Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Kilka problemów w molinezjami  (Przeczytany 3329 razy)
karolineczka
Zainteresowany
**
Wiadomości: 62



« Odpowiedz #15 : Maj 18, 2005, 17:36:39 »

nie, nie zdechla.lezy ...chyba rzeczywiscie nei ma szans dla niej
Zapisane
bypietras
Zainteresowany
**
Wiadomości: 80



WWW
« Odpowiedz #16 : Czerwiec 19, 2005, 14:42:51 »

ten niby p[owyginany samiec to taki gatunek molinezji BLACK MOLLY a mianowicie BALONOWA Niewiem gdzie jest zdjęcie w necie ,ale jest w sklepie "szrek" w centrum handlowym "szembeka"w warszawie
Zapisane

Przepraszam Sad((((
Wiesiek
Nowy
*
Wiadomości: 12


« Odpowiedz #17 : Czerwiec 19, 2005, 17:22:01 »

Cze.
Lukas Wam napisał że pleśniawka nie jest zarazliwa, i po niekąd miał racje.
Tak na prawde to nie żadna choroba tylko pasożytniczy grzyb który w sprzyjających dla siebie warunkach bardzo szybko się rozwija.
Zimna stara woda i za duzę stężenie azotanów i azotynów, to najleprze warunki
do rozwijanie się pleśniawki.
Chcąc wyleczyć ryby to przede wszystkim trzeba zadbać o odpowiednią wodę dla ryb.
Pleśniawka nie atakuje ryb zdrowych w dobrej kondycji.
A trzymane ryby w złych warunkach są osłabione przez co nie bronią się przed pleśniawką.
To tak zwana choroba wtórna. Poprostu wyleczone ryby trzymając w tej samej (złej) wodzie od nowa będą chorowały.
Pozdr...
Zapisane
mdramski
Super aktywny
*****
Wiadomości: 2961



« Odpowiedz #18 : Czerwiec 19, 2005, 17:37:24 »

No i właśnie o to chodzi z tą pleśniawką. Nic dodać, nic ująć.
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do: