Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: "złote rybki"  (Przeczytany 9623 razy)
Libra
Nowy
*
Wiadomości: 3


« : Styczeń 16, 2004, 10:30:35 »

Witam wszystkich,
piszę z prośbą o pomoc....
W poniedziałak jedna z moich "zlych rybek" złożyła ikrę....
wyczytałam, że należy ją odłowić i tak zrobilam, nie jest jej dużo bo pewnie część zostala już zjedzona  Sad ale jednak jest  Smiley
Z części wylęgły się już rybki, są malenkie i jeszcze część leży na dnie, a niektóre wczoraj zaczęły próbować pływać....
no i proszę o radę co dalej? Jak je pielęgnować, czym karmić, jakie stworzyć warunki alby przeżyły i urosły Smiley
Będę wdzięczna za poważnoą odpowiedź, a nie naśmiewanie się i złośliwości, nie ukrywam, że to pierwszy narybek jaki zdarzyło mi się wychodować (oprócz gupików i molinezji Smiley) i dlatego proszę o radę profesjonalistów.
Zapisane
Harpia
Bywalec
****
Wiadomości: 687



« Odpowiedz #1 : Styczeń 16, 2004, 14:37:29 »

Gratuluje Smiley
Po pierwsze temperatura powinna być nieco wyższa niż dorosłe welony wymagają (25 stopni) Moje karmiłam roztartym (bardzo dokładnie) oczlikiem (do kupienia mrożony uważaj brudzi wode) roztartą ochotką (taką roztartą ochotke do szklanki zalać ciutkiem wody i właśnie tą brudną wode podawać)
Dość trudno jest utrzymać welony ale nie zrażaj sie  Smiley

Acha i nie wpuszczaj rodziców!
Zapisane


www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.
jog
Zainteresowany
**
Wiadomości: 100



jo
« Odpowiedz #2 : Styczeń 16, 2004, 16:50:29 »

mogłą byś napisać jak je rozmnożyłęś celowo czy "przez przypadek"jaką miałaś wode itd.. dziekuje za odpowiedz :wink:
Zapisane
Libra
Nowy
*
Wiadomości: 3


« Odpowiedz #3 : Styczeń 16, 2004, 18:03:12 »

Dziękuję za odzew,
postaram się zastosować do rad, chociaż nie pocieszające jest stwierdzenie, że trudno jest utrzymać małe welonki. Postaram się, chociaż rozmnożyły się przez przypadek, nawet się nie spodziewałam, że do tego dojdzie w warunkach jakich żyją (nie mam zbyt przestronnego akwarium) ale widać dobrze im w nim Smiley
jeśli jeszcze ktoś ma jakieś dobre rady to czekam.
Zapisane
Harpia
Bywalec
****
Wiadomości: 687



« Odpowiedz #4 : Styczeń 16, 2004, 18:52:40 »

Moje rozmnożyłam celowo. Miałam dwie samiczki teleskop i ryukin i samca teleskopa. Ryby wytarłam sama ikre zostawiłam w dużym słoju w akwa. Po kilku dniach zaczeły sie kluć larwy a po około 5-6 pływać wtedy zaczełam karmić niestety po 2 tygodniach małe szlag trafił (pleśniawka) i tak było 4 razy pod rząd mimo że wode specjalnie dezynfekowałam.
Zapisane


www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.
Tomlsv
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1308



WWW
« Odpowiedz #5 : Styczeń 17, 2004, 13:51:21 »

Libro to jest forum przyjaznych ludzi Smiley, nikt nikogo nie wyśmiewa, czasem tylko pokrzyczy gdy ktoś pyta sie o rybke w kuli Smiley. Zapraszamy ponownie Wink.
Pozdrawiam i życzę sukcesu Smiley
Zapisane

http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.
Libra
Nowy
*
Wiadomości: 3


« Odpowiedz #6 : Styczeń 17, 2004, 14:13:58 »

No właśnie trafiłam na rozmowę o rybkach w kuli i poprostu trochę zrobiło mi się głupio jak przeczytałam wasze teksty  Smiley No fakt racji trochę macie ale kule są różne małe i całkiem duże..... Teraz się mogę przyznać, żę moje "welonki" rozmnożyły się właśnie w kuli, więc chyba nie było im źle, i kształt akwarium im w tym nie przeszkodził Smiley
Wiem, wiem, że nie chodziło wam o kształt tylko pewnie o "przestrzeń życiową" dla rybek, no ale rybki też są duże i małe i wszystko można dopasować i może być dobrze Smiley Ale patrząc na np. na bojowniki w "kuleczkach" można się na prawdę wkurzyć jak można tak maltretować zwierzęta.
Pozdrawiam
Zapisane
Przem
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 227



« Odpowiedz #7 : Listopad 28, 2004, 19:33:17 »

Jak rozróżnić płeć welonów??
Zapisane
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #8 : Listopad 30, 2004, 02:35:40 »

Aj waj! Ale trafiłem! :lol: Ja tu po drugim tarle welonów a pierwsze dutygodniowe to karmie ostro i ładnie rosną a więc:Goń dziewczyno(chłopie) do sklepu po pokarm tropicala co się zwie mikrovit.Nie bierz roślinnego mikrovitu tylko ten o nazwie Mikrovit basic lub hi-protein po czym rozsypuj małą ilość na powierzchni i maluchy będą wcinać i ten co pływa pod powierzchnią jak i póżniej opadający na dno a nawet z dna wymiotą taki to żarłoczny ale i zaradny narybek. Nic nie padnie po dwóch tygodniach rybki podrosną w oczach a wtedy to i zmielone normalne płatki będą wcinać bo większe to ciut grubszego pokarmu będą chciały i wszelkie oczliki i inne pokarmy odpowiednio zmielone również będą  się nadawać. Z mrożonym żywym lepiej nie próbować przez pierwsze dwa tygodnie bo mogą skończyć jak pociechy harpi, sam z początku dałem im drobnego pyłu żywego ale coś mi się wydawało że nie tak z narybkiem to sztuczny z powodzeniem go zastąpił a tu właśnie jest wielki plus narybku tego gatunku że rośnie świetnie prawie na wszystkim co mu dadzą.Co do płci i "celowego" mnożenia złotych to nieco trudniejsza historyjka ale jeśli zobaczysz że jeden z welonków ma na pokrywach skrzelowych pare białych "gruzełek" co wygląda dosłownie jak ospa ale nią nie jest to znak że to gwarantowany samiec. ALE! Nie każdy samiec musi je mieć.
Zapisane
Tramal
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1355


I see You...


WWW
« Odpowiedz #9 : Listopad 30, 2004, 19:55:02 »

To może opiszesz jak sie przygotowałeś do tarła swoich ryb ? tj jak wyglądało akwarium jakie były parametry ? jakie postepowanie po kolei ? Smiley strasznie to ciekawe Pozdrawiam
Zapisane

112,25
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #10 : Grudzień 01, 2004, 22:51:37 »

Taa... Dla mnie to również było ciekawe bo tą parkę welonów pożyczyłem od kolegi który ma ich trochę więcej i za cholere nie chciały się wytrzeć choć uważałem ją za prostacką rybę w mnożeniu a tu dwa miesiące kombinacji a one nic che che. Wszystko przez to że lata osiemdziesiąte gdy ganiałem sobie bestrosko do podstawówki mój ojciec miał welony. Ale ludzie! przez kilka lat tych welonów ciągle było pełno, co chwila tarło , młode tarło i młode, miałem więc tego dość i nigdy się nimi nie zajmowałem w swojej chodowli bo uwarzałem je za trywialnie proste i spowszedniałe jak dla mnie.Jako małolat zabierałem ojcu z akwarium nieraz dwa ziarna ikry wrzucałem do słoika z odstaną kranówą na kaloryfer i wylęgały się, ja je karmiłem mikro a póżniej jak w jedynym moim akwarium na parapecie podrastały to ojciec je ode mnie "wycyganiał" mając póżniej z nich piękne tarlaki che che. No i mój koleś chodowca i właściciel sklepu dał kiedyś chasło jakie by tu ryby co to łatwo się mnożą woda im obojętna jedzą byle co i "sypią" dużo ikry. Więc ja mu na to że welony pomny wspomnień z dzieciństwa że to chołota co się masowo i bestrosko mnoży. Natargał chłop więc welonów dorosłych z różnych środowisk chyba ze dwadzieścia no i mnożymy...Nic przez dwa miesiące dosłownie nic  :lol: Pominę jakie to kombinacje wydziwialiśmy by je zachęcić dość że ja zbaraniałem stwierdzając odkrywczo że cwaniactwo z tego iż niby się zna na rybach ma krótkie nogi i mści się bezlitośnie che che. Dawaj mi tą białą samicę i tego czerwonego , to na pewno samiec choć "ospy" na skrzelach nie ma.Dobra ,dobra niech ci będzie najładniejsze mi zabierasz zaśmiał się. A co kurde tylko patrz jak będę "trzepał" młode od nich che che.(taki sobie wisielczy humor między nami bo to obciach totalny że "starzy" akwariarze "durnych" welonów nie umią rozmnożyć) Wpuściłem zwierzaki do akwa 50 litrów gdzie kranówa dopiero cztery dni miała więc terła pod uwagę nie brałem chcąc je podtuczyć na swój sposób(kilka sztucznych roślinek dałem jedna na wszelki wypadek) czwartego dnia gdy wstałem po nocnej zmianie tak około godziny jedenastej patrzę?! A te cholery trą się aż chuczy! Trzy godziny się tarły jeszcze po czym zabrałem je i przerzuciłem do akwa 140 litrów z kilkunastoma dorosłymi kiryśnikami. Ikry za dużo nie było bo brak rusztu żwiru chociaż tyle co w zielsku się uchowało.Miałem to wylać bo warunki przeczyły całkowicie by wylęgło się sporo młodych.(woda niestabilna,mętnawa od pierwotniaków bo rybki ostro pasłem,odchody na dnie) ale.. zostawiłem by choć jednego młodego zobaczyć mając pewność że samiec to na pewno samiec że ikra dobra itd.,itd.Jakieś sto ziaren spleśniało i drugie tyle się wylęgło.Ano rosna sobie na mikrowicie z początku a teraz i żywy oczlik wcinają ostro i niemal wszystko co dostaną aby im w pysk się zmieściło. A teraz jak to piszę lęgną się kolejne młode i tym razem będzie tego więcej oj więcej.Tak więc zwykławe welonki trochę "przytemperowały" moje podejście do nich i na dzień dzisiejszy co mogę stwierdzić to mianowicie:Welony dalej mają gdzieś skład wody i jest im wszystko jedno czy twarda czy miekka(bez przesady oczywiście)moje trą się w wodzie o twardości ogólnej 21 stopni niemieckich w tym węglanowa twardość to 10 stopni.Ph jest zasadowe w przypadku takiej wody oczywiście i wynosi około 7,5 ph. Temperatura do tarła nie może być zbyt wysoka i choć świetnie się czują w wysokich temperaturach to tarło w obydwu przypadkach miało miejsce w 23 stopniach. I najciekawsze spostrzeżenie to to że od samicy będzie zależało kiedy się odbędzie, samiec jest gotów niemal zawsze ale nie zmusi jej gdy ona nie chce. Pierwsze tarło nastapiło po czterech dniach a drugie po pięciu od chwili wpuszczenia i na tarło, ale co jeszcze ciekawsze to że tarła miały miejsce dokładnie w tym samym dniu co tarła u mojego kolegi mimo że on  wpuścił swoje dzień wcześniej a drugi raz dzień póżniej od moich.Za tydzień puszczamy swoje pary jednocześnie i jeśli znów w tym samym dniu się wytrą to zacznę być skory do podejrzeń że ciśnienie jest tu stymulatorem do sygnału: Tarło! Lecz po tej lekcji jaką dostaliśmy od złotych rybek niczego już nie jestem pewien  :lol:Ale to własnie kręci człowieka ta niepewność i niespodzianki dzięki czemu nawet stary akwarysta ma czasem świetną zabawę. Ta para to swoistego rodzaju trening dla mnie albowiem czekałem na jeden rodzaj welonków które mnie zauroczyły. Biało czerwone riukiny, dziesięc młodych riukinów w barwach narodowych jest już u mnie od czterech dni.Przywlekły się jak większość ciekawych ras z tajlandii czy bóg wie skąd tam od żółtych farmerów i ponoć niby są trudniejsze w mnożeniu bo oni tam wyciskają , chormonalnie je tam pędzą na tarło ale to jeszcze większa uciecha dla mnie  :lol: bo oczywiście w to nie wierzę i mają się wycierać i sypać ikrą u mnie na lewo i prawo.Chyba że te to mi dopiero urządzą lekcje i zrobią łamigłówkę  :lol: ale o tym to sie przekonam dopiero za kilka tygodni.No i napisze o tym oczywiście  Ekhm..sukcesie. :wink:
Zapisane
Tramal
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1355


I see You...


WWW
« Odpowiedz #11 : Grudzień 01, 2004, 23:03:31 »

Nie żeby coś ale czytając taki  post jestem za tym by najciekawsze posty były gdzieś honorowane na stronie www coś na wzór artykułu. Bardzo coekawa historia - przemawia do mnie mały wos a bym się nad welonami zastanawiał i nad ich hodowlą Smiley naszczęście jestem zmęczony i nie mam siły tak mysleć Wink Pozdrawiam Serdecznie i czekam z niecierpliwością na kolejne posty o welonkach Smiley
Zapisane

112,25
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #12 : Grudzień 01, 2004, 23:12:04 »

W życiu nie przypuszczałem że tak zaciekawi mnie post o złotych rybkach. Domagam się więcej!!!!! Relacjonuj kolejne tarła!!
Zapisane

Komandos
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1528


Zambrów


« Odpowiedz #13 : Grudzień 06, 2004, 18:01:45 »

po pierwsze to gratuluje wogule że złożyły ci ikre  
 
a zreszto ja sam wychodowałem z ikry danio malabarskie
Zapisane

Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami Smiley
Jarecki
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 604



« Odpowiedz #14 : Grudzień 08, 2004, 01:35:51 »

Ponieważ na riukiny jeszcze czas(chyba że.. eee nie za małe) wypada wspomnieć o tym zsynchronizowanym tarle co z kolesiem mielismy przeprowadzić. Ano nici na razie  z tego. Ja przyjeżdżam dzisiaj na jego chodowlę , patrzę a tu już nie tylko ikra ale i młode się wylęgają! Ooo ty szczurze kanałowy, zdrajco po trzykroć zdrajco! Chłop wpadł a ja mu oczywiście swoje wygarnąłem. :lol: niemal natychmiast przeszedł do obrony brzmiało to mniej więcej tak: A co ja miałem zrobić jak ja w sobotę rano wchodzę patrzę a te trą się jak wściekłe. To ja dawaj do innego akwarium ruszta dwie sztuczne rośliny i je tam przerzuciłem, a te tarły się tam dalej! Człowieku jak je przenosiłem to w powietrzu normalnie ikrę składały! Nic im nie przeszkadza jak mają tarło! Niiic!! I tu dodam że jest kolejna ciekawostka albowiem koleś miał je razem (trzy samce i samice) i jak na razie gdy były tarła to choć synchroniczne z moimi (jedna para) to jemu zawsze tarła się tylko i wyłącznie jedna samica. Tak i teraz było. A więc tego "ciśnienia" to już taki pewien nie jestem choć utwierdzam się w przekonaniu jak wiele od samicy zależy i że to ona decyduje kiedy. Teraz trzyma swoje welony osobno samce i samice tak jak ja bo widać że gdy ochota na tarło to im naprawdę wszystko jedno. Tam gdzie się tarły pływały zbrojniki,molinezje i kilka młodych makropod. A im to wszystko jedno.Faktem niezbitym jest to że trą się w temperaturze nie przekraczającej 26 stopni. Poprzednio siedziały w wyższych temperaturach i nic absolutne zero. W sumie ja też swoją parę trzymam osobno bo dodam teraz że po tym pierwszym tarle gdy dałem je do kiryśników dokładnie dwa dni póżniej tarły się tam na całego.Czyli jak samica poczuje że ma ikrę dojrzałą a "chłopcy" są to tarło, takby z tego wynikało.Bo jest jeden jeszcze chaczyk w tych tarłach welonków.Przewertujcie książki i neta i zauważycie że nie ma tam tak naprawdę jasno sprecyzowanego przepisu na celowe ich mnożenie. Jedno jedyne że po przezimowaniu trą się chętnie i ostro. Tyle że większość z nas nie ma takich możliwości by je zimować przez co trzymamy je ciągle w ponad dwudziestu stopniach i tarło mimo to ma miejsce ale nie można już określić precyzyjnie kiedy, to już określa jak na razie widzę samica  być może na podstawie że ikrę ma dojrzałą a być może jęszcze co innego nią kieruje. Na razie więc proponuję rozłączyć parę na parę dni i połączyć w akwarium z jakimś rusztem ikrowym i to najlepiej zwykłą siatką plus jakieś chaszcze najlepiej sztuczne ale naprawdę można i sam ruszt, filterek gąbkowy,po czym tarlaki codziennie dobrze karmimy a zjeść dobrze lubią, najlepiej małymi kawałkami po trochę by za dużo na dno nie opadło ale z tym też nie ma paniki bo codziennie dosłownie bezceremonialnie podnosimy trochę ruszt czy siatkę do góry i wężem ściągamy odchody i resztki jedzenia.I gdy samicy się "zachce" to nastąpi tarło, samiec zawsze niemal jest gotów i tylko czeka na okazję. Po ściągnięciu odpadków wodę uzupełniałem oczywiście, jakieś cztery litry mniej więcej wodą... bezpośrednio z kranu!(Ja jednak wiem że nie mam wody chlorowanej) Jeżeli ktoś będzie miał dwa samce to oczywiście polecam puścić dwa samce na jedną samicę.Ja dwukrotnie wycierałem parkę i miałem więcej spleśniałych ziaren niż kolega któremu każdorazowo dwa samce ganiają samiczkę. Tak około sto ziaren spleśniałych pojawiło się w obydwu przypadkach choć z pierwszego tarła mam około sto młodych to z drugiego tak na "oko" trzysta pięćdziesiąt młodych(siatka plastikowa na dnem zrobiła swoje).Taa.. riuki jeszcze za małe (6 cm) tylko czemu u trzech na dziesięć są widoczne na skrzelach gruzełki oznaczające : Jam ci jest stuprocentowy samiec. No nasłuchałem się już trochę o "sposobach" chodowli tych rybek i czemu to tak ale o tym na razie cicho sza! To jak na razie nieco inna historia z "rasowcami".
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: