A właściwie jaki jest sens wzmacniania barw 2 mięsięcznych skalarków ?
Powinne mieć już normalne ubarwienie za to lepiej pilnować obfitego karmienia bo rosną dalej ostro. Moim zdaniem nic tak nie decyduje o pięknie skalarów jak prawidłowy kształt i postawa.
Słabo karmione skalary zawsze mają wyraznie widoczne zbyt długie płetwy w stodunku do ciała.
Jeszcze załamanie czoła dochodzi ale to już są zamorki. Jednak widać takie straszydła co jakiś czas po sklepach. Jak weloniasty skalarek w sklepie ma płetwy odchylone do tyłu stojąc bez ruchu (wrażenie jakby były za ciężkie dla niego) zamiast niemal prosto to to jest już bubel zamiast "piękność". Oczywiscie nie jego to wina.
Tak przy okazji dodam że nie dopuszczam do szybkiego wybarwienia się gupików czy innych (chodzi o podawane pokarmy) ryb.
Z nie wiadomych mi bliżej powodów wybarwianie przyspiesza ich dojrzałość w rezultacie czego osobniki prędzej jakby dorośleją i nie osiągają pełnych rozmiarów.
Niby ta astaksantyna czy karotenoidy nie działają podobno jak hormonalny przyśpieszacz ale...
W większym lub mniejszym stopniu tak się właśnie dzieje.
Chyba że samo uzyskanie pełni barw stymuluje dojrzewanie.??
Karmić te skalarki seboxx18. Mają mieć kształt i charakterystyczną dla nich "dumną" postawę.
Kolor sam przyjdzie z czasem a w tym przypadku to jakbyś chciał by miesięczne gupiki już się zaczęły wybarwiać.
