komary jako pokarm

Zaczęty przez MARCIN141115, 02.05.2005, 15:52

Poprzedni wątek - Następny wątek

MARCIN141115

mam taki pytanie czy mozna dawac komary jako pokarm dla ryb ?????????

Raffy

Ale w jakim stadium ? larwy czy dorosłe komary ?

Larwy mozna dawac a co do dorosłych komarów... kiedyś dawałem ale niestety ryby niechetnie jadły (za długie nogi i w ogole pewnie be)
Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

MARCIN141115

larwy to oczywiscie ze jako pokarm a mi chodzi o dorosle

Jarecki

No a właściwie w czym problem to pokarm naturalny jak inne.Jedne będą jeść z apetytem inne nie.Sam byłem zaskoczony gdy okazało się że za muchami i wszelkimi komarami nie tylko przepadają szczupieńczyki ale również neony czarne.

Przemek

Jasne że można!
Fakt - za larwami przepadają chyba wszystkie rybcie, za dorosłymi tylko niektóre, ale np. moje danio to za muchy czy komary by się pozabijały :)
Pozdrawiam
Admin
-----------------------------
500l - akwarium towarzyskie

Raffy

Cytat: PrzemekFakt - za larwami przepadają chyba wszystkie rybcie, za dorosłymi tylko niektóre, ale np. moje danio to za muchy czy komary by się pozabijały :)

Faktycznie, moje dania zawsze zwinely komary bojkom i zjadały :)
Zawód : akwarysta...
Wszystkie ryby są wyjątkowe! Uszanujmy ich wymagania, podziękują nam dobrym zdrowiem i młodymi...
NIE UDZIELAM RAD PRZEZ PW!
http://www.3cityakwarium.fora.pl/Trójmiejska Akwarystyka
Obecnie: 500L Rafa, 112L roślinne, 160L mcharium
I we mnie drzemie Tanganika i Malawi

mdramski

Należy tu jednak zaznaczyć, że podawanie dorosłych komarów może mieć przykre konsekwencje dla podającego ;)

MARCIN141115

MOJ MIECZYK SIE WYCWANIL PRZY JEDZENIU KOMAROW . ZJADA WSZYSKO POZA GLOWA NOGAMI I SKRZYDLAMI :D  :D

@rti

Czy ja wiem... dawałem kiedyś muchy i komary tęczankom neonowym i pomimo tego że o nie walczyły to nie jestem przekonany co do takiego pokarmu...
www.tsa.org.pl - Strona Trójmiejskiego Stowarzyszenia Akwarystów

http://radio-rotmanka.freehost.pl - zapraszam do słuchania :)

lukas

Kiedyś, kiedy miałem bzika na punkcie brzanek (miałem akwa z samymi brzankami: różowe, odeskie i purpurowe), w okresie letnim owady stanowiły ważny punkt ich diety. Co tydzień przywoziłem im z działki w woreczku mnóstwo rozmaitego 6-cio nogiego paskudztwa (jętki, komary, muchy i innych stworzeń których nazw nawet nie znam). Brzanki dałyby się „porąbać” za te smakołyki, po prostu za nimi szalały. W tygodniu, jako że akwarium wtedy stało jeszcze w piwnicy, podawałem rybom pająki, o które w piwnicy nie trudno. Brzanki również bardzo je lubiły.

Harpia

Ja muchy hodowalam dla ryb :wink:
Moje Pawice kochały ten smakołyk, wystarczyło kupić opakowanie białych robaków, przesypać do słoika i obwiązać go gazą, potem z czasem jak muchy się wykluwały (to jakieś 2 tygodnie) stawiałam drugi, mniejszy słoik na tym dużym i owady sobie właziły do niego.
Słoik przewracałam, zakręcałam i strzykawką wlewałam odrobine wody, potrząsało się i wlewało do akwa.
Radze posiadaczom Pawic trzymać akwarium i łapać wylewającą sie wode, tak za muchami szalały :twisted:

Poza muchami, dla mniejszych ryb były poczwarki mrówek, jakieś żuczki z działki, dżdżownice i co sie "wychowało" w pojemniku na deszczówke, komary, larwy ważki (uprzednio trzeba było rozwalić łeb) i takie tam dziwactwa. :wink:

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

Komandos

dla mniejszych ryb mozna podawać własne wychodowane muszki owocowe (meszki)

wytarczy do słoika nakroic troche owoców (papke zrobić) i jak zwykle w ciepłe dni naleci pełno tych małych takich czerwonawych meszek.
Kiedy ich tam sie nazbiera, trzeba szczelnie przykryć gazą i trzymać tam te owady aż one tam sobie jaja złożą w te owoce i po ok. 2 tygodniach wylęgnie się mnóstwo tego robactwa. Wtedy trzeba zrobić tak jak to już koleżanka wcześniej wspomniała. Zdjąć ostrożnie gazę i nałożyć drugi słoik. ten słoik stary z owocami zaciemnić czymś, wtedy wszystko przeleci do tego czystego oświetlonego słoika, zakręcić go i jakimś sposobem nalać tam wody i do akwarium, Hlup :!:  No i jest wyżera jakiej nie ma nawed w najdroższych restauracjach :wink:
Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami :)

Harpia

Sprostuje, muszki owocówki (Drosophila sp) a meszka, owad z rodziny Simulidae. to zupełnie inne owady :wink:
Owocówka żywi sie jak nazwa wskazuje owocami (sokiem, larwy siedzą w owocach) a meszka jest krwiopijcą żyjacym w wielkich stadach, które potrafią powalić krowe. Gryzą tylko samice, jaja skłądają w wodzie, identycznie jak komary.

www.fretki.org.pl - największa fretkowa strona w Polsce!
http://forum.fretki.org.pl/index.php - fretkowe forum.

Komandos

no coś o nich słyszałem i w telewizji o nich gadali
ale sie jakoś tak przyjeło że te maluchy latające to meszki
a tak wogule to te muszki owocowe to dobre żarcie??
mam zamiar to sobie hodować ale nie wiem czy sie opłaca czekać aż 2 tygodnie żeby było żarcia na jeden raz
Wkrótce 100 litrowa tanganika z muszlowcami :)