A ja oddaję ryby, żeby nie było :
Koleżanka mojej mamy, ma akwaria (największe 375l z paletami

). Zostało jej 240l i nigdy nie wyjedza na wakacje - a ja owszem i to na dłuższy czas. Uruchomiła 2tyg temu 240l i pływają aktualnie tam moje bojowniki (jak ja tęsknie się za nimi

) a za 1,5 tyg muszę zawieść tam wszystkie mieczyki, zbrojniki niebieskie i labea. W moim akwarium pozostają tylko żałobniczki i kiryski, no i slimaki, moja mama się z nimi zaopiekuje ale rzadko- do jedzenia tylko suche i granulaty, a inne ryby oddaje do znajomej ponieważ :
a) bojowniki problemowe w karmieniu i zachowaniu
b) mieczyki strasznie brudzą, a mama nie bedzie odmulać akwa
c) no i robaków też nie będzie tykać - podstawowych pokarmów dla bojków
po wakacji wszystkie ryby odbiorę z powrotem, a koleżanka załozy tam najprawdopodobniej czarne wody z neonami czerwonymi

Fajnie mieć taką znajomą co ?

Wyobrazam sobie, jak za 2 mies. będą wyglądały labea (Rocky i Maja) oraz zbrojniki niebieskie, bo są młode na razie

zastanę pewnie z 10cm potwory

młode miecze również.
Jest tylko problem z żabami, znajoma i mama się brzydzi zab, w ogole nie bedą ich karmic. Zastanawiam się nad kupnem transporterka Fauna-Box i możliwe, ze je zabiorę

Papugi zabieram ze sobą.