ospa rybia a sól...

Zaczęty przez blackmak, 10.02.2006, 21:07

Poprzedni wątek - Następny wątek

blackmak

czy moge posolic wode zwykla sola sporzywcza? jezeli tak to w jakiej proporcjii

szef1992

Musi być niejodowana. Sól niejodowana to wlaśnie zwykla sól spożywcza tylko na opakowaniu musi pisać niejodowana, jedne są jodowane a inne nie.

blackmak

podnosze temp wody, na razie mam 29, chce podniesc do 32, czy to bardzo niebezpieczne? w akwa mam mieczyki gurami rosboty zbrojniki sumy kirysy (te do 18 cm). wlalem to lekarstwo jakies, nie bylo w sklepie ichtiosany, kobita poradzila mi ten lek ze jest bardzo dobry, mial kolor ciemno niebieski, woda zabarwila mi sie poczarkowo na niebiesko teraz wygląda to juz dobrze, czy to wlasnie ta zielen ten preparat?

Komandos

człowieku a kto to może wiedzieć co ty kupiłeś :?:  :!:  nie umiesz czytac??
zobacz na opakowaniu.
Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami :)

blackmak

a co ty tak pyskujesz dziecko, czytaj cala ksiązeczke ktora jest po angielsku i wyczaj o co chodzi , pytam bo moze ktos wie co to za niebieskie dziadostwo, ludzie którzy nają wiecej pojęcia niz ty o czymkolwiek moga mi odpowiedziec moze nie do konca na to pyatnie
oto zdjecie preparatu http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2pijgps7qak78ixq.html

PS. Mysle ze moze to byc wiejska, dobra do kanapek

lukas

Nie mam pojęcia co to za lek - pierwszy raz go widzę, ale z napisu na opakowaniu wnioskuję ze to na ospę ;)

PS: Wszystkie leki bazujące na błękicie metylowym barwią wode na niebiesko - także informacje które podałeś w najmniejszym stopniu nie pomagają w identyfikacji specyfiku - nie dziw się reakcji komandosa

PS2: Nie ma znaczenia czy sól jest jodowana czy nie - jedna i druga jest bezpieczna dla ryb i krewetek.

mdramski

Tak, to jest lek na ospę. Skład ma zapewne bardzo podobny jak inne leki na naszym rynku. Na opakowaniu albo wewnątrz niego powinna być instrukcja jak to stosować.

blackmak

zastosowalem wedle zaleceń, mialem 2 chore bocje, na dzien dzisiejszy mam jedną chorą bocje bo druga postanowiła zemrzeć zamiast sie leczyc, na tej jednej nie widze poprawy, poodnioslem tem wody wczoraj do 31 na pare godzin, lek nalezy zastosowac ponownie po 4 dniach w takiej samej dawce, inne ryby wyglądają dobrze, jeden mieczyk ma malą bialą kropke na ogonie reszta ryb ok. czytalem ze po jednym dniu juz widac poprawe, ja jej nie widze, obawiam sie o reszte ryb. nie solilem jeszcze wody, czy myslicie ze to bedzie dobry pomysl?

mdramski

Od wczoraj możesz jeszcze nie zauważyć poprawy. Jak już sobie poradzisz z chorobą, uwzględnij, że bocje są stadne. Jednej szkoda w Twoim akwa.

blackmak

wiem ze stadna, ale nie dokupie juz zadnej bo znów ospe przyniose do baniaka. chce sie jej pozbyc jak przezyje

kafarski

Cytat: lukas

PS2: Nie ma znaczenia czy sól jest jodowana czy nie - jedna i druga jest bezpieczna dla ryb i krewetek.
soli jodowanej nie można dawać do akwarium ze względu na to że stężenie jodu w tej soli jest dużo większe niż np. w morskiej czy kamiennej, bo jest przeznaczona dla ludzi.stosowana głównie jest w górach i tam gdzie jodu jest mało w glebie i wodzie.
jod należy do chlorków i trzeba go unikać w akwarium.

blackmak

kazdy radzi inaczej :evil:

mdramski

blackmak - kafarski ma rację, sól ma być niejodowana.

lukas

stężenie jodu w soli tzw jodowanej jest niegroźne dla ryb. Jest nawet nie groźne dla krewetek, które są dużo wrażliwsze na chlorki od ryb. Do leczenia stosuję sól jodowaną tak samo jak niejodowaną - nie obserwuję żadnych różnic w jej działaniu. Także dla mnie opowieści o śmiercionośnym działaniu soli jodowanej są mocno przesadzone (jeśli nie całkiem zmyślone) i powielane przez osoby, kótre nigdy jej nie stosowały.

Jedyną solą jakiej należy się wystrzegac przy zbiornikach z bezkręgowcami (zwłaszcza z krewetkami) jest tzw. sól akwarystyczna (nie mylić z morską). Część producentów (nie wszyscy) wzbogaca ją w błekit metylowy, który ma właściwości odkarzające, jednak jednocześnie jest trucizną dla krewetek.

mdramski

lukas - wsypanie soli jodowanej nie jest śmiercionośne. Jod jest pierwiastkiem, który wpływa na gospodarkę hormonalną u ludzi, a zatem u ryb z pewnością też. Oczywiście, że dodająć łyżeczkę soli jodowanej nie zabijemy naszych podpopiecznych, ale wprowadzamy te nieszczęsne związki jodu. Poza tym nie od dziś wiadomo, że nasza zwykła sól kuchenna (czyli jodowana) nie ma dobrego wpływu na nasz organizm. Dlatego dietetycy zalecają sól nierafinowaną. To samo tyczy się niemal całego królestwa zwierząt. Jeśli już coś dodajemy do akwa, to przynajmniej niech to będzie jak najmniejsza ingerencja.