Mój filtr zewnętrzny pracuje bardzo cicho tak, że nie ma najmniejszego problemu i można przy nim spokojnie spać - praktycznie go nie słychać nawet w nocy.
Jedyny problem z jakim ja się borykałem to fakt, że dostosowując szafkę do fitra (wywalając tylnią ścianę, bo nie chciałem nie mebla popsuć) zrobiłem sobie pudło akustyczne (to moja własna robocza nazwa na sześcian bez jednej ściany

), które trochę odbijało odgłosy pracy (do poziomu słyszalności, który też nie był ani za głośny, ani przeszkadzający w zaśnieciu). Nie kombinowałem póki co ale jak już dopada mnie maxymalna bezsenność i stwięrdzę że muszę uciszyć filt to otwieram szafkę, żeby mi się dzwięki nie odbijały

i jest git