jkandak
Nowy

Wiadomości: 13
|
 |
« : Wrzesień 12, 2007, 11:15:38 » |
|
Posiadam malutkie krewetkarium 25l, w nim 8 krewetek Red Cherry , 5 Long (Red) Nose i całe mnóstwo młodziutkich krewetek (Red Cherry oczywiście). Problem w tym, że w krewetkarium pojawiła sie stułbia płowa (Hydra vulgaris), diagnoza na podstawie zdjęć znalezionych w necie. Na początku myślałam, że nie stanowi zagrożenia dla młodych krewetek, a wczoraj zobaczyłam jak jedna z nich (mająca ok. 5-6mm) zaatakowała malucha (mającego ok.2-3 mm), złapała go i wyglądało na to, że zamierza pożreć w całości (przez jakiś czas połowa maluszka wystawała ze stułbi-horror!), okazał się dla niej jednak za duży, więc go wypluła, martwego oczywiście:(
Z wyczytanych rad na forum, ani jedna chyba sie nie nadaje do krewetkarium... Ryby labiryntowe odpadają, bo zjedzą przy okazji też i malutkie krewetki. Patent z baterią i miedzią odpada ze względów oczywistych.
Co sądzicie o zastosowaniu "Hydra-Tox" Tropicala, czy nie zaszkodzi krewetkom? Czy to prawda, że trzeba go wlać podwójną zalecana dawkę, aby pokonać wszystkie stułbie? Czy ktoś z Was już to stosował? A może macie jakiś inny sprawdzony sposób na stułbie, w miarę nieszkodliwy dla krewetek?
|