Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata

Akwarystyka => Woda => Wątek zaczęty przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 19:45:41



Tytuł: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 19:45:41
Pytanie jak w temacie, co jest nie tak i jak się pozbyć badziewia???
NO3 - poniżej 5
PO4 - 0,1
Fe - niewykrywalne testami
PH - 7,2
GH - 14
KH - 10
Akwa 72l mocno zarośnięte
Oświetlenie 2x24
i cała masa ochydnych zielonych nitek i trochę brunatnych pędzelków.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 12, 2009, 19:56:34
jakie świetlówki?
Podłącz Co2 , skróć trochę czas świecenia


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 20:00:00
Sorry zapomniałam napisać: CO2 jest, świecę 10 godz.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 12, 2009, 20:07:14
a to za mało Co2 podajesz i zmniejsz twardosci a jak przy 10 godz. masz nitki to skróć czas do 8 puki nie pozbędziesz się nitek


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 12, 2009, 20:16:20
noo 10 godzin ... a ile ma akwarium?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 12, 2009, 20:17:14
możesz jeszcze dodatkowo zmniejszyć przepływ wody


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 20:23:38
Akwa ma prawie rok.
Czemu zmniejszyć przepływ? Na powierzchni tworzy mi się korzuch bakteryjno - glonowy.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 12, 2009, 20:31:04

Czemu zmniejszyć przepływ? Na powierzchni tworzy mi się korzuch bakteryjno - glonowy.
o masakra widzę w tym akwarium ... zmniejszyć bo piszesz o krasnorostach tez a krasnorosty lubią duży przepływ...
Zbierz ten kożuch , zbij twardości i ph, zmniejsz przepływ , skróć świecenie mimo wszystko- albo przez jakiś czas świeć na jedną świetlówkę? - w każdym razie zmień cos z tym światłem - (nie napisałaś jeszcze jakie to swietlówki...? ) , ale i kontroluj N i P


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 20:46:32
Cytuj
(nie napisałaś jeszcze jakie to swietlówki...? )
A bo nie pamiętam :) Ale są T5 akwarystyczne, nie zwykłe.
Cytuj
zmniejszyć bo piszesz o krasnorostach tez a krasnorosty lubią duży przepływ...
Tylko, że one rosną najlepiej akurat po przeciwnej stronie akwa, tam gdzie praktycznie nie ma przepływu. A najpiękniejsze są na kostce lipowej skąd CO2 wylatuje :)
Za twoją radą skrócę świecenie. Gorzej będzie z twardością i ph. Ostatnio o mało nie wykończyłam zbrojników, bo puściłam więcej CO2, więc ph spadło szybko do 6,8. Teraz trochę się obawiam takich kombinacji tym bardziej że mam CO2 z bimbrowni więc ciężko tu o precyzje. Spróbuję może jakiś liści czy szyszek żeby nie było tak gwałtownych skoków.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 12, 2009, 20:52:07
tak akwarystyczne - ale jakie- sprawdź symbole na swietlówkach
samo skrócenie swiecenia to nic nie da - musisz zadziałać ''kompleksowo'' ;) tak jak pisałam wyżej ph niech i będzie 6,8 tylko nie od razu a powoli , twardości zbijesz za pomocą wody demineralizowanej -lej pół na pół z kranem, i przepływ  zmniejsz mimo wszystko


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 12, 2009, 21:02:01
a ja proponuje zrobić tak:

0. oczyść wszystkie rośliny ile się da na maxa, im lepiej wyczyścisz tym efekt końcowy będzie lepszy, bardzo zarośnięte części pousuwaj, żwir z góry jeśli są na nim glony usuń, wiem że to trochę zabawy ale nikt nie obiecywał że będzie łatwo :)
1. kup lampę UV w zależności od litrażu poczytaj dostosuj, włącz na wyjściu filtra
2. kup skimmer - odpieniacz zaoszczędzisz nerwów związanych z biofilmem, tym syfem na powierzchni co Ci się tworzy, to urządzenie ściąga wszystkie nieczystości tworząc kryształową powierzchnie wody
3. skróć świecenie do 6 godzin lub świeć w cyklu 3-4 godziny potem przerwa 2 godziny i znowu świeć 3-4godziny
4. podmiana wody 50% już
5. co 3 dni podmiana 30% wody przez 2 tygodnie, nie nawoź do toni mikro!!, po podmianie uzupełnij makro - minimum
6. jak się wszystko ustabilizuje to podmianka co tydzień 30% lub co 2 tyg 50%, ale lepiej częściej a mniej można 25% na tydzień

po ustabilizowaniu się nie zapomnij o prawidłowym nawożeniu do toni bo przy takim oświetleniu bez nawożenia rośliny długo nie pociągną, poza tym braki jednych substancji będą powodowały że rośliny nie będą brały innych (azotany) no i znowu będziesz mieć plagę glonów :) wszystko przed tobą

glonów się nie pozbędziesz ale znacznie ograniczysz poprzez odpowiednie działania


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 12, 2009, 21:05:10
 NARVA o barwie światła 6000K DAYLIGHT - co o nich myślisz?
Twoim zdaniem liście ketapangu (czy jak mu tam) będą dobre na stopniowe obniżenie ph? A może powinnam zastosować wkład torfowy w filtrze?
Cytuj
nikt nie obiecywał że będzie łatwo
Nikt też nie mówił że będzie tak trudno ;D
Nie nawożę mikro. Podaję tylko trochę potasu, ale zamierzam zwiększyć dawkę.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 13, 2009, 04:43:48
czyszczenie mechaniczne z glonów wszystkiego - to ja myślałam że to sie rozumie samo przez sie - więc nie narzekaj tylko ''zrywaj glony''
skimer - dobry pomysł( ale nie konieczny) ,z lampy uv bym jednak zrezygnowała...  bo choć na glony jednorazowo dobrzez by się spisałą to myslę że na dłuższą metę może wyrządzić więcej szkody niż pożytku...
jak z rana sie ponownie parametrom przyglądam to choć wczoraj wydawały mi się dobre całkiem to dziś widzę : po4 0,1 to za duże przy no3 5  :( więc tak podmiana  i po podmianie sprawdż parametry -
świetlówki nie są złe ( ale dwie takie same?) , moim zdaniem liscie możesz dać tylko nie przesadż z nimi ale bardziej niż o obniżenie ph( bo na to to przy tym tww bym nie liczyła) przydadzą pod wzgledem garbników ( których glony nie kochają) i zmiany koloru wody i co za tym idzie światła.A na obniżenie ph zacznij lać demi zbijając tww i wtedy ph zobacz powinno samo zacząć spadać bez zwiększenie podawania co2.Przy tym no3 to ja bym dała sobie spokój z nawożeniem potasem .


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: andrzej72 Sierpień 13, 2009, 07:18:49
NO3 - poniżej 5
PO4 - 0,1
Stąd się biorą glony. Zbyt niskie NO3 to już początek glonów. Moim skromnym zdaniem NO3 powinieneś mieć na poziomie 10-15 mg/l a PO4 w okolicach 1 do maks 1,5 mg/l. W swoich baniakach trzymam NO3:PO4 w stosunku 10:1 a momentami 6:1 i glonów jak na razie nie widzę.
Jeśli masz długie nitki to oznacza to ,że przesadziłeś z mikro. Żelaza nie podawaj
a ja proponuje zrobić tak:
1. kup lampę UV w zależności od litrażu poczytaj dostosuj, włącz na wyjściu filtra
Lampa wg mnie to zbędny bajer. Lampa dodatkowo wytłucze także i te pożyteczne bakterie. Jak się nie zadba o wodę, nie mierzy parametrów i nie zacznie rozsądnie nawozić to glonki będą wracać nawet jeśli bedę miał trzy lampy i pięć skimmerów.
Wielu uważa, że skracanie czasu świecenia to nie jest metoda na walkę z glonami, bo glony świetnie radzą sobie także przy minimum światła - podobno wystarcza im to co wpada przez szybę - przy takiej ilości tez sobie radzą. Walcząc z glonami nigdy nie skracałem czasu świecenia - dokonywałem podmian i nawoziłem z głową. Glony sobie poszły.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 13, 2009, 07:43:22
widzę że wielu forumowiczów bagatelizuje lampę UV, bo albo jej nie ma albo nie wie jak działa, otóż lampa UV nie służy do bezpośredniego niszczenia glonów, lecz do oczyszczania wody z glonów (woda przenosi mikro organizmy oraz mikrorośliny np glony) i niebezpiecznych pasożytów, warto poczytać o czystości wody substancjach szczególnie organicznych zawartych w wodzie oraz biologii

odrębną sprawę stanowi stosowanie lamp UV, należy pamiętać o tym że zawsze montujemu ją na WYLOCIE a nie na wlocie filtra, i nigdy nie stosujemy 24h na dobę, lampa UV powinna być stosowana w zależności od wielkości akwa i potrzeb kilka razy na dobę w krótkich cyklach np; 2 razy na dobę po 15 minut codziennie, można też - co daje doskonałe efekty - stosować w nocy np: godz. 18:00 okres po wegetacyjny gasnie główne oświetlenie i załącza się lampa UV (np; na 5-15min) w celu zmiejszenia populacji masy biologicznej zawartej w wodzie - chociażby wybiciu bakterii przyniesionych z pokarmem mięsnym żywym itp....
następnie godzina 0:00 lampa znowu włącza się na 5-15 min, a rankiem każdego dnia można podziwiać kryształową wodę

godziny i czasy podałem przypadkowo i należy dostosować do własnych potrzeb moje akwa ma takie czasy i godziny włączenia 325 l czyli 2 razy na dobę po 15 min

jeśli pojawi się zmętnienie wody po np odmulaniu lub zmianach - sadzeniu roślin, załączam ręcznie lampę na 1-2godz. - resztę zrobią filtry

tu można poczytać o działaniu lampy UV na glony oraz walce z glonami w stawie, ale większośc rad spokojnie można stosować w akwa - polecam ->
http://www.pmp.p-net.pl/walka_z_glonami.htm


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Sierpień 13, 2009, 08:29:17
(...)glony świetnie radzą sobie także przy minimum światła(...)
Prawda. Glony zmienią kolor barwnika i wykorzystają maksymalnie światło, jakie mają. Każdy chyba widział butelkę/wazon zapomniane i stojące nawet w cieniu, a całe z glonami?

Mirmil
Co do lampy UV, to od razu kojarzą mi się amury w jeziorze. Wpuszcza się amury, żeby zjadły nadmierną roślinność i co się dzieje? Amury trawią tylko 50% masy, a reszta swobodnie pływa i stan wody jest gorszy niż przed amurami, bo związki nie są już związane przez rośliny.
Z lampą UV będzie podobnie, zabijesz glony, ale związki będą pływały, wyłączysz UV i glony namnożą się nowe i to w tej samej ilości, a glony potrafią to robić szybko. Jest to rozwiązanie dobre, dla kogoś, kto się nie zna/nie ma czasu itd. na bawienie się parametrami wody. Otrzymuje wodę przezroczystą, ale musi naświetlać stale  :-\


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 13, 2009, 14:00:29
Otrzymuje wodę przezroczystą, ale musi naświetlać stale  :-\

to jest trzecia prawda góralska :)

przeczytaj dokładnie co napisałem w poście wyżej, i nic nie pływa bo filtry wyłapują wszystko co nie żyje i bakterie w nich zawarte konsumują tę masę, no i nigdzie nie napisałem że jest to sposób na glony jedyny słuszny - wręcz przeciwnie jest to jeden z elementów wspomagających oczyszczanie wody z np zakwitu, sporej ilości substancji bio pasożytów itp, a walka z glonami to zespół kompleksowych działań

chodziło mi o to że w dalszym ciągu panuje przekonanie że lapma to zbędny bajer jak twierdzi andrzej72, pora na dyskusję popartą faktami i doświadczeniem a nie rzucanie pustych sloganów


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 13, 2009, 14:23:03
a ja jeszcze mam pytanko bo i ja walczę z glonami.
Wszyscy zalecają żeby np zmniejszyc oświetlenie, podmieniac częściej wodę itp.

Po jakim czasie powinno się widzieć efekty znikania glonów z baniaczka ?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Sierpień 13, 2009, 14:36:01
(...)nic nie pływa bo filtry wyłapują wszystko co nie żyje i bakterie w nich zawarte konsumują tę masę(...)
To się nazywa filtr idealny.  :D Takie filtry są... w powieściach sf. ;)

kubek1976
To długi proces, jeśli skorzystasz z UV, to efekt dostaniesz od razu, ale tylko w toni. Na roślinach, gdy zobaczysz efekt po tygodniu, to znaczy, że jest dobrze.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 13, 2009, 16:16:50
(...)nic nie pływa bo filtry wyłapują wszystko co nie żyje i bakterie w nich zawarte konsumują tę masę(...)
To się nazywa filtr idealny.  :D Takie filtry są... w powieściach sf. ;)

po o właśnie są dwa filtry jeden kubeł stricte biologia a drugi wewnętrzny do wyłapywania "farfocli" z wody

Muchomorek: jeśli masz wątpliwości zapraszam do mnie na małe show było już wielu widzieli jak to działa i już wierzą że się da :)


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: andrzej72 Sierpień 13, 2009, 16:49:18
chodziło mi o to że w dalszym ciągu panuje przekonanie że lapma to zbędny bajer jak twierdzi andrzej72
Wyraziłem swoją opinię na temat stosowania lampy. Używałem kiedyś UV-ki. Oceniłem po pewnym czasie, że korzyści z niej mam niewiele. Sprzedałem i do urządzenia wracać więcej nie mam zamiaru.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Sierpień 13, 2009, 17:23:09
Muchomorek: jeśli masz wątpliwości zapraszam do mnie na małe show było już wielu widzieli jak to działa i już wierzą że się da :)
Za zaproszenie dziekuję, skorzystam, gdy będę w pobliżu.
Myślę, że prawda jest po środku, w Twoim akwarium jest zbilansowane wszystko i w zasadzie filtr UV nie jest Ci potrzebny. Masz ładne i zadbane akwarium i tych glonów i wolnej materii nie nazbiera się za dużo.
Co ile czyścisz ten filtr "mechaniczny" i jak często robisz podmiany?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 13, 2009, 18:02:59
tak: tylko weź pod uwagę jedna rzecz mam dużo rybek i karmie dobrze więc chcąc czy nie zbiera się dużo czasami szczególnie jak dam mrożone serca to w wodzie pozostaje sporo mikro masy i to widać ponadto paletki brudzą a ja prawie nie odmulam wiec trochę mnie to "zadbanie" kosztuje pracy :), i myślę że nie dałbym rady z podmianami jakbym nie miał killera na bakterie, odpukać nie miałem żadnych chorób w tym nowym zbiorniku

jest jeszcze jedna ważna rzecz nie używam wody RO leje kranówkę nieodstaną uzdatnioną (chlor+metale ciężkie), w której czasami mogą wystąpić różne świństwa dlatego lampa UV jest mi niezbędna żeby mieć 100% pewności że nie namnoży się nadmiar jakiegoś dziadostwa którego może nie być nawet widać, poza tym jak pisałem lampa chodzi 2 razy na dobę po 15 minut i jestem pewien że dużo mi pomogła na starcie i teraz a ponieważ jest na wylocie filtra nie martwię się o te dobre bakterie i tak się namnożą i wylecą z filtra

filtr mechaniczny czyszczę co 2-3 tygodnie i jest nieźle zapchany a podmianka co tydzień była bo akwa świeże teraz przeciągnąłem i już drugi tydzień leci myślę że w ten weekend podmienię ze 30-35 %


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 13, 2009, 20:13:23
Cytuj
Jeśli masz długie nitki to oznacza to ,że przesadziłeś z mikro. Żelaza nie podawaj
Nie przesadziłam z mikro bo w ogóle nie nawożę (prócz odrobiny potasu). Żelazo, jak już pisałam, nie jest wykrywalne testami.
Świetlówki mam obie takie same, były w zestawie z lampą.
Kupno lampy UV na razie nie wchodzi w rachubę, muszę walczyć metodami chałupniczymi ;)
Cytuj
czyszczenie mechaniczne z glonów wszystkiego - to ja myślałam że to sie rozumie samo przez sie - więc nie narzekaj tylko ''zrywaj glony''
No jasne, że zrywam, klnę i zrywam >:D
Co do parametrów i tego nieszczęsnego NO3 to właśnie przez cały czas starałam się żeby utrzymać je na jak najniższym poziomie i teraz już zgłupiałam, bo piszecie że powinnam je podnieść a jednocześnie zwiększyć częstotliwość podmian, co je z pewnością jeszcze obniży. To znaczy co? Częściej podmieniać i podawać makro?
I jeszcze Ala pisze, że powinnam zmniejszyć twardość - rozumiem że po to żeby pozbyć się "pędzelków"- no ale jak się to ma do zbiorników np. Malawi? Przecież tam powinna być jeszcze twardsza woda, no i jak się mają do tego glony?
Demineralkę w mojej mieścinie można kupić tylko w Carfurze i moim zdaniem to ona śmierdzi, więc na pewno nie wleje tego do akwa (używam jej do podlewania storczyków).
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i proszę o jeszcze :)
Aha, Mirmil zarąbiste masz akwa!



Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 15, 2009, 20:44:01
No gdzie się wszyscy podziali? Zadałam parę pytań i chciałabym żeby ktoś mi rozjaśnił trochę pod sufitem.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: początkujący akwarysta Sierpień 15, 2009, 23:42:45
Witam. Podłącze się do tematu i mam nadzieję że pomożecie. Mam akwarium 45l filtr aquael fan mini , grzałkę 25v, oświetlenie aqua gloo 14v roślinki takie jak na fotkach. Nie dodaje żadnych nawozów ani CO2, oświetlam 12h. I na roślinach mam takie glony które nie dają się niczym zmyć. Jak je usunąć???
Oto fotki:
(http://images46.fotosik.pl/181/91753803ce49511bm.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=91753803ce49511b)
(http://images43.fotosik.pl/181/4617e9b0215958c7m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4617e9b0215958c7)
(http://images41.fotosik.pl/177/0b7769f2cf5a2259m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b7769f2cf5a2259)
Z góry dzięki za odpowiedzi ;)


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 16, 2009, 08:45:06
Esmi: są trzy drogi niszczenia glonów,

pierwsza polega na intensywnym nawożeniu toni po to by dać roślinom to czego potrzebują do gwałtownego wzrostu (NO3 może być wysoko wtedy dopasowujemy PO4 ale i nie tylko)w ten sposób rośliny zaczynają szybko rosnąć pobierając z wody wszystko włącznie z najbardziej ulubionymi przez glony związkami - a więc tym samym zabierając papu glonom tak?? to się nazywa wyścig o mikro, taką właśnie szkołę doradzają często forumowicze doświadczeni tym mniej doświadczonym, zapominając jednak o tym że stosując nieodpowiednie proporcje dolewanych nawozów taki początkujący narobi jeszcze większego bałaganu, ta metoda opiera się na nieustannym mierzeniu parametrów i zawartości zawiązków (pierwiastków) w wodzie więc bez sterty testów ani rusz, jest ona droga, pracochłonna i nie gwarantuje szybkich efektów,

druga metoda jaką można tu znaleźć to zaprzestanie podawania mikro i wszelkich  Fe, regularne podmiany co parę dni (utrzymywanie NO2 i NO3 jak najniżej), ograniczenie świecenia i nawożenie tylko potas (po podmianach ciut ciut makro) lub nie nawożenie w ogóle tylko ograniczenie mocy światła (również w miarę możliwości zmniejszenie ruchu wody - krasnorosty), IMHO jest to najlepsze rozwiązanie dla początkujących

trzecia metoda o jakiej czytałem to kompletne zaciemnienie akwa na jakiś czas np 3 dni, ale takie zaciemnienie że ani gram światło nie może wpaść nawet rurki silikonowe przeźroczyste też owijamy kompletny brak światło jak w piwnicy beż okien lub w czarnej skrzynce, hmm metoda kontrowersyjna trochę ale ponoć bardzo skuteczna, za to ma ona jedną a może kilka wad: - filtr kubełkowy jest do czyszczenia, bakterie prawdopodobnie obumrą i trzeba lać nitryfikację lub czekać parę dni aż się odrodzą wtedy akwarium może nie wyrabiać jeśli chodzi o filtrację biologiczną, czyli mętna woda itp..., kolejna rzecz to zmarniałe rośliny ale da się ich odratować, no i te biedne rybki pływające w kompletnych ciemnościach,

tej trzeciej metody nie próbowałem nigdy, być może kiedyś na jakimś małym akwa się zrobi eksperyment ale bez ryb

reasumując Esmi wybór metody należy do Ciebie :) powodzenia

początkujący akwarysta: doprowadziłeś do masakry, musisz zacząć działać

krótkie lekarstwo na twoje akwa wygląda tak:
1. część czystej wody zlej do jakiegoś pojemnika, czysta wanienka garnek duży lub coś innego
2. wyłów wszystkie rybki do tego pojemnika i zapewnij im natlenianie lub przenieś wyczyszczony w małej ilości wody z akwa filtr, chodzi o to żeby filtrem nie na syfić w tym pojemniku, woda posłuży później na dolewkę
3. wyrwij wszystkie rośliny z podłoża starannie i wyrzuć do kosza
4. kup zestaw roślin w sklepie i zrób im odkażanie w MFC potrójną dawkę lub nawet dawka razy 5 nie poleżą ze 2 godziny w takim roztworze
5. wyczyść porządnie podłoże w gorącej i zimnej wodzie na zmianę, można też porządną chlorowaną kranówą pojechać po tym podłożu,  wszystko ma na celu wyjałowienie i odkażenie
6. wyczyść porządnie szkło akwarium grzałkę, termometr itp.. oraz gadżety w postaci kamieni korzeni itp... na niczym na nie pozostać ani włos glonu
7. po czyszczeniu akwa i osprzętu no i podłoża zaczynasz od początku, wsypujesz żwir, możesz kupić specjalne tabletki nawozu w sklepie aby wsadzić pod korzenie roślin, zalewasz wodą odstaną bez chloru tak do około 1/3 akwa i sadzisz roślinki, wkładasz osprzęt kamienie korzenie itp, dolewasz wody do połowy sprawdzasz temperaturę wody i przenosisz ryby, na końcu dolewasz ile się da tej wody starej gdzie były ryby, ale czystej nie ściągaj z dna odchodów i zabrudzeń, dolewasz ile się da
8. na koniec dolewasz tej czystej odstanej bez chloru do pełna, i parę kropel MFC do akwa

i następnie siadasz i czytasz fora jak postępować ze świeżym akwarium.

Parę rad:
1. Ryb nie karm przez 2 dni!! zero ani drobinki, potem tyle żeby od razu zjadły jak coś zleci na podłoże to znaczy że za dużo dajesz, jeśli będziesz przekarmiał to będziesz miał to co wcześniej jeden wielki glon, ryb nie karm częściej jak 3 razy dziennie w bardzo małych ilościach
2. kup sobie potas i makroelementy - niewielką ilość, na początek po restarcie przez 2 tygodnie NIE DWAJ NICZEGO, po 2 tygodniach 1/2 dawki makro, i 1 dawka potasu raz na 2 tygodnie po każdej podmianie wody, podmianę co 2 tygodnie (przez pierwszy miesiąc możesz robić co tydzień - ALE nawóz co 2 tygodnie nie częściej, dawki jak pisałem) rób w ilości 25-35%
3. świeć na początek maksymalnie 6-7godzin, i ani minuty dłużej, po miesiącu zwiększ świecenie do 7-8 godzin, za pól roku będziesz mógł świecić 12 godzin,
4. części roślin lub inne gnijące rzeczy usuwaj z akwa jak najszybciej się da,

napisz coś więcej o akwa o obsadzie gdzie stoi czy światło słoneczne pada na akwarium itp.. 
powodzenia <papa>


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 16, 2009, 11:09:45
Trzecia metoda to już sport ekstremalny ;) nie zaryzykuję w akwa z żyjątkami. Jak mi się nie uda inaczej to zastosuję się do rady jaką dałeś początkującemu akwaryście, chociaż wyłapanie malutkich krewetek spośród krzaków to też ekstrema :) Dzięki za rady


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 16, 2009, 11:35:19
ja zawsze wyrywałem rośliny tak aby narobić jak najmniej brudu potem wyciągałem gadżety, a na końcu łapałem ryby, potem 15 minut przerwy aż się woda odstanie no i na końcu krewetki ale tylko te które są większe jak 1 cm reszta leci w kanał, teraz jak założyłem ponad 300l nie ma szans na restart i zdaje sobie sprawę z tego że trzeba dbać o to żebym nie musiał stracić 40 kg żwirku gdyż pod żwirkiem mam substraty różne mieszanka od filtusa start, floran, poprzez jakieś niemieckie wynalazki z dużą ilością makro i mokro a na aqua substrate II i III kończąc, warstwa jest spora i gdyby się do wymieszało tak jedyne co można to wyrzucić,

p.s. trzecia metoda to jest hard core i nie odważyłbym się jej zastosować na dyskowcach :)

powodzenia Esmi daj znać co ci z tego wyszło i pokaż swoje akwa na zdjęciach   


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 17, 2009, 04:51:56
No gdzie się wszyscy podziali?
Ja wymiękłam poprostu - napisałam Ci dokładnie co masz zrobic a Ty i tak tego nie zrobiłaś i nie zanosi sie abyś miała zrobić , widze że pojawiło sie kilku kolegów również ze sprzecznymi radami - Ty i tak wybierzesz to co Ci jest wygodniej i na rękę wiec wybieraj nie moja sprawa.
  zaciemnienie że ani gram światło nie może wpaść nawet rurki silikonowe przeźroczyste też owijamy kompletny brak światło jak w piwnicy beż okien lub w czarnej skrzynce, hmm metoda kontrowersyjna trochę ale ponoć bardzo skuteczna, za to ma ona jedną a może kilka wad: - filtr kubełkowy jest do czyszczenia, bakterie prawdopodobnie obumrą i trzeba lać nitryfikację lub czekać parę dni aż się odrodzą wtedy akwarium może nie wyrabiać jeśli chodzi o filtrację biologiczną, czyli mętna woda itp..., kolejna rzecz to zmarniałe rośliny ale da się ich odratować, no i te biedne rybki pływające w kompletnych ciemnościach,
Mirmil nie zmyślaj.Akurat na sytuację która ma Esmi nie polecam zaciemniania-(tylko zmianę warunków w akwa) . Ale nie prawdą jest że bakterie w filtrze obumrą! , nie prawdą jest że rosliny w jaki kolwiek sposób zmarnieją przez te 3 dni , a o ryby tez nie ma się co martwic bo jak ryby mają ciemno to śpia - nie mają zegarków ani telewizorów więc nie maja wyjścia.
Metodą kontrowersyjną to bym raczej nazwała restart który polecasz młodemu akwaryscie na krasnorosty.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 17, 2009, 20:23:24
Cytuj
Ja wymiękłam poprostu - napisałam Ci dokładnie co masz zrobic a Ty i tak tego nie zrobiłaś i nie zanosi sie abyś miała zrobić , widze że pojawiło sie kilku kolegów również ze sprzecznymi radami - Ty i tak wybierzesz to co Ci jest wygodniej i na rękę wiec wybieraj nie moja sprawa.
A skąd wiesz, że nie zrobiłam? Owszem zrobiłam. Mam tylko problem z obniżeniem twardości, bo jak już pisałam jedyna demineralka w moim mieście jest w Carfurze i moim zdaniem śmierdzi, więc do akawa jej na pewno nie wleję. Filtra RO póki co na razie nie posiam. Po za tym wszystko robię tak, jak mi napisałaś. Nie rozumiem czemu się nadymasz.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: margin Sierpień 17, 2009, 20:50:59
Witam. Podłącze się do tematu i mam nadzieję że pomożecie. Mam akwarium 45l filtr aquael fan mini , grzałkę 25v, oświetlenie aqua gloo 14v roślinki takie jak na fotkach. Nie dodaje żadnych nawozów ani CO2, oświetlam 12h. I na roślinach mam takie glony które nie dają się niczym zmyć. Jak je usunąć???
Oto fotki:
([url]http://images46.fotosik.pl/181/91753803ce49511bm.jpg[/url]) ([url]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=91753803ce49511b[/url])
([url]http://images43.fotosik.pl/181/4617e9b0215958c7m.jpg[/url]) ([url]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4617e9b0215958c7[/url])
([url]http://images41.fotosik.pl/177/0b7769f2cf5a2259m.jpg[/url]) ([url]http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=0b7769f2cf5a2259[/url])
Z góry dzięki za odpowiedzi ;)

Też mam takie okazałe krasnorosty w 126 l, tylko spokojnie z nimi walczę bez żadnego restartu. Przestałam karmić mrożonkami, zmniejszyłam przepływ wody (rezygnacja z kurtyny powietrznej), obniżyłam Ph dodając szyszki olchy i black water tetry, a światło wręcz wzmocniłam (rezygnując z roślin pływających) i po tygodniu widzę rezultaty. Prawie codziennie usuwam obumarłe glońska.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 17, 2009, 22:52:53
hehe margin: powodzenia - najbardziej mi się podoba to: "obniżyłam Ph dodając szyszki olchy i black water tetry", a o ile obniżyłaś?, a wiesz chociaż jaką masz twardość wody?
to też jest dobre: "Prawie codziennie usuwam obumarłe glońska." <- i co tak przez półtorej roku będziesz?
W sumie każdy ma jakąś swoją receptę na glony, może ten twój spokój faktycznie wygra z glonami ale czy pokona ich to nie wiadomo, ja uważam że jak ktoś ma taką masakrę jak na w/w zdjęciach musi działać, bo samo się nie zrobi  <papa>


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 18, 2009, 04:32:41
Esmi lej tą z carfura a jak masz naprawdę opory co do niej to idź na stację benzynową - tam mają napewno -ale cena nie zachęca...
W sumie każdy ma jakąś swoją receptę na glony, może ten twój spokój faktycznie wygra z glonami ale czy pokona ich to nie wiadomo, ja uważam że jak ktoś ma taką masakrę jak na w/w zdjęciach musi działać, bo samo się nie zrobi  <papa>
jak ktoś ma taką sytuację jak na zdjęciach i metodą która wybierze do walki z glonami będzie restart to gwarantuję że po góra! 2 miesiacach ( a podejzewam że tygodniach) będzie miał dokładnie to samo - jeśli nie gorzej.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: margin Sierpień 18, 2009, 07:39:54
hehe margin: powodzenia - najbardziej mi się podoba to: "obniżyłam Ph dodając szyszki olchy i black water tetry", a o ile obniżyłaś?, a wiesz chociaż jaką masz twardość wody?
to też jest dobre: "Prawie codziennie usuwam obumarłe glońska." <- i co tak przez półtorej roku będziesz?
W sumie każdy ma jakąś swoją receptę na glony, może ten twój spokój faktycznie wygra z glonami ale czy pokona ich to nie wiadomo, ja uważam że jak ktoś ma taką masakrę jak na w/w zdjęciach musi działać, bo samo się nie zrobi  <papa>
Akwarystyka moim zdaniem to sztuka cierpliwości, jeśli nawet przez półtora roku, to nigdzie mi się nie śpieszy. Młode listki roślin są wolne od syfu, więc jest nadzieja na sukces. Wiem jaką mam twardość wody, to że jestem kobietą nie znaczy, że jestem głupia. Hoduję rybki już kupę lat i radzę sobie bez elekronicznych bajerów i lania chemii bez umiaru. Kiedyś już miałam glony na wszystkim ... i co jak się pojawiły tak zniknęły. Cierpliwość i tylko cierpliwość Kolego z Przemyśla.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: darek74k Sierpień 18, 2009, 22:09:27
Mi się zdaje ze glony są dlatego ze niema żadnych drobnoustrojów co by je zjadały


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 19, 2009, 20:12:04
Cytuj
Mi się zdaje ze glony są dlatego ze niema żadnych drobnoustrojów co by je zjadały
Taaa... bardzo odkrywcze... ::) A co je niby zjada?

Cytuj
Też mam takie okazałe krasnorosty w 126 l, tylko spokojnie z nimi walczę bez żadnego restartu. Przestałam karmić mrożonkami, zmniejszyłam przepływ wody (rezygnacja z kurtyny powietrznej), obniżyłam Ph dodając szyszki olchy i black water tetry, a światło wręcz wzmocniłam (rezygnując z roślin pływających) i po tygodniu widzę rezultaty. Prawie codziennie usuwam obumarłe glońska.
Gdybym ja miała same krasnorosty to byłabym przeszczęśliwa. Łatwo się je usuwa i rosną tylko w paru miejscach w malutkich pędzelkach. Te obrzydliwe ciągnące się nitki - to dopiero porażka >:D


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: darek74k Sierpień 19, 2009, 22:20:17
Cytuj
Mi się zdaje ze glony są dlatego ze niema żadnych drobnoustrojów co by je zjadały
Taaa... bardzo odkrywcze... ::) A co je niby zjada?
Poszukaj w internecie .


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: czapka Sierpień 19, 2009, 22:51:20
Ludzie tutaj epopeje piszą na temat walki z glonami a tu proszę, wystarczy trochę drobnoustrojów.
Jak ktoś już je znajdzie to za zamawiam  :D


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 21, 2009, 19:40:59
Mam jeszcze jedno pytanie: czy w ramach walki z gloniskami powinnam zdjąć prefiltr z włotu filtra zewnętrznego? Czy wg was ma to jakieś znaczenie?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 21, 2009, 19:54:24
Mam jeszcze jedno pytanie: czy w ramach walki z gloniskami powinnam zdjąć prefiltr z włotu filtra zewnętrznego?
a niby w jakim celu? Nie zdejmuj przefiltra to napewno w niczym nie pomoże ( jak już to mogło by ewentualnie zaszkodzić )


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 21, 2009, 20:02:42
Cytuj
( jak już to mogło by ewentualnie zaszkodzić )
Czemu?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 21, 2009, 21:12:23
Esmi: są trzy drogi niszczenia glonów,

pierwsza polega na intensywnym nawożeniu toni po to by dać roślinom to czego potrzebują do gwałtownego wzrostu (NO3 może być wysoko wtedy dopasowujemy PO4 ale i nie tylko)w ten sposób rośliny zaczynają szybko rosnąć pobierając z wody wszystko włącznie z najbardziej ulubionymi przez glony związkami - a więc tym samym zabierając papu glonom tak?? to się nazywa wyścig o mikro, taką właśnie szkołę doradzają często forumowicze doświadczeni tym mniej doświadczonym, zapominając jednak o tym że stosując nieodpowiednie proporcje dolewanych nawozów taki początkujący narobi jeszcze większego bałaganu, ta metoda opiera się na nieustannym mierzeniu parametrów i zawartości zawiązków (pierwiastków) w wodzie więc bez sterty testów ani rusz, jest ona droga, pracochłonna i nie gwarantuje szybkich efektów,



Odniosę się do pierwszej metody. Uważam że może być tania w stosowaniu za wyjątkiem jednego zakupu a mianowicie butli wysokociśnieniowej i reduktora aby zacząć podawać CO2. Bo wtedy możemy intensywnie nawozić kolumnę wody.
Nie jest również pracochłonna i testy nie są potrzebne pod jednym warunkiem o którym za chwilę.
Chciałbym wszystkim polecić metodę EI (estimative index) Toma Barra. Z powodzeniem stosowana na zachodzie i w Polsce ma już swoich zwolenników (jak i przeciwników :-) Sam ją stosuję z powodzeniem od kwietnia kiedy to zakupiłem butlę.

A czym to się je:
- dozujemy CO2 tak aby mieć ok 30ppm - czyli dużo powyżej czego się generalnie poleca ale na tyle że ryby to zniosą, jak pakują walizki i wychodzą z akwa to sygnał że należy lekko obniżyć. Tu przydaje się jedyny test w całej tej metodzie a mianowicie test ciągły na CO2.
- dozujemy co drugi dzień makro, 1, 3 i 5-ty - najlepiej sole (KNO3, KH2PO4, K2SO4) - wychodzi tanio, starcza na długo i można nawozić każdego rozmiaru baniak bez obawy o koszty
- w 2, 4, 6-tym dniu dozujemy mikro
- 7 dzień przerwa i potem podmiana wody 50% i od nowa. To jest ważne w tej metodzie bo dzięki 50% podmianie wody mamy pewność że nawozy się nie skumulują. Załóżmy że rośliny nie pobiorą nic z wody (co jest nieprawdą) to maksymalna kumulacja wynosi 2x dawka tygodniowa. I żadne testy nie są potrzebne. To jest ten warunek - musimy zaakceptować tak dużą podmianę wody co tydzień.

Co trzeba pilnować. To poziom CO2, przed chwilą mogło być ok, ale jak przybywa masy zielonej i rośnie zapotrzebowanie na CO2 i za chwilę może być za mało.
Druga rzecz to ilość dawkowanych nawozów. Generalnie to leje się "wiadrami" żeby nie zabrakło żadnego składnika. W efekcie dostajemy nielimitowany wzrost masy roślinnej. Dzięki temu rośliny nie wydzielają do wody cukrów, półproduktów przemiany materii, które to aktywują przetrwalniki dla glonów. Uwaga: jedynym czynnikiem limitującym wzrost jest światło! Ja święcę 8h dziennie i czasem w połowie tygodnia robię przycinkę :-)

Dla niektórych wadą może być to 50% podmienianej wody, ale z drugiej strony nie trzeba testów. Przy dużych baniakach kłopot ale dawki można też ustalić dla mniejszej ilości podmienianej wody. Poza tym wylewamy sporo nawozów do kibla ale i też sporo organiki po rybkach. Dlatego warto zaopatrzyć się w nawozy na alledrogo w postaci soli i samemu sobie zrobić tzn. wymieszać odpowiednio dobrane ilości pod skład kranówki, szybkość pobierania przez rośliny.

Jak np. wyglądają zalecane docelowe stężenia w tej metodzie:
CO2 - 30ppm plus/minus 5ppm
NO3 - 5-30mg/l
PO4 - 1-3mg/l
K - 10-30mg/l
Fe - 0,2 - 0,5mg/l

Za wiele o proporcjach i stosunkach odp. składników się nie piszę w tej metodzie. Ważne że są w wodzie i są dostępne dla roślin. Generalnie ludzie boją się wysokich stężeń np. PO4 i instalują cuda aby wyciągnąć fosfor a jest to przecież jedno z ważnych makro który przy braku zadziała limitująco dla roślin i zielenice zawitają w akwa. Z drugiej strony podanie PO4 spowoduje szybsze wchłanianie azotu i nagle gdy tego azotu zabranie obwinia się fosfor (bo go właśnie podaliśmy) i sinice gotowe bo rośliny są limitowane brakiem azotu.

Jest do metody kalkulatora dawkowania (do sporządzania nawozu makro). Ja osobiście kupiłem firmowe mikro ale też można stosować bardzo polecany zamiennik, który ma podobny skład do jakiegoś nawozów i stosowany jest w ogrodnictwie i zrobiony na dobry chelatach.

Nie znalazłem też inf. nt. co robić przy świeżych baniakach - ja np. zacząłem od połowy dawek i stopniowo co tydzień zwiększałem tak że po miesiącu doszedłem do dawek tygodniowych:
NO3 - 12mg/l (7 mam w kranie)
PO4 - 1,5 mg/l
K - 15mg/l
mikro - leje już prawie 2x tego co zaleca producent na opakowaniu (używam wyjątkowo gotowca).

Generalnie nie trzeba się w tej metodzie bać wysokich stężeń nawozów w kolumnie wody, na samym żwirku wychodziły mi całkiem ładne roślinki i zero glona. Powtórzę za Tomem, utrzymanie stałego stężenia nawozów jest trudne natomiast osiągnięcie zakresu stężeń jest stosunkowo łatwe i co najważniejsze to CO2. 90% problemów z glonami to zły poziom CO2, który może się zmieniać b. gwałtownie, nie jak stężenie każdego innego składnika. Dlatego jak już wszystko nam zaczyna grać to co robimy ... jeszcze raz sprawdzamy poziom CO2 i gazu a potem jeszcze raz stężenie CO2 i gazu.

Widziałem baniak co wyszedł tą metodą z piekła bez zaciemniania.

Pozdrawiam

p.s. pewnie Wam trochę zamieszałem w głowach, zwłaszcza początkującym ale uwierzcie mi - chcecie mieć ładne rośliny a co za tym idzie bardziej zadowolone ryby i akwarium dekoracyjne to uwierzcie w CO2.

Nie polemizuje z LT i ziemią bo się na tym nie znam i nie próbowałem. EI stosuje i działa.




Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 22, 2009, 05:44:34
Wszystko pięknie ładnie  :) Tylko imo dobra dla kogoś kto ma zamiar sprzedawac rosliny na allegro - to może wtedy zwrócą mu się koszty podmian i ''robocizna'' przy podmianach nawożeniu a przedewszystkim ciągłym ( pewnie 3razy tygodniowo) przycinkom. Dla mnie zdecydowanie za dużo roboty.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 22, 2009, 12:31:24
Coś za coś - to jest tylko jedna z metod pozbycia się glonów i posiadania "ładnych" roślinek.
Koszty podmian są moim zdaniem znikome w porównaniu do kosztów testów oraz "robocizny" przy testach.
Bo ileż to zajmuje wlać codziennie rano po kilka mili makro a co drugi dzień mikro - 3 min. roboty a przycinkę można załatwić też ekspresowo - wystarczy łodygowce i można ciąć jak kombajnem za 2 tyg. masz piękne roślinki, które odbijają z odciętych łodyg i dodatkowo formować dowolne kształty zielonej masy.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 23, 2009, 13:03:46
 paweln twój sposób jest pewnie dobry ale moim zdaniem zdaje egzamin w dużych baniakach. Moje akwa ma 72l i myślę że kupowanie zestawu do CO2 przy takim litrażu mija się z celem ze względu na koszty. Stosuję popularną bimbrownię a jak wiadomo w takim przypadku nie da się precyzyjnie podawać gazu. Jest jeszcze jeden problem mieszkańcy mojego akwa pakują walizki i wychodzą bez takich ekstremalnych stężeń CO2. Od kiedy zmieniłam filtr z kaskady na zewnętrzny kubełek Mini Kani, po skróceniu świecenia w akwa występuje w nocy przyducha. Kaskada była może mniej wydajna jeśli chodzi o filtrację ale za to super jeśli chodzi o napowietrzanie. I teraz mam dylemat: kupić napowietrzacz (który zwiększy ruch wody, tak nieporządany w przypadku krasnorostów), wydłużyć świecenie (też niedobrze), czy wymyślić jeszcze coś innego?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Muchomorek Sierpień 23, 2009, 13:08:01
A nie można zaplanować tak wylotu wody z filtra, żeby poruszał powierzchnią wody?


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Mirmil Sierpień 23, 2009, 13:10:26
Esmi: ustaw tak wylot filtra aby poruszał powierzchnię wody - 1000% pomoże rybom, w ostateczności możesz zrobić wylot tak aby woda leciała na powierzchnie (mini deszczowina) też pomoże, albo jest jeszcze jeden sposób wiatrak 12V podłączony przez zwykły zasilacz może się włączać raz na godzinę w nocy ale musisz mieć timer do sterowania czymś takim, jak coś to na PW mam 3 takie timery ustawiane w rozkładzie dziennym i tygodniowy różne kombinację 8 załączeń na dobę itp, energooszczędny elektroniczny sam kiedyś używałem do różnych celów jak nie miałem skalara. Jedyna wada wiatraka że schładza powierzchnie ale nie musi wachlować przez 40 minut wystarczy co godzinę na 3-8 minut

EDIT:
oo muchomorek mnie wyprzedził 2 minuty  ;D


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: Esmi Sierpień 23, 2009, 13:14:10
Powierzchnia się rusza, ale nie może ruszać się za bardzo bo mam bojka a one ruchu nie lubią. Wylot jest umieszczony tuż pod powierzchnią wody, ale jeszcze spróbuję sposobu z minideszczownią.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: ala Sierpień 23, 2009, 13:23:11
jak umiescisz wylot nad powierzchnią wody to będziesz miała efekt taki jak w kaskadzie.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 23, 2009, 18:11:37
paweln twój sposób jest pewnie dobry ale moim zdaniem zdaje egzamin w dużych baniakach. Moje akwa ma 72l i myślę że kupowanie zestawu do CO2 przy takim litrażu mija się z celem ze względu na koszty. Stosuję popularną bimbrownię a jak wiadomo w takim przypadku nie da się precyzyjnie podawać gazu.
Koszt jest jednorazowy i tylko na początku to wiadomo - potem nie ma już zabawy z drożdżami i można schować do szafki i na wiele miesięcy starcza przy mniejszych baniakach. U mnie metoda EI zdaje rezultat przy 60l im większy baniak oczywiście tym lepiej. Oczywiście jeśli ciągniesz na bimbrowni - zapomnij o EI, ale licz się że będziesz testował wodę i głowił się wciąż - skąd się biorą glony.

Jest jeszcze jeden problem mieszkańcy mojego akwa pakują walizki i wychodzą bez takich ekstremalnych stężeń CO2. Od kiedy zmieniłam filtr z kaskady na zewnętrzny kubełek Mini Kani, po skróceniu świecenia w akwa występuje w nocy przyducha. Kaskada była może mniej wydajna jeśli chodzi o filtrację ale za to super jeśli chodzi o napowietrzanie. I teraz mam dylemat: kupić napowietrzacz (który zwiększy ruch wody, tak nieporządany w przypadku krasnorostów), wydłużyć świecenie (też niedobrze), czy wymyślić jeszcze coś innego?
Tak jak wszyscy przedmówcy napisali - ruch powierzchni wody wystarcza. Ja mam zewnętrzny kubełek i wylot jest zwykłą rurką tuż pod powierzchnią wody co sprawia że powierzchnia faluje. Nawet nie zainstalowałem deszczowni która jest w zestawie z filtrem a i tak nie zauważyłem przyduchy. Fakt że przy 8h świecenia woda jest mocno napowietrzona po całym dniu - rośliny bąblują intensywnie.
Możesz jeszcze zainstalować napowietrzacz i włączać go w nocy. Ja do sterowania oświetlenia mam elektroniczny programator który można włączać i wyłączać 20 razy w ciągu doby (20 programów) - co godzinę mógłbyś na parę minut spróbować napowietrzać w nocy i poobserwować mieszkańców czy jest poprawa.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 24, 2009, 09:17:23
ja u siebie w akwa (63 litry) męczę się z zielenicami. Dodatkowo tylko na 1 roślince mam krasnorosty.
No i też miałem zamiar zainwestować w co2, ale w butelkę JBL Bioco2 (koszt ok 50 zł i podobno wystarczy na 1,5 miesiąca). Ale miła pani w sklepie odradziła stosowanie co2 bez testów więc chwilowo dałem spokój.
Próbuję zbić poziom no3 (mam ok 25 mg/l) bezskutecznie, podmieniam wodę i za chwilę wraca. Ph mam 7,5 i zbijanie chemią tak samo działa - niby podmiana i ok, a za chwilę wraca do normy.
Zostają inne testy jeszcze np Po4.
Ale jeszcze trochę i tak jak ktoś wcześniej stwierdził, majątek pójdzie na testy a gówno z tego będzie.
Poczytam trochę o dawkowaniu co2 i chyba zapakuję butlę.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 24, 2009, 09:41:46
kubek1976: glony u Ciebie to oczywiście brak CO2, być może też innych podstawowych makro jak np. P.
Daj sobie spokój z butelkami i bimbrowniami (nie utrzymasz stałego dozowania) - kup butlę oraz jedyny słuszny test - test ciągły na CO2 (wystarczy sam indikator, zrobić własny roztwór wzorcowy DIY i parę kropli z testu na ph jeśli masz), poczytaj o EI i bądź cierpliwy.
No3 gdybyś podawał CO2 to masz całkiem ok, być może masz sporo tego w kranie a co za tym idzie gratis nawóz. Ja mam takie lub wyższe stężenia NO3 tuż przed podmianą i glona brak.
Nie używaj chemii do zbijania ph - nie ma sensu, efekt krótkotrwały, podasz CO2 i ph samo spada.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 24, 2009, 10:10:50
no już chemii nie kupuję bo szkoda kasy. Jeszcze tylko pytanko bo niedługo wylatuję na tydzień na wakacje - czy taki zestaw co2 ma pracowac cały czas 24h ? Czy może tylko na noc/dzień się to odpala ?

EDIT : Chyba głupie pytanie zadałem ;). Zablokowanie dozowania może się skończyć wybuchem ;)


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 24, 2009, 10:33:31
Są dwie szkoły:
1. 24/24
     + mniejsze wahania ph (w nocy się oczywiście obniży, przy świeceniu pójdzie lekko w górę)
     - możliwa przyducha w nocy jak się przesadzi, wręcz zagazowanie
     - straty gazu (ale gaz jest tani)

2. tylko w czasie świecenia
     + mniejsze zużycie gazu, warto zakupić elektozawór i sterować włączeniem i wyłączeniem - 2h przed rozpoczęciem światła i 1h przed wyłączeniem (chodzi o to żeby woda nasyciła się CO2 przez rozpoczęciem fotosyntezy), oczywiście pH idzie w górę jak wyłączysz
     - wahania ph

Zadawałem to pytanie na forum i jakoś do tej pory nie wiem co lepiej, myśle że sprawa indywidualna każdego akwarysty i zbiornika. Ja podaje 24/24 bo mam lajon'a i się nie martwie, przyduchy w nocy nie ma, ryby śpią na dnie :-)


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 24, 2009, 10:37:35
dzięki za info. Zdecydowałem się na JBL Bioco2. Koszt ok 45 zł + 15 zł za uzupełnienie więc nie są to wielkie koszty. A wielkiej butli nie mam gdzie trzymać i na małe akwarium taki zestaw mi zdecydowanie powinien wystarczyc.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 24, 2009, 10:40:50
Stabilnego CO2 z tego nie dostaniesz i będziesz się pewnie paprał jak z bimbrownią, bo to chyba jest to samo tylko ładnie wygląda.
Uważaj na gloniska, widziałem baniak gdzie celowo odłączali bimbrownie bo wysypały glony po podłączeniu. Odradzam EI w tym przypadku.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 24, 2009, 10:48:06
butla odpada. Zbyt wysokie koszty butli i brak miejsca. Skolei z butelkami i z zacierem nie chcę się babrać bo ledwo mam miejsce na akwarium, a co dopiero butla lub inne wynalazki.
A glony już mam i teraz chcę uniknąć restartu zbiornika.
Zostało mi co2 i zmierzenie poziomu Po4.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: paweln Sierpień 24, 2009, 12:39:29
Za to co kupisz na początku zapłacisz 60pln - a dołożysz parę złotych i butlę byś miał. Za 100 jest na alledrogo a w punktach gdzie nabijają może by taniej było.
Z kolei reduktor + drobny osprzęt widziałem po 139, a można samemu zrobić dyfuzor, licznik bąbelków etc. więc będzie jeszcze taniej.
Na ile starczy jedno uzupełnienie na 1 miesiąc? - to po roku inwestycja Ci się zwróci.


Tytuł: Odp: Skąd się biorą glony?
Wiadomość wysłana przez: kubek1976 Sierpień 24, 2009, 13:33:44
no na dłuższą metę wiadomo  ze wyjdzie taniej ale dużej butli nie mam gdzie postawić. A tamten zestaw to mała buteleczka z wężykiem. 15 zł raz na 6 tygodni to niedużo.