Mam bojownika + 2 samice. Do tej pory było w miarę normalnie - tzn. bojownik od czasu do czasu pogonił którąś z samic, jednak nie robił im krzywdy, a wczoraj zauważyłem bardzo agresywne zachowanie samic w stosunku do samca. Dziś po nocy samiec ma obgryziony ogon. (wygląda jak mieczyk.... welon z ogona poszedł się....) co zrobić? czy płetwa ogonowa odrośnie? Poza tym samiec jakby nie mógł złapać równowagi :-) jakoś tak dziwnie rano pływał, teraz juz pływa normalnie.
miałem podobną akcje z moimi bojownikami, z tym że samica tak mocno 'zabrała się' za samca, iż ten pływał bokiem po powierzchni... dałem mu kilkudniową izolatkę i nabrał trochę wigoru. Jeśli Twój samiec ich sobie nie ustawi, to ma marne szanse na przeżycie...