Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: apisto - łączenie gatunków  (Przeczytany 4055 razy)
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« : Sierpień 12, 2007, 19:23:32 »

Ostatnio w kręgu moich zainteresowań znalazły się drobne pielęgniczki. Obecnie w głównym zbiorniku (240L) mieszkają kakadu i parka A.hongsloi. Kakadu są 3, ale zostanie tylko para - z drugiej "samiczki" wyrósł samczyk, który będzie musiał wynieść się do innego zbiornika (70L). Hongsloi pojawiły się w akwarium jako drugie więc początkowo kakadu je zdominowały, jednak obecnie nie jest źle i myślę, że ryby nie będą sobie przeszkadzać. Zastanawiam się nad wprowadzeniem do akwarium jeszcze jednego gatunku z rodzaju apistograma (lub podobnego), tylko nie wiem czy nie będzie ich już zbyt dużo. Musiałby to być też dość mocny gatunek, który nie podda sie presji kakadu. Zastanawiam się nad A.agassizi, A.macmasteri lub barwnikami szmaragdowymi. Podobają mi się też A.borelli ale dostanie ich w 3mieście graniczy z cudem.
Jakie są wasze opinie na ten temat?
Zapisane

TURYSTA
Gość
« Odpowiedz #1 : Sierpień 12, 2007, 19:26:38 »

na ebay.com kupisz gdzie tu na forum czytałem posta o zakupach z Azji i nie było to takie złe rozwiązanie i nie drogie
Zapisane
malzonka
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1326



« Odpowiedz #2 : Sierpień 13, 2007, 09:31:00 »

Miałam kakadu z macmastrii. Dawały sobie rade i jedne i drugie. Oczywiście na poczatku były walki i zwycięsko wyszły macmastrii. To one zdominowały zbiornik i zepchneły kakadu w jeden róg zbiornika. Mimo to kakadu odbywały regularne tarło.
Lukas wszystko zalezy od wyglądu zbiornika i ilości kryjówek a co z tym związane rewirow.
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #3 : Sierpień 13, 2007, 20:19:35 »

Ja dodam że miałem kiedyś kilka gatunków apistogram, akarek i barwniaków razem.
Kłóci sie to bardzo z opiniami ludzi hodujących "apisto" no ale nie każdy ma monopol na pewny skład gatunków i nie raz jeden drugiemu zaprzecza.
Tak więc biorąc pod uwagę twoje doświadczenie z rybami wez pod uwagę mały fakt który według mnie tłumaczy pewne zachowania terytorialnych gatunków.
Doszłem jak na razie do pewnego wniosku że akwaryści mający po dwa lub trzy gatunki pielęgniczek zwłaszcza w dużym akwarium obserwują dość agresywne zachowania między parami. Podczas gdy mi trzymającemu od trzech do czterech gatunków w dość małym akwarium bo sto dwadzieścia litrów mniej więcej, nie obserwowałem takich "tragedii".

Na dziś skłaniam sie do teorii nie raz słyszanej w hodowli pyszczaków: Chcesz mieć spokój to nieznacznie przeryb zbiornik samymi pyszczakami.
Tak przez trzy lata miałem akwarium z pyszczakami i nie obserwowałem żadnych wściekłych walk a samice każdego gatunku co jakiś czas nosiły ikrę w pysku.
Nawet nie widziałem kiedy jaki gatunek szykował się do tarła dopiero stwierdzałem fakt noszenia ikry przez samicę.

Kiedyś opisałem jak "niechcący" miałem osiem dorosłych bojowników razem bez szwanku dla nich do pewnego momentu.
Bardzo ważnym faktem jest także wpuszczenie tych ryb razem możliwie w jak najkrótszym czasie a jeszcze lepiej w młodym wieku.
W przypadku pielęgnic wygląda mi na to że wpuszczenie świeżych ryb nawet do dużego akwarium gdzie są zadomowione już inne kończy się tragicznie dla nowego mieszkańca.
Tak bywało ze skalarami gdy wpuściłem jednego dorosłego samca do 280 L gdzie była jedna para. Dwa razy tak straciłem na drugi dzień skalara i nie pomogło tu wyłączenie światła. Rano był trup.A obecnie mam stado dwunastu dziewięciomiesięcznych skalarów (czyli prawie dorosłych a na pewno już dojrzałych) na podchowie w 280 litrach i nie ma mowy o jakiś wściekłych walkach.Za to gdy przebywały kiedyś dwie pary to  walki między nimi występowały.
Wracając do pielęgniczek to każda para odbywała tarło i reszta schodziła z drogi na ten czas tak więc   BYĆ MOŻE  nie zawsze chodzi tu o indywidualną zachowawczość danego gatunku w stosunku do innego ale o ich ilość w stosunku do wielkosci zbiornika jego urządzenia i wieku wprowadzenia do akwarium ryb.

To oczywiście tylko moje przemyślenia nasunięte przez czas obserwacji.
 
« Ostatnia zmiana: Sierpień 13, 2007, 20:26:08 wysłane przez Jarecki » Zapisane
adriano210
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 540



WWW
« Odpowiedz #4 : Sierpień 13, 2007, 21:10:31 »

ja mam pare kakadu i pre ramek, nie wojują wcale, nawet jedzą razem:)
Zapisane

lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #5 : Sierpień 13, 2007, 21:16:48 »

też mam ramki ale w osobnym akwarium Smiley

Jarecki, dzięki za swoje uwagi.
Zapisane

przyjaciolka Zenona :)
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 325


« Odpowiedz #6 : Sierpień 13, 2007, 22:37:08 »

a co powiecie na 3parki boliwijskich lub ramirezek +jedna parka borelli w 130l ?? oczywiscie odpowiednia ilosc kryjowek do tego

mam jeszcze jedno mysle ze glupie pytanie- marzy mi sie jeszcze tak z 5-6 razbor klinowych moglabym pogodzic takie towarzystwo ? Embarrassed Embarrassed pewnie nie, inny biotop  Tongue
Zapisane

Skunks
Zainteresowany
**
Wiadomości: 87


« Odpowiedz #7 : Sierpień 14, 2007, 09:10:58 »

Witam,
Nie wiem czy 3 paraki boliwijskich to nie będzie za dużo na 130l. Ja osobiście mam parkę pielęgniczek żółtych w 45l, ale niedługo przeprowadzę je od 126l i chcę do nich wpuścić tylko jedną parkę boliwijskich - są to ryby terytorialne, więc wydaje mi się, że lepiej jak będzie ich mniej. A co do razbór klinowych to niem mam pojęcia, ale podobno najlepszym towarzystwem dla pielęgniczek są drobnoustki (niestety u mnie kosztują ok 7zł za sztukę a potrzeba ich około 10), otoski, pstrązenica marmurkowa, bystrzyk karłowaty. Gatunki te w razie tarła pielęgniczek nie stanowią zagrożenia dla ikry i narybku.
Pozdrawiam
Zapisane
Doktorek
Zainteresowany
**
Wiadomości: 108


« Odpowiedz #8 : Lipiec 21, 2009, 04:30:30 »

Ja dodam że miałem kiedyś kilka gatunków apistogram, akarek i barwniaków razem.
Kłóci sie to bardzo z opiniami ludzi hodujących "apisto" no ale nie każdy ma monopol na pewny skład gatunków i nie raz jeden drugiemu zaprzecza.
Tak więc biorąc pod uwagę twoje doświadczenie z rybami wez pod uwagę mały fakt który według mnie tłumaczy pewne zachowania terytorialnych gatunków.
Doszłem jak na razie do pewnego wniosku że akwaryści mający po dwa lub trzy gatunki pielęgniczek zwłaszcza w dużym akwarium obserwują dość agresywne zachowania między parami. Podczas gdy mi trzymającemu od trzech do czterech gatunków w dość małym akwarium bo sto dwadzieścia litrów mniej więcej, nie obserwowałem takich "tragedii".

Na dziś skłaniam sie do teorii nie raz słyszanej w hodowli pyszczaków: Chcesz mieć spokój to nieznacznie przeryb zbiornik samymi pyszczakami.
Tak przez trzy lata miałem akwarium z pyszczakami i nie obserwowałem żadnych wściekłych walk a samice każdego gatunku co jakiś czas nosiły ikrę w pysku.
Nawet nie widziałem kiedy jaki gatunek szykował się do tarła dopiero stwierdzałem fakt noszenia ikry przez samicę.

Kiedyś opisałem jak "niechcący" miałem osiem dorosłych bojowników razem bez szwanku dla nich do pewnego momentu.
Bardzo ważnym faktem jest także wpuszczenie tych ryb razem możliwie w jak najkrótszym czasie a jeszcze lepiej w młodym wieku.
W przypadku pielęgnic wygląda mi na to że wpuszczenie świeżych ryb nawet do dużego akwarium gdzie są zadomowione już inne kończy się tragicznie dla nowego mieszkańca.
Tak bywało ze skalarami gdy wpuściłem jednego dorosłego samca do 280 L gdzie była jedna para. Dwa razy tak straciłem na drugi dzień skalara i nie pomogło tu wyłączenie światła. Rano był trup.A obecnie mam stado dwunastu dziewięciomiesięcznych skalarów (czyli prawie dorosłych a na pewno już dojrzałych) na podchowie w 280 litrach i nie ma mowy o jakiś wściekłych walkach.Za to gdy przebywały kiedyś dwie pary to  walki między nimi występowały.
Wracając do pielęgniczek to każda para odbywała tarło i reszta schodziła z drogi na ten czas tak więc   BYĆ MOŻE  nie zawsze chodzi tu o indywidualną zachowawczość danego gatunku w stosunku do innego ale o ich ilość w stosunku do wielkosci zbiornika jego urządzenia i wieku wprowadzenia do akwarium ryb.

To oczywiście tylko moje przemyślenia nasunięte przez czas obserwacji.
 

nie wiem
 Za spamowanie i odkopywanie archiwalnych wątków
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: