Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: pomocy! CO2 i sinice  (Przeczytany 13698 razy)
hydrofil
Nowy
*
Wiadomości: 9



« : Maj 01, 2005, 12:48:49 »

Witam,
w akwarium 240l, 3 tygodnie temu zalozylem instalacje CO2 (DIY). Rosliny zaczely rosnac, i wszystko byloby w porzadku gdyby nie fakt, ze tydzien temu znaczna ilość cieczy z instalacji dostala sie do akwarium. Woda zmętniala, a po 2 dniach pojawila sie przezroczysta, galaretowata substancja, o dosc intensywnym nieprzyjemnym zapachu, najpierw na rogatku, a pozniej na wszystkim innym. zidentyfikowalem ja jako sinice (choc do tej pory nie jestem pewien). przelowilem ryby, wlaczylem maksymalne napowietrzanie i filtracje (filtry (razem 1300l/1h) czyszcze codziennie od tygodnia), wylaczylem światlo, zaciemnilem zbiornik, podmienilem 20% wody, zmniejszylem temperature do 23, i zaczalem kuracje erytromycyna. najpierw przez 3 dni 400mg/100l, teraz 300mg/100l. dzisiaj podmienilem 30% wody, ktora nadal jest metna, odmulajac dno z martwymi sinicami. Ph jest stabilne (7.0), testy na NO2 i NO3 wskazuja ich brak, podobnie z żelazem.
czy moja identyfikacja problemu i sposob postepowania jest prawidlowy??? Co jeszcze moge zrobic? czy ktokolwiek mial podobny problem i jak udalo mu sie go rozwiazac? czekam na sugestie. jesli problem byl juz rozwazany na forum, prosze o linka.

dzieki,
hydrofil
 
Zapisane

--------------------
240l
1botia lohachata
2xb. macracantha
3pangio kuhli
1xp myersi
8xrasbora heteromorpha
4xkryptopterus bicirrhis
4xCrossocheilus siamensis
fluval 304, 2x30W + 65W, CO2
Sebastian
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 2201



« Odpowiedz #1 : Maj 01, 2005, 20:53:57 »

Miałem snice kilkakrotnie, za pierwszym razem walczyłem z nimi podobnie jak ty, za nastepnymi trochę inaczej. Z sinicami sprawa wygląda nastepująco :
zaciemnienie na 5 dni + erytromecyna daje takie same wyniki jak samo zacimnienie na 5 dni, dlatego moim zdaniem nie ma sensu podawania erytromecyny czy innych tym podobnych. W/w nie są obojetna dla flory bakteryjnej a te same wyniki uzyskasz bez niej. Napowietrzanie i podmiana wody oczywiście prawidłowo.
Zapisane


385 l - dyskowce
Silver
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 250


« Odpowiedz #2 : Maj 01, 2005, 21:06:43 »

a mi udało się juz dwa razy wyjść z plagi sinic metodami naturalnymi ....

otóż, skoncentrowałem się na stanie roślin, nie na tym, że mam sinice w akwarium i nie mogę się na nie patrzeć  Smiley

sinice występuja z reguły wtedy, gdy zostanie zachwiana równowaga w akwarium, nastepuje wówczas "przechylenie szali" w stronę cyjanobakterii (sinic) i to one mają korzystniejsze warunki do rozwoju - wygrywaja z roślinami .... te z kolei wyglądają coraz gorzej, aż w końcu giną .... Sad

przyczyn może byc wiele np. zrobilismy cos czego z reguły nie robimy, podalismy jakiś nowy składnik itp. jesli ktoś koniecznie chciałby zobaczyc sinice na 100% wystapią po podaniu za dużej ilości KH2PO4 ...

mogą one mieć różny kolor jednak przeźroczystych nigdy nie widziałem  :wink:

radziłbym patrzeć na rośliny i analizować, jeśli widać, że im sie poprawia to jesteś na dobrej drodze ...

jeśli jednak masz ich juz dość i nie chcesz czekać (naturalnie to może trwać ze 2-3 tygodnie) potraktuj je kuracją z erytro i/lub zaciemnieniem
Zapisane
Duch
Man without body
Stały użytkownik
***
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 177



WWW
« Odpowiedz #3 : Maj 01, 2005, 23:28:03 »

Jestem już pewny na 99% że sinice w akwarium pojawiają się przy zachwianej równowadze między NO3 i PO4 oraz Fe. Niemal zawsze udało mi się ich pozbyć limitując fosforany i zwiększając stężenie NO3. Wysyp sinic następuje gdy mamy nadwyżkę PO4 przy jednoczesnym niedoborze (nawet minimalnym) N03. Wysyp pojawia się głównie na stożkach wzrostu roślin szybkorosnących. Częste podmiany przy zbilansowanym nawożeniu (bez stosowania zaciemnienia) ograniczają rozwój cyjanobakterii a w perspektywie czasu powodują ich śmierć.

Erytromecyna to tylko półśrodek. Źle przeprowadzona kuracja powoduje jedynie uodpornienie cyjanobakterii na antybiotyk i wtedy walka z nimi staje się trudna. Ja stosowałem kurację tylko raz (jeszcze przed holendrowaniem) i więcej jej nie zastosuję. Nadmierne dawki antybiotyku zabiją sinice ale równocześnie wybiją bakterie nitryfikacyjne (u mnie objawiało się to zakwitem pierwotniaka dzień po zastosowaniu erytromecyny) mimo, że w sieci krążą opinie, że antybiotyk jest bezpieczny dla ekosystemu w akwarium :wink: .
Zapisane

Pozdrawiam Norbert
AquaDesign.pl
Silver
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 250


« Odpowiedz #4 : Maj 02, 2005, 07:14:46 »

Cytuj
Jestem już pewny na 99% że sinice w akwarium pojawiają się przy zachwianej równowadze między NO3 i PO4 oraz Fe.


u mnie było własnie tak, zwiekszyłem dawkę po4 gdyż myślałem, że przy zwiększaniu no3 może brakować fosforu, przy pierwszym ataku sinic miałem na tyle małe pojęcie, że nie wiedziałem o co chodziło, teraz "wiedziałem" co robię :wink: i efekt był jaki był, zgadzam się z Twoją teorią ...

Cytuj
Niemal zawsze udało mi się ich pozbyć limitując fosforany i zwiększając stężenie NO3.


dokładnie tak z tego wybrnałem, dodatkowo delikatnie podniosłem dawkę mikroelementów i CO2, aby nie pojawiły sie niedobory a rośliny szybciej zużywały pozostałe no3 i po4 (jednak podawałem je w poprzednich ilościach, które nie powodowały plagi cyjano)

Cytuj
Wysyp sinic następuje gdy mamy nadwyżkę PO4 przy jednoczesnym niedoborze (nawet minimalnym) N03. Wysyp pojawia się głównie na stożkach wzrostu roślin szybkorosnących.


nic dodać , nic ....

Cytuj
Częste podmiany przy zbilansowanym nawożeniu (bez stosowania zaciemnienia) ograniczają rozwój cyjanobakterii a w perspektywie czasu powodują ich śmierć.


ja nie zwiekszałem częstości podmian, aby nie zachwiać równowagi w zbiorniku, chciałem aby żył swoim tempem i "sam" poradził sobie z plagą ... udało się

Cytuj
Erytromecyna to tylko półśrodek. Źle przeprowadzona kuracja powoduje jedynie uodpornienie cyjanobakterii na antybiotyk i wtedy walka z nimi staje się trudna


taką sytuacje miał mój znajomy, wybijał cyjano za pomocą erytro chyba z 5 razy i teraz musi stosować ~ potrójne dawki  :!:

równiez nie polecam stosowania ertyro , ale jeśli ktos na prawde nie chce czekać ... to już jego wybór  :wink:

lepiej nie lac do akwarium, żadnej chemii ... poza nawozami  :wink:  Tongue
Zapisane
beata mlodawska
Tusia
Stały użytkownik
***
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 301


Nie taki smok straszny na jakiego wygląda...


« Odpowiedz #5 : Sierpień 04, 2005, 23:14:22 »

Bardzo odpowiada mi wasze podejscie do problemu,jestem w trakcie szukania sposobu na pozbycie sie sinic,ktore pojawily sie u mnie po restarcie akwa( niecaly miesiac temu...).Nie jestem tylko pewna czy mam na 100% sinice...czy taki meszek,2-3mm wloski gesto pokrywajace liscie koloru hmm...bardziej  szarego niz zielonego(trudno okreslic nie wyjmujac rosliny z wody),to sinice  :?:
Pojawily sie tez szare kepki puszyste(krasnorosty :?: ) .Na szczescie w ilosciach niezbyt duzych.Przed restartem wszystko bylo jak nalezy ,glonow nie mialam,rosliny rosly ostro,wycinki byly obfite.
Teraz obserwuje,ze mlode pedy nie maja wloskow,czy to oznacza,ze jestem na dobrej drodze?
Ijeszcze jedno pytanie czy dolozenie granulek zelaza do podloza(co uczynilam po restarcie moglo miec wplyw na te sytuacje?)
Podsumowujac:czy zadbanie o dobry wzrost roslin pomoze zwalczyc sinice bez dodatkowych zabiegow?
Zapisane

120x40x50 -  ruszyło 29.03.2008 (LT -  HT )  , LT (60l) - 06.04.08 Moje akwaria
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: