Witam, akwarium 180L zalane 2 miesiące temu, obsada:
Neony innesa - 20szt
Kiryski - 5szt
Sum szklisty - 3szt
Prętnik karłowaty - 2szt
Mikeczyk - 2 szt
Molinezja - 2szt
miesiąc temu miałem okrzemki które zniknęły za to wysypały się krasnorosty na miare plagi egipskiej nie mam pojęcia jak to cholerstwo zwalczać, akwarium mam na bazie ziemi ogrodowej, raz w tygodniu zmieniam 50% wody, oświetlenie 2x świetlówki juwel 45W świecą od 12.00 do 22.00.
Parametry wody istotne dla tego świństwa:
Gh - 15
Kh - 15
Ph - 7,8
No3 - 10
Po - 0,6
Staram się zminimalizować ilość Po i No3 przez podmiany 50% bo to sprzyja temu świństwu do tego za dwa tygodnie będzie już miękka woda z RO ale jak na razie to ten glon mnie dobija do tego ma jakąś czerwoną barwe jak w akwarium morskim !!!
Zwalczył ktoś z was to diabelstwo bo ja już wymiękam restartu nie bede robił najwyżej wyjade na 3 miesiące i zobacze jak ta zupa bedzie wyglądała po powrocie.
Oto fotki z baniaka atakuje przede wszystkim korzenie i rośliny a także żwir, przed zdjęciem usówałem te glony 3 dni temu mechanicznie z roślin, gdyby nie one to rośliny ładnie rosną, anubias ma dwa pąki kwiatowe już prawie otwarte.


