|
malzonka
|
 |
« : Sierpień 07, 2006, 05:52:00 » |
|
Nie wiem jak sobie poradzić, bo mam strasznie mieszane uczucia. Aż mam ochotę zostawić w pinechę akwarystykę. W nocy prawdopodobnie Melka wskakując na akwarium wyłączyła prąd. Dziś juz tylko płakałam i zbierałam wszystkie martwe rybki. Dobrze, że mąż ma wolne to zrobi pożądek bo ja nie jestem w stanie. Całe 112L poszło...Akary, pielęgniczki, zbrojnik i węgorek, który był u nas od maleńkości - jedna z pierwszych rybek...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Seboos
|
 |
« Odpowiedz #1 : Sierpień 07, 2006, 07:32:03 » |
|
Przykro mi bardzo Ale nie zrażaj się. Takie sytuacje niestety się zdażają  Wiem, że szkoda Ci akwa i rybek ... Ale głowa do góry ... Zacznij wszystko od nowa ... Szkoda było by porzucić takie fajne hobby, zwłaszcza, że miałaś całkiem niezłe sukcesy  No i szkoda było by stracic fajnego akwarystę z naszego grona 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Raffy
Global Moderator
Super aktywny
    
Płeć: 
Wiadomości: 2337
|
 |
« Odpowiedz #2 : Sierpień 07, 2006, 08:22:06 » |
|
Dokładnie, nie rezynguj z akwarystyki  Stało się i nie ma już co do tego powracać, zacznij od nowa.  Ja juz ze sto razy chcialem zrezyngowac, ale nadal mam akwaria 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Zawód : akwarysta... Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi... NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium I we mnie drzemie Tanganika i Malawi
|
|
|
|
Emi
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 07, 2006, 09:04:23 » |
|
malzonka, nie poddawaj się. Takie rzeczy się zdarzają. Bardzo mi smutno z powodu Twoich rybek bo wiem jak każdą stratę ja sama odczuwam i wiem co czujesz ale porzucanie akwarystyki nie jest żadnym rozwiązaniem. Nie przywróci życia Twoim rybciom a my stracimy prawdziwą miłośniczkę akwarystyki. Startuj na nowo, twórz nowe podwodne światy i nie łam się a kotka trzymaj następnym razem z dala od rybek  Pozdrawiam, przesyłam uściski i przytulasy, Emi
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Sierpień 07, 2006, 09:07:31 wysłane przez Emi »
|
Zapisane
|
Pozdrawiam, Emi Górnośląskie Stowarzyszenie Akwarystów - www.gsa.org.plMałe jest piękne... ale w większym ryby czują się lepiej.
|
|
|
|
Ropek
|
 |
« Odpowiedz #4 : Sierpień 07, 2006, 11:27:30 » |
|
j.w Głupio byloby porzucac trakie hobby, tym bardziej ze to nie twoj bład, (kotek zreszta tez nie byl swiadomy tego co robi).
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
malzonka
|
 |
« Odpowiedz #5 : Sierpień 07, 2006, 20:05:05 » |
|
Spokojnie moi Kochani. Wszystko już zabezpieczone przed kotem i właśnie nastawiamy Tanganikę. Ja sie tak łatwo nie poddaję. Każdy w takim wypadku miałby chwile zwątpienia, ale widok pustego akwarium spowodował natychmiastową decyzję i wycieczkę do sklepu. Także niedługo pojawia sie nowe zdjęcia 112L. Nie zdecydowałam się na amerykę, jakos nie mogłam. Poczekam na większy zbiornik i większe oszczędności, bo tutaj przynajmniej mniej wydam na rosliny. I tym sposobem w domu są trzy zbiorniki z Tanganiką. Tylko delikatny problem z obsadą. na pewno będzie para brevisów i para leleupa (mogę źle pisać, ale jeszcze nie bardzo jestem w temacie - dajcie mi troche czasu). Zdarzenie okropne i nikomu nie życzę, ale nic juz nie poradzę. nauczka na przyszłość - więcej wyobraźni przy takim jak nasz kocie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Paul
Zainteresowany
 
Płeć: 
Wiadomości: 66
|
 |
« Odpowiedz #6 : Sierpień 08, 2006, 12:46:21 » |
|
ja bym ukarał kota i zabraniał zbliżać się do aqua ja miałem to samo wszystkie ryby wyciągałem martwe ale akwarium stoi do teraz całe współczuję i pozdrawiam 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
malzonka
|
 |
« Odpowiedz #8 : Sierpień 08, 2006, 19:05:33 » |
|
ja bym ukarał kota i zabraniał zbliżać się do aqua Oj chyba siebie a nie kota, co ona winna. To zabron kotu się zbliżać gdziekolwiek  życzę powodzenia  Do żywych wróciłam, ale nadal nie mam zaplanowanej obsady 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|