Pielęgniczki ramireza również nie przetrzymują ikry w pysku, składają ja na korzeniu, kamieniu, liściu czy nawet na filtrze.
Mojemu znajomemu wymnożyły sie właśnie tak - na filtrze w sklepie i pomimo ze w akwa było jeszcze ze 20 ramirezek potrafiły obronić wylęg. U mnie próbowały coś na korzeniu - parka zaczęła czyścić miejsce ale jakoś dała sobie spokój. Ale oje to młoda parka, mam ją niecały tydzień, tak że mam nadzieję jeszcze wszystko przed nimi. A pielęgniczkami nazywają sie dlatego, że tak samo jak u "dużych" pielęgnic, oboje rodzice opiekują się potomstwem i bronią go. Jakby miały inkubować ikrę w pyszczkach, to wylęg musiałby być BARDZO BARDZO maciupci:)