Filtr własnej roboty

(1/2) > >>

tomyszek:
Witam serdecznie. Zastanawiam się czy jest możliwe wykonanie filtra do akwarium mając do dyspozycji napowietrzacz(część mechaniczna) no i oczywiście inne bajery (rurki, węże). Macie może jakieś pomysły??
Ps. Czekam na odpowiedzi 

anrd:
Ja bym sie w coś takiego nie bawił z uwagi choćby na to że wydajność takiego filtra jest słaba (mało litrów na godzinę). No chyba, że do jakiegoś małego akwarium. Konstrukcja takiego filtra jest prosta jak budowa cepa. Napewno może on być jakimś wsparciem czy też uzupełnieniem systemu filtracji np. jako filtr mechaniczny.

kafarski:
można zamontować te rurki w dnie robiąc taką kratownicę z ponawiercanymi dziurkami jednakowej średnicy, ale musisz mieć żwirek w dnie żeby był przepływ wody. do tego przydadzą się jakieś kolanka żeby nie było kłopotu z ''zakrętami''. w rogu tej konstrukcji ,najlepiej gdzieś z tyłu akwarium wstawiasz pionową rurkę do której podłączasz wyjście z napowietrzacza. wydostające się z niego powietrze pokrywa do góry wodę a ona jest wciągana przez dno. w większych zbiornikach raczej będzie zbyt mała szybkość ale tak do 50-60 litrów powinna wystarczyć taka filtracja.

Błazenek:
@Anrd dlaczego sądzisz ,że wydajność takiego filtra jest mała ?No chyba ,że chodziło Ci o taki jak pisze autor wątku typu brzęczyk itp. to się zgadzam w zupełności ,ale można zawsze zrobić filtr zewnętrzny (sump) wtedy wydajność może sięgać nawet 14tys.l/h ;) no i ma większą objętość )

anrd:
No właśnie chodzi mi o ten brzęczyk zastosowany jako "napęd" tego filtra. Inaczej sprawa by się miała gdyby kolega zastosował jako napęd np głowicę wodną od jakiegoś niedużego filtra wewnętrznego lub niewielką pompę wodną. Wydajność takiego układu byłaby dużo większa.
Przyznam się, że dawno temu kiedy byłem posiadaczem akwarium o około 50l pojemności filtrowałem wodę filtrem zewnętrznym własnej roboty, napędzanym brzęczykiem. Niestety do końca nie spełniał swojej roli w szczególności jeśli chodzi o filtrację mechaniczną ponieważ ruch wody był niewielki i paprochy zalegające na drugim końcu akwarium spoczywały sobie spokojnie i czekały aż ściągnę je wężem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona