Z pięciu młodych skalarów zostały 3 z czego jeden w ostatnim stadium choroby. Chorują tylko skalary, reszta ma się dobrze.
Objawy w kolejności występowania (czas ok 2 tygodnie):
zwiększenie intensywności ubarwienia
zaostrzenie zarysu czaszki
pojawienie się śluzu na ciele
zniknięcie śluzu
przemieszczenie pod powierzchnię wody
lekkie zaczerwienienie skrzeli
drastyczne chudnięcie (w przeciągu dwóch dni)
zła kondycja płetw (płetwy złożone, końcówki zbielałe ale nie martwicze, po prostu blade)
śluzowate odchody
problemy z oddychaniem
drgawki/skokowe poruszanie się
śmierć
Ryba jest aktywna i towarzyska aż do przedostatniego etapu, pokarm pobiera chętnie, reaguje na bodźce.
Akwarium:
120l towarzyskie, mocno zarośnięte
trzyletnie, dwa miesiące po miękkim restarcie
temperatura: 28 stopni
podmiany 10% raz w tygodniu
Obsada:
zbrojnik niebieski
kirysy pstre ok 8szt
4 kosiarki (dwie młodziutkie i dwie staruchy)
4 piskorki
12 neonów
6 danio
3 gurami całujące (młodziutkie)
pielęgniczki kakadu 2+1
3 skalary
Problem jest o tyle bolesny, że jeden ze skalarów, to mój absolutny pupil odchowany "od jajeczka", na szczęście na razie nie widać po nim choroby. Bardzo proszę o pomoc, mam pewne podejrzenia, ale wolałabym skonfrontować je z Waszymi pomysłami.
Dotychczasowe działania:
krótkie kąpiele w solance, które przynosiły krótkotrwałą poprawę
załączam foto:
https://picasaweb.google.com/113840793152700755684/27Lutego2012#5713911015379004402Edit: Skalar nadal żywy, co więcej, karma z czosnkiem przynosi chyba jakieś efekty, bo odchody po karmieniu miały brązową barwę i prawie normalną konsystencję, nie ma też drgawek, które wczoraj były bardzo wyraźne.
Edit2. Dwa dni stosowania karmy z czosnkiem przynoszą chyba efekty. Dzisiaj skalar pływał po całym akwarium i choć wracał pod powierzchnię co jakiś czas, widać lekką poprawę. Brzuszek z zapadniętego lekko się zaokrąglił, płetwy są w lepszej kondycji, ryba nie jest już taka apatyczna jak wcześniej. Nie mówię hop, ale wydaje mi się, że jest lepiej. Poza tym biorąc pod uwagę jego poprzedników, powinien być martwy już dwa dni temu a nie jest.
Pytanie do tych, którzy stosowali czosnek jako dodatek do karmy; czy wpływa on w jakiś sposób na parametry wody i jak długo można go stosować jako lekarstwo, bo planuję dwa tygodnie a później raz na tydzień profilaktycznie.
Edit3: skalar zdechł.