Jestem już pewny na 99% że sinice w akwarium pojawiają się przy zachwianej równowadze między NO3 i PO4 oraz Fe.
u mnie było własnie tak, zwiekszyłem dawkę po4 gdyż myślałem, że przy zwiększaniu no3 może brakować fosforu, przy pierwszym ataku sinic miałem na tyle małe pojęcie, że nie wiedziałem o co chodziło, teraz "wiedziałem" co robię :wink: i efekt był jaki był, zgadzam się z Twoją teorią ...
Niemal zawsze udało mi się ich pozbyć limitując fosforany i zwiększając stężenie NO3.
dokładnie tak z tego wybrnałem, dodatkowo delikatnie podniosłem dawkę mikroelementów i CO2, aby nie pojawiły sie niedobory a rośliny szybciej zużywały pozostałe no3 i po4 (jednak podawałem je w poprzednich ilościach, które nie powodowały plagi cyjano)
Wysyp sinic następuje gdy mamy nadwyżkę PO4 przy jednoczesnym niedoborze (nawet minimalnym) N03. Wysyp pojawia się głównie na stożkach wzrostu roślin szybkorosnących.
nic dodać , nic ....
Częste podmiany przy zbilansowanym nawożeniu (bez stosowania zaciemnienia) ograniczają rozwój cyjanobakterii a w perspektywie czasu powodują ich śmierć.
ja nie zwiekszałem częstości podmian, aby nie zachwiać równowagi w zbiorniku, chciałem aby żył swoim tempem i "sam" poradził sobie z plagą ... udało się
Erytromecyna to tylko półśrodek. Źle przeprowadzona kuracja powoduje jedynie uodpornienie cyjanobakterii na antybiotyk i wtedy walka z nimi staje się trudna
taką sytuacje miał mój znajomy, wybijał cyjano za pomocą erytro chyba z 5 razy i teraz musi stosować ~ potrójne dawki :!:
równiez nie polecam stosowania ertyro , ale jeśli ktos na prawde nie chce czekać ... to już jego wybór :wink:
lepiej nie lac do akwarium, żadnej chemii ... poza nawozami :wink:
