Jeśli chodzi o komentarz do wypowiedzi Lukasa dot. wymiany wody, to stwierdzam tyle, że badania naukowe zostały pewnie przeprowadzone na próbie statystycznie istotnej, w standardowych warunkach, tak aby mogły być powtórzone. Wiem coś o tym gdyż prowadziłam badania biologiczne, znam się na statystyce. Stwierdzam, że za nic nie jesteś w stanie zapewnić powtrzalności towich doświadczeń, ani nie masz takich metod badań jak specjaliści. Nie masz dostępnych narzędzi, aby stwiedzić drastyczny spadek ilości bakterii, chyba, że masz?

Fakt, że mnożą się szybko w dobrych warunkach!!!, ale przez pewien czas masz ich dużo mniej i bo masz wodę ze zmniejszoną ilością związków azotu. Tak??? o ile dobrze pamiętam bakterie te charakteryzują się tym, że czerpią energię z utleniania amoniaku i azotynu. Można te reakcje chemosyntezy porównać do uzyskiwania energii przez rośliny w procesie przekształcania fotonów czyli kwantów światła (fotosynteza). Więc chcąc je wystarczająco szybko rozmnożyć musisz mieć wystarczająco dużo substratu.... acha reakcję utleniania amoniaku przeprowadzają inne bakterie niż utleniania azotynów.
dalej … rośliny są dla ciebie ważne... tak? Wiesz tez pewnie że azot jest składnikiem aminokwasów, więc bez azotu ani rusz przy budowie tkanek i wszystkich reakcjach biochemicznych, ale PYTANIE JAKI TO AZOT?

Rośliny mogą pobierać jony amonowe i azotanowe…. , energetycznie bardziej opłaca się pobierać jony amonowe, ale to pobieranie azotanów reguluje aktywność enzymów asymilacyjnych i koło się zamyka…. Rośliny nie mogą reagować na zwiększona zawartość NH4 odpowiednio zwiększona aktywnością enzymów (rozumiesz, że żadna reakcja w komórce nie zajdzie bez enzymów) i przyspieszeniem asymilacji azotu. Duże stężenie amoniaku może być nawet toksyczne. A produktem metabolizmu ryb jest AMONIAK….
Kończąc tą przydługawą wypowiedź stwierdzam, że sposób Admina jest lepszy. Każdy może sam rozsądzić co jest lepsze dla jego akwarium. Ale zabijanie filtra chyba nie jest dobre co? Gołym okiem nie jesteś w stanie stwierdzić szkód... ale jednak one odchorują... fakt że przeżyją ... ale po co fundować im stres skoro mozna go unikąć. Zaburza się homeostaza środowiska.
Ps Sorry za moje wyżycie pisarskie na waszej stronie, ale chyba tego potrzebowałam .