Korzeń z rzeki

(1/5) > >>

bit32:
Czy korzeń z rzeki nadaje się do akfarium?

Kubik118:
Jeśli nie gnije, jest całkowicie martwy i pruchliwy to tak.

bloniu:
Po odpowiedniej obróbce powinien być ok.

Ale ja bym nie zaryzykował korzenia z rzeki. Jakoś bałbym się "czegoś", co można z tym korzeniem przynieść.

Wiem, że Muchomorek z polskimi biotopami ma doświadczenie, to on powie dokładniej co zrobić, żeby spać spokojnie.

Piterix:
Też bym się bał że coś przyniosę... ale jak korzeń niewielki - to bym go solidnie w wodzie z solą wygotował a potem w samej wodzie i wrzucił - w końcu niewiele niespodzianek przeżyje kilka godzin w 100 stopniach.

Thedevil:
Ja sam preparuje korzenie i to niektóre były jeszcze żywe i jak na razie nie było z żadnym problemu
Jeżeli korzeń nieduży to można tak...
1. upewnić się, że jest martwy w sposób następujący. Bierzesz wsadzasz go do piekarnika na kilka godzin do 80 stopni lub jeśli masz taką możliwość do mikrofalówki na 500-600W na godzinę. czasy są orientacyjne zależy od wielkości korzenia. Po prostu musi być suchy jak wiór.
2. Gotujesz w solance. Ja na 5l wody daje 0,7 kg soli i w takim roztworze gotuje przez 24h
3. dla pewności potem moczę przez dobę w roztworze nadmanganianu potasu
4 ponownie gotuję przez kilka godzin w czystej wodzie

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona