Babaulti do głównej kryjówki od razu wpuściłam..i tam siedziały..a dziś to nie wiem, bo nie widziałam ich..za to kiryski podpływały i z ciekawością się przyglądały nie wchodząc do tej jaskini (a zwykle to tam często myszkowały) więc chyba krewecie nadal tam są. Niestety wystarczyła jedna nocka i straciłam 4 amano a były 4-5cm wielkości

.Wszystkie wyszły z akwarium (nie mam pokrywy a nie sądziłam że one nie będą chciały u mnie mieszkać) . Znalazłam pozasuszane, martwe w różnych kierunkach od akwa

.Nie jestem pewna,ale jedna amano może być z babaulti..ale to się okaże. Amanek więcej nie kupię..trochę przerażające te wielkoludy..