karmienie

Zaczęty przez Konradzik, 10.01.2004, 07:15

Poprzedni wątek - Następny wątek

Konradzik

doradzcie . nie wiem co mam zrobic kupuje zywy pokarm rureczniki  wkłądam do siteczka w akwarium i wszytko jest ok.skalary jedza reszta tez oprócz załobniczek i neonkow boja sie podpłynac ze wzgledu na reszte ryb .karmiłem je rozzucajac nad nimi robale ale to jest bez sensu bo wieksza czesc spada na dno i w piasek jak mam je karmic zeby tez sobie pojadły a i zaznaczam ze do dna nie zdazy zaden doleciec od sitka :?

Tomlsv

Spróbuj karmić w dwóch krańcach akwrium jednocześnie, skalarki popłyną do jednego źródła a reszta moze skorzystać z drugiego. Pozatym pomyśl nad rozdzieleniem skalarów i neonków bo neonki moga zostać wytłuczone. A do czyszczenia dna mozesz kupić kiryski lub bocje.
http://akwarium.cdi.pl/avataranim.html  avatary (zdjęcia/obrazki pod nick) na forum !
Jak komuś nie działa to dodać www do adresu.

Konradzik

mam kiryski i czyszcza co do neonków to nie wiem  skalary nie sa agresywne od poczatku sa z soba pływaja miedzy soba i nic nawet cienia agresji :D . neonki maja swój swiat w okolicach mchu  skalary nad nimi:) i wszytko gra:) .raczej nie obawaim sie o neonki :)

Molly_

Z neonkami to różnie bywa. Zdarza się tak, że chowane od małego ze skalarami żyją ze sobą w zgodzie. Słyszałam kiedyś taką historię, że skalary były chowane od małego z neonkami. Tolerowały się wszystkie wzajemnie i nic do siebie nie miały. Ale potem dokupiono jeszcze kilka neonek. Niestety tych już skalary nie zaakceptowały... Powykańczały wszystkie nowe neonki, a swoich "starych towarzyszy" nawet nie tknęły. Podobno nowe neonki były tej samej wielkości co stare.... Coś w tym jest. Rybki mają swój rozumek :)
zawsze iść rozkaz, który mam we krwi, MAŁĄ WOJNĘ w sobie mieć

Konradzik

Cytat: Molly_Z neonkami to różnie bywa. Zdarza się tak, że chowane od małego ze skalarami żyją ze sobą w zgodzie. Słyszałam kiedyś taką historię, że skalary były chowane od małego z neonkami. Tolerowały się wszystkie wzajemnie i nic do siebie nie miały. Ale potem dokupiono jeszcze kilka neonek. Niestety tych już skalary nie zaakceptowały... Powykańczały wszystkie nowe neonki, a swoich "starych towarzyszy" nawet nie tknęły. Podobno nowe neonki były tej samej wielkości co stare.... Coś w tym jest. Rybki mają swój rozumek :)
maja szacunek dla ziomków :)  :)  nowi nie wytrzymali :P