Daleko mi do studiów, tak samo jak i do profilu elektryka

, ale zawsze lubiłem majsterkować, zwłaszcza gdy później ułatwia to mi pracę. Wbrew pozorom nie jest to nic trudnego, należy tylko zachować pewne bezpieczeństwo przy wykonywaniu i doborze elmentów.Ok teraz mała charakterystyka i trochę o funkcjonalności w/w. Instalacja podzielona jest na 5 obwodów (5 bezpieczników aut. o mocy 2-6A + sygnalizator napięcia), 11 gniazd i 6 zegarów sterujących elektronicznych.
Z 1-go obwodu zasilane są świetlówki - 3 pierwsze gniazda z zegarami i chłodzenie pokrywy - 2 gniazda pod nimi (podłączone do drugiego zegara ), z 2-go obwodu grzałki i pompka napowietrzająca - gniazda w prawym górnym rogu, z 3-go filtr kubełkowy, kontroler pH i zawór elektromagnetyczny - gniazdo poniżej w/w, z 4-go dwa filtry wewnętrzne i z 5-go lampa uv oraz oświetlenie nocne - czwarte i piąte gniazdo z zegarem. Z wyjątkiem filtrów, grzałęk i kontrolera wszystko sterowane jest zegarami, natomiast bezpieczniki pełnią rolę wyłączników - bardzo pomocne przy podmianie wody i karmieniu, odpada czeste nurkowanie w szafkę żeby coś wyłączyć. Takie rozwiązanie ma wiele zalet, ale ma też i wadę... niestety koszt nie należy do najniżych, bynajmniej przy tylu urządzeniach.