Przemo(c)
Nowy

Wiadomości: 20
|
 |
« : Październik 02, 2009, 09:45:22 » |
|
Czołem,
Mam nowy problem w akwarium - tak jak w temacie. Najpierw pleśń zaatakowała jedną roślinkę, zbytnio się tym nie przejmowałem, bo myślałem, że są to może resztki pokarmu na liściach; poza tym pleśni było tylko trochę. Teraz chyba zaczyna się alaram, bo obserwując tą roślinkę i filtr można powiedzieć, że pleśń wcale nie ma ochoty się poddać. Obserwując filtr mogę stwierdzić, że pleśń rozrasta się na nim coraz bardziej. W chwili obecnej pokrywa całą okolicę wylotu wody w filtrze, co równa się ok. 10% powierzchni filtra. Sądzę, że ta informacja jest tutaj istotna (choć guzik o tym wiem i mogę się mylić), że pleśń ko na zadomowiła się nie tylko na żywym organizmie, ale również na jałowym plastiku filtra... (?) Lekko zainfekowana zaczyna być również roślinka pomiędzy filtrem, a pierwotnie zarażoną rosliną. Teraz o samej pleśni - czarna jak smoła, i do dnia dzisiejszego jej "włosy" na urosły na niemal 1 cm ( mowa o tej najwcześniej zarażonej roślince - na filtrze, póki co, jest czarno, ale włosów nie można się doszukać) Akwa - 65 litrów, tropikalne, temp. 23C, założone jakieś 7 mcy temu, nie mam problemów ze zdrowiem rybek, 1/3 wody podmieniana raz na miesiąc, światło palone 12h, grzałka z termostatem. Obsada - 2x molly, 5 gupików, 5 neonek, glonojad, 3 zebry, ostatnio dodanych 5 tetr jakichś tam (zapomniałem nazwy), 1 ostronos. Dno to kolorowe kamyczki (nie mam piasku). Nie wiem, ciągle mam problemy z tymi roslinkami, jakoś słabo rosną, część ginie. Parametrów wody nie znam - nie mam czym tego zmierzyć (na razie). Z góry dzięki za sugestie i pomoc.
|