Witam serdecznie!
Mam takie pytanie:
obsada sprzedkilku dni: 2 mieczyki papuzie, 1 gupik samiec (przepiekny weloniasty kolorowy ogon), kilka neonow.
Tata postanowil mi zrobic niespodzianke.. A jako ze mialam ostatnio nagminne ataki slimakow, a ostatnio dokupilam kilka rozlin, postanowil sprawic mi w prezencie bocje syjamska ( nie znam kompletnie tej ryby.. moj tata tym bardziej sie nie zna... wiec zasugerowal sie dluuuga rozmowa z Panem w skelpie akwarystycznym..... - prosze tlyko na mnie tu nie jechac! Ja juz jakis czas temu przekonalamsie,ze ludzi ze sklepu sluchac sie nie nalzezy

). Tak czy inaczej tata dokupil mi wlasnie ejdna bocje syjamska, samiczke gupika, 2 kardynalki.
Bilans na dzien dzisiejszy jest taki: Moj piekny samiec nie zyje

- widzialam jak bocja podgryzla mu ogon.. Wyszlam rano do kosciola ji jak wrocilam juz nie zyl:( - caly ogon mial zjedzony...
1 neon- padl po dniu.. podskubane pletwy...
no i dzis patrze, ze ta samiczka gupikowa tez ma obskubana pletwe..
W akwa mam raczej duzo kryjowek- bocja wiekszosc czasuprzesiaduje w jamie lub w gaszczu roslin.
Czy jest to ryba agresywna? Jak sobie z tym poradzic? Czy bedzie mi skubac wsyztsko co popadnie? Czy moze to w ogole stadna ryb...
Albo siedzi jakby martwa, albo gania wsyztsko wlacznie z 2 razy wiekszymi do niej mieczykami ( bocja ma kolo 3,5 cm).
Prosze o pomoc!!