Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Cysta na drewniaku  (Przeczytany 3961 razy)
rahiemur
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 30



« : Styczeń 25, 2013, 16:24:31 »

Witam. Zauważyłem jakaś jakby cystę na płetwie grzbietowej drewniaka oraz w okolicy otworu gębowego, ktoś wie co to może byc i jak to leczyć?
Zrobiłem fotkę:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/70af7723494e74a3.html
Hmmm jaki odzew nie bijcie się tak. Mam jeszcze jeden problem z swoim skalarem. Przestał być aktywny ,co jakiś czas porusza dziwnie pyszczkiem  ma przeźroczyste odchody i przebiera co jakiś czas płetwami brzusznymi. Podejrzewam jakieś robaki. Jest to czarna odmiana skalara. Inne (pasiaki) zachowują się normalnie. Proszę osoby bardziej doświadczone o pomoc w obu przypadkach.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2013, 10:33:20 wysłane przez rahiemur » Zapisane
rahiemur
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 30



« Odpowiedz #1 : Styczeń 29, 2013, 10:37:55 »

Czy ktokolwiek może mi pomóc?
Zapisane
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #2 : Styczeń 29, 2013, 12:30:26 »

Z identyfikacją pasożytów to nie taka prosta sprawa, przynajmniej nie dla mnie.
Nie podajesz podstawowych informacji na temat zbiornika:
1. parametry wody,
2. pokarm,
3. jak długo funkcjonuje zbiornik,
4. jak długo pływa ten czarny żagiel u Ciebie,
5. brak innych sytuacji stresogennych,
6. brak innych objawów (wybroczyny na ciele, rozdęty brzuch itp.)
Mając odpowiedzi na powyższe pytania, można mówić o wstępnej diagnozie, którą może być zakażenie pasożytami (nicienie, wiciowce), które z kolei leczy się lekami na pasożyty.
W Twoim przypadku (chory drewniak) nie można mówić o 100% diagnozie, gdyż apatia i odchody żagla mogą łączyć się z chorobą drewniaka, z tym że stadium zachorowania jest inne. Dlatego nie otrzymujesz 100% odpowiedzi (albo żadnej odpowiedzi) na swoje pytanie.

Odnośnie drewniaka, nie napisałeś czy są jakieś inne objawy.
1. Apatia?
2. Jakie odchody?
3. Brak apetytu?
Nie można liczyć na skuteczną diagnozę nie podając podstawowych informacji.
To tak jakbyś poszedł do lekarza z bólem gardła i na podstawie tylko tej jednej informacji domagał się odpowiedzi czy masz grypę.
Zapisane

rahiemur
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 30



« Odpowiedz #3 : Styczeń 29, 2013, 12:47:41 »

A więc:
1. parametry wody wstyd przyznać ale nie robiłem testów prócz te na po4 gdy miałem wykwit glonów gdzie wyszło prawie zero (testy kropelkowe zooleka) wiem tyle ile wyczytałem ze strony pwik czyli
    twardość  ogólna 265,5 w stopniach niemieckich 14,9 dh, Stężenie żelaza ogólnego - 26 µg/1 Fe, Stężenie manganu - 21 µg/1 Fe. Temp 27-28 C.
2. Pokarm suchy: Ichtio-vit Tropicala, Spirulina-flakes Tropicala, Vitabin Tropicala.
    Pokarm żywy: Wodzień.
    Pokarm mrożony: Wodzień, Ochotka, Dafnia, rybie filety co akurat jest na obiad raczej morskie (miruna, dorsz).
3. Zbiornik funkcjonuje od maja 2012.
4. Czarny skalar pływa gdzieś od czerwca gdzie kupiłem 5 sztuk i wszystkie chorowały w ten właśnie sposób 2 przeżyły jeden pasiak już nie choruje rośnie a ten ma nawroty  i boję się że padnie. Inne ryby w tym  
    inne skalary nie chorują.
5. Hmmm rąk do akwarium nie pcham bez potrzeby inne ryby  żyją raczej w zgodzie ze skalarami. Środowisko tez im się nie zmienia.
6. Tylko brak wzrostu chociaż ponoć czarne wolniej rosną, a i od czasu do czasu "przebiera" płetwami brzusznymi.

Drewniak:
1. Ciężko stwierdzić gdyż to skryta ryba . Rzadko się pojawia w dzień i tylko do szamy. Tak właśnie odkryłem tę cystę.
2. Nie zauważyłem odchodów gdyż najczęsciej jest zakopany w podłożu.
3. Do szamy raz wyjdzie raz nie .
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2013, 13:09:12 wysłane przez rahiemur » Zapisane
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #4 : Styczeń 29, 2013, 13:56:39 »

A nie dokładałeś ostatnio jakiegoś drewna czy roślin? Bo na tym wszystkim też można przytargać jakieś świństwo.

Cysta (jeśli istotnie jest to cysta, bo na podstawie Twojego zdjęcia, nie umiem tego stwierdzić) jest formą przetrwalnikową pasożytów, najczęściej umiejscowioną wewnątrz organizmu nosiciela. Pechowo, Twój drewniak mógł odnieść jakieś obrażenia mechaniczne, lub jakaś ryba mogła go zaczepiać (nic nie piszesz o reszczie obsady) i w miejscu otwartych ran zrobiły się cysty. Cysta sama w sobie nie daje niepokojących objawów do momentu w którym pęknie i pasożyt rozleje się po całym organizmie - gdyby to istotnie była cysta, tłumaczyłoby to brak innych objawów typu apatia. No ale to moje gdybanie, bo tak jak napisałem wcześniej, nie umiem stwierdzić czy jest to cysta, byćmoże jest to gojąca się rana i tyle.

Jeśli w ciągu ostatniego miesiaca nic do baniaka nie dokładałeś i jeśli, tak jak podejrzewam, jest to pasożyt, to jest bardzo duża szansa, że reszta ryb także to ma, ale w formie nie dającej jeszcze widocznych, zewnętrznych objawów. Możesz spróbować odłowić tego czarnego skalara do osobnego zbiornika i podać leki na pasożyty. Jeśli efekt będzie zadawalający, będziesz musiał przeprowadzić podobną kurację w głównym zbiorniku żeby wybić pasożyta.

Zakładam (pomimo braku testów), że Twoje parametry nie są jakoś ekstremalnie niekorzystne typu ph>8, kh/gh>20. Większość ryb akwariowych (szczególnie wychowanych w niewoli) może bez problemu pływać właśnie w takiej wodzie. Mimo wszystko, kup sobie podstawowe testy. Wydasz może 50zl, a przy badaniu wody raz-dwa razy w miesiącu, starczą Ci one na rok, albo dłużej. Bez tego jesteś ślepy na każdą zmianę chemii wody w Twoim kranie. Wystarczy, że wodociągu w Twoim mieście zaczną coś kombinować i możesz zdrowo zachwiać środowiskiem w swoim baniaku.
Zapisane

rahiemur
Nowy
*
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 30



« Odpowiedz #5 : Styczeń 30, 2013, 10:28:30 »

Użyłem słowa cysta z braku lepszego. Prawda dokładałem ostatnio roślin z przycinki innego użytkownika forum (piterix) ale skalar ma nawroty od dawna. Jeżeli chodzi o parametry wody to raczej ekstremalne nie są wszak inne ryby cieszą sie zdrowiem, unikam wapieni i muszelek mam sporo drewna i roslin w akwa. Fakt zauważyłem przepychanki miedzy drewniakiem a samcem zbrojnika niebieskiego, który potrafi być dość nieprzyjemny (kolce) ale pierwszy raz widzę takie obrażenia na postrzępionych płetwach o ile to obrażenia. Jeżeli chodzi o pasożyty i ich obecność w innych rybach to jakie leki powinienem brać pod uwagę przy leczeniu; na wicienie, nicienie czy jeszcze coś innego? Gdzieś czytałem, że niektóre leki są zabójcze dla zbrojników, które żyja w symbiozie z pewnym gatunkiem nicienia pomagającemu w procesach trawiennych. I tu dochodzimy do meritum własnie: co mam robić? Każda ryba ma dla mnie wartość i  chcę żeby żyła jak najlepiej i jak najdłużej.
Zapisane
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #6 : Styczeń 30, 2013, 10:37:56 »

Jeżeli chodzi o pasożyty i ich obecność w innych rybach to jakie leki powinienem brać pod uwagę przy leczeniu; na wicienie, nicienie czy jeszcze coś innego? Gdzieś czytałem, że niektóre leki są zabójcze dla zbrojników, które żyja w symbiozie z pewnym gatunkiem nicienia pomagającemu w procesach trawiennych. I tu dochodzimy do meritum własnie: co mam robić? Każda ryba ma dla mnie wartość i  chcę żeby żyła jak najlepiej i jak najdłużej.

http://www.akwarystyka.com.pl/showthread.php?t=74161
http://www.zbrojniki.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=55&Itemid=32
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: