Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Akwarystyczne pogaduszki « Moja połowa i moje hobby - relacje ;)
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Moja połowa i moje hobby - relacje ;)  (Przeczytany 6838 razy)
Sebastian
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2201



« : Wrzesień 18, 2006, 20:37:28 »

Zapraszam do przedstawiania swoich relacji mąż - żona - żona - mąż w sprawie oczysywistej... czyli mojego hobby. Jak to u Was wygląda, czy Wasza połówka podziela Wasze zamiłowanie czy nie, co robi gdy przychodzicie do domu z workiem ryb zamiast kwiatów  Grin (dot. męskiej części).
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2006, 20:55:31 wysłane przez Sebastian » Zapisane


385 l - dyskowce
KrystekGdynia
Stały użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 243



WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 18, 2006, 20:42:51 »

U mnie na początku był sprzeciw. Ale jak już kupiłem pierwsze akwarium i rybki to zaczęła coraz częściej przychodzić i oglądać. Po jakimś czasie przeczytała wszystkie książki na ten temat, jakie miałem w domu i oczywiście zaczęła mnie instruować Wink.
Przyszedł czas na kupowanie rybek, moje zdanie nie było już najważniejsze jak się coś kobiecie spodobało to mogłem kupić  Wink
Wreszcie dojrzałem do większego akwarium i oczywiście żona musiała wybrać, jakie (na szczęście mi też się podobało), musiał być profil, bo takie chciała  Cheesy
W sumie nie jest źle siedzimy razem przed akwarium i jest, chociaż, o czym pogadać! (Oczywiście zaraz ktoś napisze, że można inne rzeczy wieczorem robić  Tongue no tak ja jestem za!)
Jedynie, czego żona nie robi przy akwarium to nie sprząta, Sad ale dla mnie to też przyjemność.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2006, 20:45:27 wysłane przez KrystekGdynia » Zapisane

meteoryt
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 103



« Odpowiedz #2 : Wrzesień 18, 2006, 21:20:42 »

Początek był taki, że spoko możesz sobie założyć akwa ale sam bedziesz wszystko koło niego robił. Wszystko by było ok ale ja postawiłem moją żonę przed faktem dokonanym i z jednego akwa zrobiły się dwa Wink .
Zrobiłem wyższą szafkę i jedno stoi na gorze a drugie pod nim. Na początku była zła jak osa nawet kilka cichych dni było (jak to w małżeństwie bywa) szczególnie wtedy jak akwa przechodziło wszystkie stadia po kolei od zakwitu wody przez glony itd., sytuacja diametralnie się zmieniła jak pojawiły sie rybki, aż sam byłem w szoku moja żona stała sie akwarystką.
Mówi do mnie: to na górze jest twoje, a to mniejsze na dole będzie moje. Myśle sobie ok, niech tak będzie jak NIK (Najwyższa Izba Kontroli) chce. Wybrała sobie rybki  oczywiście troszke jej doradziłem co do obsady itd.
Teraz nawet jak pojade na szkolenie (a jeżdżę dość często) to żona wszystko poczyści, rybki nakarmi, jednym słowem zajmuje się akwa pod moją nieobecność.
Ale zbliża się kolejny problem, planujemy zmiane mieszkania (być może uda się przeprowadzić pod koniec roku), a ja już ją powoli przyzwyczajam do tego, że będzie więcej zbiorników Wink . Narazie jest krzyk i marudzenie, że po co, że dwa wystarczą itd. ale mam nadzieje że będzie po mojej myśli Smiley .
Zapisane

reaktywacja po 4 latach;)
malzonka
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1326



« Odpowiedz #3 : Wrzesień 18, 2006, 21:23:30 »

My dzielimy pasję. Na początku to głównie mój mąż czytał, szperał. Role sie troszke odwróciły, bo to zdecydowanie ja jestem cierpliwsza i dociekliwa. Bakcyla złapalismy razem. Różnice są i to nawet widoczne. Ostatnio była walka o ilość roslin w 112l - ja jestem zdecydowanie bardziej roslinna. Zgadnijcie na czyim stanęło Wink
Zapisane
Sebastian
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2201



« Odpowiedz #4 : Wrzesień 18, 2006, 21:34:57 »

Zgadnijcie na czyim stanęło Wink

A co tu zgadywać  Wink, 112 bardziej roślinna.
Zapisane


385 l - dyskowce
KrystekGdynia
Stały użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 243



WWW
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 18, 2006, 21:43:00 »

Nic dodać nic ująć!
W świecie facetów akwarystów Kobiety zdecydowanie pełnią bardzo ważną rolę i mają wielki wpływ na to, co mamy w akwariach, choć nie wszyscy są zdolni się do tego przyznać. Najważniejsze, że w wielu przypadkach bakcyla załapują obie strony i to jest dobre.  Cheesy
Zapisane

swierzynka
Zainteresowany
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 53


gg.5864051


« Odpowiedz #6 : Wrzesień 18, 2006, 22:02:52 »

Hejka a wiecie jak u mnie bylo ...pojechalismy do znajomego na szybka kawke i on wspomial o sprzedarzy swojego akwa z tym wszystkim co ma za  pare groszy ....a my na to z mezem .......bierzemy...i tak sie zaczelo ......nigdy niechcialam rybek aczkolwiek maz wspominal juz kiedys o akwa .....a teraz wiecie jak jest .....ja juz nic innego nierobie w internecie tylko czytam o rybkach i siedze  nosem w akwa podgladujac , upiekszajac roslinnosciami , ...smieje sie ostatnio ze  ...nie miala baba klopotu -kupila sobie akwarium Grin Grin Grin Grin Grin Grin Grin Grin


haha zapomialam dodac ....zeby  dopasowac sie do tematu Grin Grin
Jak to u Was wygląda, czy Wasza połówka podziela Wasze zamiłowanie czy nie, co robi gdy przychodzicie do domu z workiem ryb zamiast kwiatów  Grin (dot. męskiej części).

u mnie nigdy niebylo nadmiaru kwiatkow i z rybkami tez cisza  Wink jak kupujemy to razem ....staram sie je wybierac sama Wink mala dominacja Grin

W sumie nie jest źle siedzimy razem przed akwarium i jest, chociaż, o czym pogadać! (Oczywiście zaraz ktoś napisze, że można inne rzeczy wieczorem robić  Tongue no tak ja jestem za!)
Jedynie, czego żona nie robi przy akwarium to nie sprząta, Sad ale dla mnie to też przyjemność.


hahaha u nas tez jest tak samo z tym siedzeniem przy akwa ale...ja oczywiscie sprzatam... Grin Grin Grin
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 18, 2006, 22:23:34 wysłane przez Sebastian » Zapisane

Sebastian
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2201



« Odpowiedz #7 : Wrzesień 18, 2006, 22:22:43 »

U mnie sytuacja wyglądała trochę inaczej, akwarystyką zajmowałem się długo przed tym jak poznałem moją żonę, więc wielkiego wpływu na moje hobby nie miała. W czasie narzeczeństwa zmieniałem zbiornik na większy (obecny 385 l), z tego co pamiętam to sprzeciwu nie było, ale pewnie dlatego że jeszcze razem nie mieszkaliśmy. Później sytuacja trochę zmieniła się, przyszła małżonka nie była przyzwyczajona do co tygodniowch porządków, które zawsze parę godzinek zabierały i przez które w pokoju robił się bałagan Wink, ale na wszystko potrzeba czasu. Obecnie mamy 3 akwaria, w domu 385 l i 25 l i w pracy 90 l, jej ulubione - oczywiście największe, z paletkami, czesto pomaga mi w pielęgnacji, czasami bardziej martwi się o nie niż o mnie  Wink(jak zauważy jakieś obtarcie to zaraz mnie woła i pyta czy widziałem), już chciała kupić 4 akwarium i założyć tarliskowe dla paletek (mamy 3 dobrane pary, i ciągle któraś z nich składa ikrę, niestety narazie nie udaje się im utrzymać narybku), ale obecne warunki mieszkaniowe na to nie pozwalają . W planach mamy już trochę większe akwarium, 1600 l - 1800 l ale na to trzeba bedzie jeszcze trochę poczekać. Z wydatkami jest podobnie, tzn. podobne poglądy, to co trzeba kupić to trzeba, co nie to nie, chociaż czasami kupię coś co nie było przewidziane, ale kobieca wyrozumiałość to coś pięknego  Cheesy. Narzekać napewno nie mogę, w wielu rzeczach mam wolną rękę i czasami nazbyt to wykorzystuję, ale bez przegięć.
Zapisane


385 l - dyskowce
swierzynka
Zainteresowany
**
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 53


gg.5864051


« Odpowiedz #8 : Wrzesień 18, 2006, 22:31:33 »

 Grin Grin Grin Grin wow ze tak powiem co do tych planow  1600L i 1800L  MNIE TAKI OLBRZYM PRZERAZA  Grin Grin ale widze ze wszyscy  jestesmy tutaj w bardzo podobnym wieku i kazdy ma juz ta druga polowke ...zastanawiam sie kto ma najdluzszy staz i malzenski i akwarystyczny ? Grin Grin Grin Grin Grin
Zapisane

Sebastian
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2201



« Odpowiedz #9 : Wrzesień 18, 2006, 22:56:14 »

Grin Grin Grin Grin wow ze tak powiem co do tych planow  1600L i 1800L  MNIE TAKI OLBRZYM PRZERAZA 

Większe akwarium, więcej możliwości i trochę mniej pracy, narazie podziwiam tylko fundamenty  Cheesy.

Co do stażu to dobrze że nie mam takiego stażu małżeńskiego jak awkarystycznego  Grin u mnie to wygląda następująco:  2 latka i 22 lata z 3 letnią przerwą.
Zapisane


385 l - dyskowce
malzonka
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 1326



« Odpowiedz #10 : Wrzesień 19, 2006, 06:13:33 »

My to nowicjusze. Rok małżeństwa i pół roku rybcie Wink A plany też obszerne po zmianie mieszkania: 1300 i 700
Zapisane
RoN
Zainteresowany
**
Wiadomości: 98



WWW
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 19, 2006, 08:45:29 »

Umnie jak wstawilem 200L to bylo "po co ci to" "rybki sa beznadzjejne bo nie da sie z nimi pobawic" Najpierw staszyla mi rybki bo podchodzila szybko do akwarium (specjalnie) a rekinki malo co o szyby sie nie zabjajaly. Bo akwarium wczesnjej stalo w salonie u rodzicow gdzie przez caly dzien nikogo nie bylo.  Ale teraz juz jest normalnie zaczela sie pytac a co to za rybka ? albo co one robia? Siedze cos pracuje a ona wlada "twoje rybki kamykami w siebie zucaja" pjelegnice sajica kopaly dolek Cheesy ogolnie narazie walcze zeby postawic drugie 30L kolo luzka na jej szafce nocnej Cheesy ale jakos niechce sie zgodzic Cheesy mowi zebym dostawil sobie kolo 200L albo na parapecje Cheesy 
Zapisane

Moje akwarium  http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,7513.0.html

Jesli chcesz pomóc moiej stronie kliknij na linki nizej
www.skocz.pl/koziolek
www.skocz.pl/najlepsze

Tu można zobaczyć moje filmy
www.scigacz.pl
bolek1pl
Zainteresowany
**
Wiadomości: 55


« Odpowiedz #12 : Wrzesień 19, 2006, 09:32:29 »

Witam!U mnie to było tak Cheesy!Za małolata miałem akwa 30 l i pare sztuk gupików,zawsze mnie kręciła akwarystyka.Jak poznałem swoją przyszłą żonke to miała w kuli bojownika.Zaproponowałem jej akwa zamiast tej kuli.I tak mam od 8 miechów akwa 54 l.Na początku sam dbałem o czystość ale z biegiem czasu moja druga połowa też załapała klimat!Po wykończeniu domku zamierzamy załozyć akwa 220l.Zobaczymy co z tego wyjdzie!Co potrzebne to trzeba kupić a co nie to nie,chociaż i tak sobie nie raz coś tam kupię  ;)bo wciągneło mnie to jak cholera!!!Teraz na pewno będę miał kogo zarazić akwarystyką bo za 9 dni zostanę tatą Smiley

Pozdro dla Lukasa za wskazówki i odpowiedzi na Moje pytania!!!

Pozdro for all!!!
Zapisane
RoN
Zainteresowany
**
Wiadomości: 98



WWW
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 19, 2006, 09:51:18 »

bolek to wszystkieog najlepszego Cheesy
Zapisane

Moje akwarium  http://www.akwarium.net.pl/forum/index.php/topic,7513.0.html

Jesli chcesz pomóc moiej stronie kliknij na linki nizej
www.skocz.pl/koziolek
www.skocz.pl/najlepsze

Tu można zobaczyć moje filmy
www.scigacz.pl
Emi
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 5480



WWW
« Odpowiedz #14 : Wrzesień 19, 2006, 11:43:24 »

Widzę, że mój mąż nie chce się wypowiadać to może ja się podzielę wrażeniami. Pierwsze akwarium miałam za bajtla. Potem długo długo nic a potem poznałam moją drugą połowę. Na stancji miał akwarium chyba 25 l. Miał tam takie czarne teleskopy i chyba coś tam jeszcze pływało... nie pamiętam. Kupili z kolegą na spółkę (chyba żeby coś żywego prócz chodzących resztek jedzenia na dywanie czekało na nich po powrocie z kolejnej imprezy czy wykładów). Niestety po tym pięknym okresie czasu zostało tylko wspomnienie. Kolega zabrał akwarium a studia sie skończyły.
Jak wprowadziliśmy się 2 lata temu do naszej kawalereczki już zaczął coś przebąkiwać o jakimś akwarium ale ja nie chciałam się zgodzić ze względu na nasze częste wyjazdy weekendowe. W końcu niestety musiałam ulec bo zamęczałby mnie do końca życia. Miało być max 60 l z kilkoma małymi rybkami. Wiadomo jak się skończyło: 112 l i totalne przerybienie. Na początku masakra z parametrami wody, ciągłe rozmowy jak to zrobić, jak tamto zrobić, czytanie wszystkiego co się da i gdzie się da...
Telewizor (wtedy jeszcze mieliśmy taki mały czarno biały) powędrował do szafy a w miejsce telewizora stanął zarąbisty studwunastolitrowy kolorowy telewizor z płaskim ekranem Grin Szkoda tylko, że aktorzy od pół roku ciągle Ci sami i ciągle ten sam film chociaż kolega powiedział, że jakbyśmy piranie tam wpuścili to byłby świetny horror [ale brutal, no nie?]. Po pewnym czasie między mną i moim małżonkiem zaczęły narastać spory: rośliny czy ryby bo brakowało miejsca w baniaku i tak przez przypadek (na allegro licytowałam 2 baniaki i wygrałam obie licytacje) pojawiły się w naszej kawalerce jeszcze 2 zbiorniki: 60 l i 25 l. W 60 pływają znienawidzone przeze mnie zbrojniki niebieskie (bo wykopują moje śliczne roślinki) z gupikami a w 25 moje rosną roślinki i pasą się krewetki Cheesy

Pewnie teraz mój mąż coś doda od siebie  Wink
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 19, 2006, 11:47:16 wysłane przez Emi » Zapisane

Pozdrawiam,
Emi

Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.pl

Małe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: