnie jest pewnie z Ameryką Południową, skoro niektóre gatunki ziemiojadów pochodzących stamtąd nawet w akwarium potrzebują okresowego schłodzenia wody (w Gujanie np. wahania są między 18 a 39 stopni, nawet w Panamie na terenach wyżynyych temperatury spadają o 10 stopni, ale nie wiem czy pielęgnice zebry też tam żyją na wyżynach). Ofc to temperatura powietrza, ale nie bez wpływu pozostaje na temperature wody. Także występują różne pory roku, z różnymi wahaniami temperatury w różnych miejscach, a to temp. podawna w książkach to jedynie temperatura optymalna, ale często jedynie na bazie ludzkiej konceptualizacji. Po prostu w akwarystyce została przyjęta temperatura uśredniona jaką jest wspomniane już wcześniej 26-28*C. Nie wymaga to zbytniej znajomości temperatury wody w naturalnych warunkach w których żyje dany gatunek ryb. Biotopowość "pełną gębą" winna wymagać od akwarysty regulowania temperatur w choćby tak błahym zakresie jak dzień-noc gdzie w zasadzie wystarczyłoby wyłączenie grzałki na noc tak by temperatura mogła spaść o 2-3 stopnie przez noc. Podobnie sprawa ma się z podmianami wody. Należy jednak posiadać wiedze na temat ryb które wymagają takowej temperatury do prawidłowego funkcjonowania, choćby rozrodu. Nie wiem czy sa akwaryści którzy do tego stopnia odzwierciedlają naturalne środowisko ryb które posiadają. Wspomniane 26-28*C jest temperaturą bezpieczną więc takowa została przyjęta. Pozdrawiam. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Grundman Październik 31, 2010, 10:09:39 Cytuj Po prostu w akwarystyce została przyjęta temperatura uśredniona jaką jest wspomniane już wcześniej 26-28*C Jeśli będziesz trzymał swoje ryby w takiej temperaturze, to faktycznie istnieje prawdopodobieństwo że utrafisz w ich tolerancje. Aczkolwiek nie jest to najlepsze dla wszystkich, dla wielu pielęgnic (np. dla wielu akar) bardziej odpowiedni byłby przedział 21-26 stopni C, jednak w literaturze podaje się różnie (taki jak ten co podałem spotkałem w Magazynie Akwarium dla akar pomarańczowopłetwych i pielegnic plamookich). Ale jak zastosujesz zaproponowany przez Ciebie 26-28 to też utrafisz w ich tolerancje. Ale to tylko uogólnienia - znów wszystko zależy od szczegółów, czyli jakie ryby i skąd pochodzące. Warto dodać że podaje się że nad samą Amazonką skrajne wahania temperatur sięgają 14 - 40 stopni C, ale są to skrajności i pewnie zależne od danego konkretnego obszaru. Cytuj To żadna gospodarka hormonalna. Z resztą pisałem już o tym wyżej. Ryby przez wieki ewoluowały jeśli chodzi o rozmnażanie. Deszcz, a co za tym idzie ochłodzenie, w naturze oznacza dostatek pokarmu a to z kolei jest motorem napędowym ryb do rozmnażania. Jest to charakterystyczne dla mniejszych ryb. Stąd takie zachowanie u Twoich kirysów. No ale przecież nie ma seksu bez hormonów :) Zachowania zwierząt są zależne od gospodarki hormonalnej, więc zmiany temperatury też na to pewnie wpływają - jak na zachowania kirysków po ochłodzeniu wody (ale nie tylko chodzi o ochłodzenie - też o dostawe świeżej wody) - niemal autoamtycznie zmienia się zachowanie, a zachowanie czy seks jest generowane kwestiami hormonalnymi. Cytuj Bloniu, ale to już zagłębiamy się w typowy biotop z odpowiednią specyfiką prowadzenia zbiornika. Symulowanie różnych pór roku - znasz kogoś kto tak robi? No hodowcy niektórych ryb - np. wspomnianych zmieojadów, ryb sezonowych czy niektórych kirysów tak robią, a nawet muszą żeby utrzymać je w dobrej kondycji. Nie mówiąc już o hodowcach roślin znad Amazonii ;) są takie że jak np. w pewnym okresie nie zasymulujesz 12 godzinnej pory dnia to nic z nich nie będzie. Swoją drogą ciekawe że część roślin znad amazonii to rośliny dość zimnolubne ;-) Cytuj Tropikalne ryby które w naturalnym środowisku pływają w wodzie o temperaturze 26-28*C pełnie swoich zachowań (przy dostosowaniu się do wszystkich reguł akwarystyki takich jak odpowiedni litraż czy parametry wody) pokazują w takiej własnie temperaturze. Spadek temperatury hamuje naturalne zachowanie ryb To nie jest tak że hamuje naturalne zachowania. W niższych temperaturach tak po prostu te ryby się zachowują naturalnie. I bywa to wykorzystywane (obniżanie temperatury) jako naturalny czynnik np. zniechęcania do tarła u pielęgnic. Ale i w takich warunkach potrafią się rozmnożyć, ale jakoś dłużej to trwa, mniej zapału jest przy tym wszystkim, no i ikra się dłużej rozwija, potem młode jak się wydaje dłużej rosną, a nawet ikra noszona przez samice dłużej dojrzewa. Ale u ludzi też tak jakoś jest - mówi się że w ciepłych krajach dzmłodzież szybciej osiąga dojrzałość płciową ;-) Cytuj Ja może zacznę od tego. Znowu zgadzam się z mrsem że temperatura 22 ° C dla skalarów jest zła, podobno nawet poniżej tej temperatury skalary giną To jest ciekawa kwestia. Pewnie zależy od odmiany i populacji skalarów - bo przecież tych populacji i pododmian jest dużo. Ale to już napisał bloniu: "W przypadku skalarów jeszcze istotnym może być fakt skąd te skalary są Inaczej wygląda biotop lasu deszczowego, a inaczej innej części Amazonki..." Cytuj Grundman podaj swoją teorię dlaczego te ryby każda z każdą się nawalają jak na ustawkach. Masz wiedzę o pielęgnicach. Nie wiem, nigdy nie widziałem jego akwarium na żywo. Może walczą o ustalenie hierarchii? Zresztą u mnie też zebry przy wyższych temp. robią się rozemocjonowane, być może w jakiś sposób stąd okreslenie "ochładzać temperament" :D Pewnie bardziej są wtedy tarłem zainteresowane, a co za tym idzie wszystkim co z tym związane - zajmowaniem terytoriów, walką o partnerki. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Drago Październik 31, 2010, 14:33:14 Nie chcesz podać wymiarów akwarium i wielkości skalarów, więc moja teoria, ale to tylko teoria jest taka. Że skoro walczą ze sobą wszystkie ryby, nie wiem jak rozpoznałeś płeć, to jest im po prostu za ciasno. Nie mają dla siebie przestrzeni życiowej tym bardziej że pisałeś że to akwarium roślinne, przez co powierzchnia pływalna dla ryb jest bardzo ograniczona. Więc uważam że taki wystrój zbiornika jest zły dla tych ryb. Nie wiem skąd wzięła się ta bzdura że welon i bojek do kuli, a akwarium nie zależnie dla jakich ryb musi być gęsto zarośnięte.
I zdecydowana większość tak właśnie postępuje, nie zadając sobie pytania. Po co ? Po co skalarom gęsto zarośnięte akwarium roślinami ? Zastanawialiście się kiedyś dlaczego skalary nie zależnie od gatunku mają taki kształt ciała i takie ubarwienie ? Moim skromnym zdaniem akwarium dla skalarów to chociaż te gówniane 500 l i wymiary 150x 50 x70h powinny mieć. Dlaczego tak sądzę ,bo kupiłem takie właśnie akwarium jakieś 16 lat temu. I miałem w nim między innymi właśnie skalary 12 sztuk, żaglowce to ryby ławicowe należy o tym pamiętać. Jednak ze względu na bardzo ograniczone pojemności baniaków w zamierzchłej przeszłości, ryby te zalecano trzymać parami. I minimalna wysokość akwarium to 50 cm, pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. 50 cm moim zdaniem to minimalna wysokość słupa wody, nie akwarium. A dlaczego ? A dlatego że widziałem jak pływają skalary w niskich akwariach i jak w wysokich, stąd mam porównanie. Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii. Więc wydaje mi się że w tym konkretnym przypadku wykorzystują swoją energię na zapewnienie sobie przestrzeni życiowej. Bo każda forma życia od wirusa do wieloryba, ale nawet i rośliny potrzebuje przestrzeni, która zapewni jej wyżywienie, schronienie, prawidłowy rozwój czyli między innymi wzrost. Ale także i miejsce dla powielania swojego gatunku. Jednak bardzo często się o tym zapomina. I dlatego sumy rekinie np. lądują w akwarium 60 l, gdzie według właścicieli są bardzo szczęśliwe. Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki, a tu nawalają się każdy na każdego. Poza dwoma osobnikami walczącymi nie zawsze, które wydaje mi się że są najsłabsze. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Grundman Październik 31, 2010, 14:40:16 Oczywiście ja zakładałem z góry że mają wystarczjące warunki życowe zapewnione, jeśli mają za małe akwarium to inna sprawa...
Cytuj Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii. I to jest najbardziej fachowe wyjaśnienie tego co tu opisywaliśmy, że aktywnośc wielu tych ryb wzrasta wraz z temperaturą :) Cytuj Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki Pewnie tak. Choć czasem, zwłaszcza na początku, bywa że walczą i próbują swych sił wszystkie. Ale hierarchia się szybko ustabilizuje. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Domel442 Październik 31, 2010, 19:05:36 nie ze nie chce podać rozmariow skalarów tylko nie wiem ile maja bo ich nie mierzyłem a po drugie akwa było rośline co napisałem bo przerabiam je na blackwater została tylko jedna żabienica i kare kęp trawy i lostosy młode szczepki a akwa ma 125 cm długości wysokości 60 i 55 szerokie
Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Październik 31, 2010, 20:28:53 a akwa ma 125 cm długości wysokości 60 i 55 szerokie Akwarium ma 412L brutto.Po co skalarom gęsto zarośnięte akwarium roślinami ? Drago, akurat silnie spłaszczone ciało ułatwia rybom pływanie między przeszkodami, w tym wysoko rosnącymi, łodygowymi roślinami.Zastanawialiście się kiedyś dlaczego skalary nie zależnie od gatunku mają taki kształt ciała i takie ubarwienie ? Żaglowce często spotykano blisko linii brzegowej gdzie roślinność nie jest rzadkością. Moim skromnym zdaniem akwarium dla skalarów to chociaż te gówniane 500 l i wymiary 150x 50 x70h powinny mieć. Myślę, że 200x50x60 byłoby w miare komfortowe.Popełniłem ten błąd i miałem 6 żaglowców (w tym dwie pary) w 240l. Walki samców były okropne. A jeszcze gorsze było to, że pary wycierały się w tym samym czasie. Ostatecznie ryby zostały sprzedane do baniaka 200cm długości. Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii. Więc wydaje mi się że w tym konkretnym przypadku wykorzystują swoją energię na zapewnienie sobie przestrzeni życiowej. Bo każda forma życia od wirusa do wieloryba, ale nawet i rośliny potrzebuje przestrzeni, która zapewni jej wyżywienie, schronienie, prawidłowy rozwój czyli między innymi wzrost. Ale także i miejsce dla powielania swojego gatunku. Amen, Drago :)Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki, a tu nawalają się każdy na każdego. Poza dwoma osobnikami walczącymi nie zawsze, które wydaje mi się że są najsłabsze. [/quote] Ryby są młode to i potyczki się trafią. Jeśli będziesz trzymał swoje ryby w takiej temperaturze, to faktycznie istnieje prawdopodobieństwo że utrafisz w ich tolerancje. Aczkolwiek nie jest to najlepsze dla wszystkich, dla wielu pielęgnic (np. dla wielu akar) bardziej odpowiedni byłby przedział 21-26 stopni C, jednak w literaturze podaje się różnie (taki jak ten co podałem spotkałem w Magazynie Akwarium dla akar pomarańczowopłetwych i pielegnic plamookich). Ale jak zastosujesz zaproponowany przez Ciebie 26-28 to też utrafisz w ich tolerancje. Ale to tylko uogólnienia - znów wszystko zależy od szczegółów, czyli jakie ryby i skąd pochodzące. Wszystko się zgadza.Sam wiesz jak to jest z literaturą. Jedna podaje inny zakres temperatury, kolejna jeszcze inny. Najlepiej byłoby poznać zakres temperatury jaki występuje w środowisku wodnym w rejonie w którym gatunek występuje naturalnie i zastosować to w baniaku, oczywiście z symulowaniem dnia i nocy + pora roku. A trzymanie ryb w temperaturze zbliżonej do 26*C? Większość ryb będzie zdrowa i nie będzie miała problemów z rozwojem. W myśl tego co powiedział Drago, ryby będą po prostu aktywne. No ale przecież nie ma seksu bez hormonów :) Zachowania zwierząt są zależne od gospodarki hormonalnej, więc zmiany temperatury też na to pewnie wpływają - jak na zachowania kirysków po ochłodzeniu wody (ale nie tylko chodzi o ochłodzenie - też o dostawe świeżej wody) - niemal autoamtycznie zmienia się zachowanie, a zachowanie czy seks jest generowane kwestiami hormonalnymi. Tyle, że coś najpierw musi wywołac w/w zachowanie u ryb.Nie ma co polemizować, Grundman. Ryby podchodzą do tarła wraz z ochłodzeniem wody z uwagi na dostatek pokarmu. Lata, dekady i wieki ryby ewoluowały właśnie po to by dojść do perfekcji w reprodukcji tzn. efektywnego rozmnażania tak by strata narybku była jak najmniejsza i tak by ryby bez problemu mogły przetrwać. Nazwiesz to gospodarką hormonalną, seksem czy czarną dziurą - efekt jest taki sam. Zachowanie Twoich kirysów tylko to potwierdza. Z punktu widzenia ewolucji, podchodzenie do tarła w "porze suchej" byłoby niepotrzebną strata potomstwa. Przetrwanie w sytuacji deficytu pokarmu z jednej strony, a z drugiej wygłodniałych drapieżników byłoby w zasadzie niemożliwe. No hodowcy niektórych ryb - np. wspomnianych zmieojadów, ryb sezonowych czy niektórych kirysów tak robią, a nawet muszą żeby utrzymać je w dobrej kondycji. Nie mówiąc już o hodowcach roślin znad Amazonii ;) są takie że jak np. w pewnym okresie nie zasymulujesz 12 godzinnej pory dnia to nic z nich nie będzie. Wspominasz typowych bitopowych hodowców.Spójrzmy teraz przez pryzmat forum wodnego świata, albo przez pryzmat innych forów. Ilu znajdziesz tam biotopoych hodowców? Ziemiojady przetrwają, rozmnożą się w warunkach akwariowych w stałej temperaturze. Nie ma co demonizować, że bez symulowania 12 godzinnej pory dnia niz z tego nie będzie. Bo zakładam, że masz na myśli symulowanie temperatury, nie tylko i wyłącznie światła. To nie jest tak że hamuje naturalne zachowania. W niższych temperaturach tak po prostu te ryby się zachowują naturalnie. I bywa to wykorzystywane (obniżanie temperatury) jako naturalny czynnik np. zniechęcania do tarła u pielęgnic. Ale i w takich warunkach potrafią się rozmnożyć, ale jakoś dłużej to trwa, mniej zapału jest przy tym wszystkim, no i ikra się dłużej rozwija, potem młode jak się wydaje dłużej rosną, a nawet ikra noszona przez samice dłużej dojrzewa. Chodziło mi o to, że ryby ukazują pełnie swoich zachowań właśnie w optymalnej dla nich temperaturze. M.in. tarło.U ludzi też występuje pojęcie komfortu cieplnego. W zbyt wysokiej temperaturze nie jesteśmy efektywni w żadnej dziedzinie życia, w zbyt niskiej podobnie. Dla człowieka komfort cieplny określany jest w przedziale temperatury 23-25*C. Myślę więc, że tym samym wyznacznikiem posługiwano się dobierając uśrednioną temperatury dla ryb trzymanych w warunkach akwariowych. Wyłączając z tego wszystkiego biotopowych hodowców i nie zamęczając i zniechęcając młodych akwarystów szerokim pojęciem jakim jest wpływ temperatury na ryby określono właśnie pewien przedział temperaturowy w którym, jak sam napisałeś, istnieje spore prawdopodobieństwo, że ryby będą zadowolone. Po prostu zakres temperatur w którym ryby się rozmnażają a także który występuje najczęściej w naturalnym środowisku, został uznany za bezpieczny i takowy został przyjęty i po dzień dzisiejszy jest podawany przez literature. Weź do ręki pierwszą z brzegu książkę akwarystyczną, nie ma słowa o symulowaniu dnia i nocy, rana i południa. Jest tylko lakoniczne określenie w stylu "optymalna temperatura na poziomie.......". Nie sądze też by autor tematu chciał poznać w/w zagadnienia. On zastanawiał się tylko nad zachowaniem ryb w takiej i takiej temperaturze. Dodatkowo, myślę, że takimi dywagacjami możemy go tylko zniechęcić - podobnie jak wielu młodych, niedoświadczonych akwarystów :) Nie wiem, nigdy nie widziałem jego akwarium na żywo. Może walczą o ustalenie hierarchii? Zresztą u mnie też zebry przy wyższych temp. robią się rozemocjonowane, być może w jakiś sposób stąd okreslenie "ochładzać temperament" :D Pewnie bardziej są wtedy tarłem zainteresowane, a co za tym idzie wszystkim co z tym związane - zajmowaniem terytoriów, walką o partnerki. Bawią się zapewne :)To wszystko. Pozdrawiam. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Drago Październik 31, 2010, 21:38:53 Litraż nie jest tragiczny, ale długość może być za mała na tyle osobników.
A no właśnie mrs trafiłeś w sedno, skalary lubią przebywać między zatopionymi gałęziami i podmytymi korzeniami drzew.Jak na zdjęciu. (http://images.travelpod.com/users/jodieandandy/rv_life.1203702960.bald-cypress-knees-grow-from-roots.jpg) http://www.travelpod.com/travel-photo/jodieandandy/rv_life/1203702960/bald-cypress-knees-grow-from-roots.jpg/tpod.html Dlatego mają tak silnie ścieśniony i wyciągnięty kształt ciała, oraz ubarwienie ochronne które wbrew pozorom jest maskujące w takiej plątaninie. I tak powinien wyglądać wystrój akwarium dla żaglowców. Oczywiście nie ma co przesadzać z tymi gałęziami, natomiast akwaria roślinne wogóle się nie nadają dla tych ryb, jednak jest inaczej. Ale to nie znaczy że roślin być nie może, mogą i tak jak napisałeś łodygowe i wysokie. Z takich akwariowych to najlepsze są trawy nurzaniec olbrzymi lub cryptocoryne aponogetifolia. Dobra też by była chyba nasza popularna trzcina, kosaciec, tatarak zwyczajny, pałka szerokolistna, tylko nie wiem czy to by się utrzymało w akwarium. Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: Grundman Listopad 01, 2010, 06:45:48 Moim zdaniem akwarium Domela jest wystarczające, i nie dzieje się tam nic niezwykłego czy niepokojącego (walki).
Co do pomysłu z roślinami dla skalarów - to często takich w ich środowisku naturalnym brak. Co innego przybrzeżne korzenie czy częsci przybrzeżnych roślin padające do wody, tam pewnie skalary udają się na czas tarła. To jak z peilęgniczkami - też brak w ich środowisku roślin (te same wody co skalary) lecz większość hodowców i tak je z roślinami trzyma, bo to nie przeszkadza, ładnie wygląda, i jest praktyczne. Cytuj Lata, dekady i wieki ryby ewoluowały właśnie po to by dojść do perfekcji w reprodukcji tzn. efektywnego rozmnażania tak by strata narybku była jak najmniejsza i tak by ryby bez problemu mogły przetrwać. (...) Z punktu widzenia ewolucji, podchodzenie do tarła w "porze suchej" byłoby niepotrzebną strata potomstwa. Przetrwanie w sytuacji deficytu pokarmu z jednej strony, a z drugiej wygłodniałych drapieżników byłoby w zasadzie niemożliwe. No i za to aby nie było tych strat decydują hormony, które zawiadamiają organizmem czy w sprzężeniu z opewnymi bodźcami z zewnątrz regulują pracę organizmu. Cytuj Chodziło mi o to, że ryby ukazują pełnie swoich zachowań właśnie w optymalnej dla nich temperaturze. M.in. tarło. A mi tylko o to by ich zachowań w zimniejszej wodzie nie nazywać jednak nienaturalnymi ;) Tytuł: Odp: wpływ temperatury na agresywnosci ryby Wiadomość wysłana przez: mrs Listopad 01, 2010, 09:54:55 A mi tylko o to by ich zachowań w zimniejszej wodzie nie nazywać jednak nienaturalnymi ;) Z tego też powodu przyznałem Ci rację :) |