Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: welonki - padły dwa  (Przeczytany 2666 razy)
mszak
Nowy
*
Wiadomości: 3


« : Grudzień 19, 2010, 01:36:28 »

Dzieci dostały nieprzemyślany prezent - dwa małe welonki, do kuli. Zabrałam się za to trochę porządniej ( chyba za mało jak teraz  czytam Sad ). Dostały akwarium 30 l, filtr podwodny Atman, bez grzałki - w sklepie mówili, że nie potrzebują. Na dnie kilka większych kamieni i ozdoba. Pani w sklepie żwirku nie polecała.Karmione były Goldfish Color Tropical. Woda odstana, z dolanym Eskalarin z Tropicala, podmieniana co 1 tydz- ok. 20 %. Filtr płukałam co tydz - ale tak, żeby coś tam zostało.
Wszystko było ok ( przez 4 tyg) , do czasu, aż dodałam glonojada z roślinką ( żabienica chyba) . Glonojad się schował, a  po 4 dniach leżał martwy na dnie. Rybki od tego czasu "powariowały". Przez 2-3 dni wisiały w kącie akwarium głowami w dół. Uspokoił mnie kolega, że ryby tak robią przy zmianie ciśnienia atmosferycznego ( było to przy tych drastycznych zmianach temperatur). Potem wróciły do aktywności, z tym że jedna zaczęła się chować - do dekoracji ( a la garnuszek), pod roślinę, pomiędzy kamienie. Jadły normalnie. Po kilku dniach zauważyłam, że płetwy są jakby postrzępione, z takimi przeźroczystymi farfoclami, z widocznymi żyłkami ,skrzela trochę zaczerwienione. Poszłam do sklepu, gdzie kupiłam rybki, opowiedziałam pani i dostałam CMF. Zastosowałam wg. przepisu. Trochę się ożywiły, ale potem było gorzej, przekrwione miały też okół pyszczków. Jedna padła w nocy, druga dzisiaj rano.
Szkoda mi ich strasznie, bo zdążyłam się przywiązać, były takie interaktywne- podpływały do szybki, czekały na żarełko.
czy to możliwe, że glonojad je czymś zaraził, czy to moja niewiedza ?
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2010, 02:13:59 wysłane przez mszak » Zapisane
owlman
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1205


« Odpowiedz #1 : Grudzień 19, 2010, 09:14:12 »

Twoja NIEWIEDZA  Wściekły
Zapisane
mszak
Nowy
*
Wiadomości: 3


« Odpowiedz #2 : Grudzień 19, 2010, 09:49:21 »

Ale czy to możliwe, że około miesiąca było ok?
Tak sobie myślę, że rybki są źle przedstawiane w sklepach - tzn. nikt tak porządnie nie poradzi, chyba chodzi tu tylko o zbyt.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 19, 2010, 09:52:39 wysłane przez mszak » Zapisane
emperor
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 1446


« Odpowiedz #3 : Grudzień 19, 2010, 10:05:28 »

Ale czy to możliwe, że około miesiąca było ok?
Tak sobie myślę, że rybki są źle przedstawiane w sklepach - tzn. nikt tak porządnie nie poradzi, chyba chodzi tu tylko o zbyt.


Ameryki tym nie odkryłeś niestety. Bardzo rzadko trafia się kompetentny sprzedawca. W większości przypadków chodzi tylko  o pozbycie się "towaru". To tak pokrótce.
Przez m-c też nie było ok. Tyle widocznie ryby wytrzymały.


Pozdrawiam
Zapisane

Pośpiech w akwarystyce jest wskazany tylko w
czasie zbierania wody z podłogi

Mój baniaczek
http://www.akwarium.net.pl/forum/nasze-akwaria/240l-korzenie-i-galezie/
klasyka
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 615



« Odpowiedz #4 : Grudzień 19, 2010, 10:37:43 »

Ale czy to możliwe, że około miesiąca było ok?
Tak sobie myślę, że rybki są źle przedstawiane w sklepach - tzn. nikt tak porządnie nie poradzi, chyba chodzi tu tylko o zbyt.

O ile dobrze wiem  wszystkiego dowiedziec sie mozna z ksiazek i jakis porządnych stron internetowych bo wiadomo sprzedawcy w tych sklepach to amatorzy  oczywiscie nie wszyscy  ale i tak przed zakupem ryb warto powrocic do domu i poczytac na ich temat 
Zapisane

12L - 25l -30l -63l -130l -300l były
aktualnie  130 , 63
mszak
Nowy
*
Wiadomości: 3


« Odpowiedz #5 : Grudzień 19, 2010, 10:41:08 »

Rybki przyszły jako prezent - w kuli
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #6 : Grudzień 19, 2010, 14:39:29 »

mszak na przyszłość zanim coś kupisz czego wcześniej nie miałaś albo nie używałaś poczytaj, ale najlepiej kilka wersji bo piszą też tacy fachowcy że nieraz ciśnienie się podnosi. Ja sklepów zoo odwiedziłem już tyle że nie zliczę nawet takich gdzie reklamowali się magistrzy ichtiolodzy, jednak jak na razie w żadnym nie miałem z kim pogadać, więc nie sugeruj się dyrdymałami które tam mówią. 30 l dla dwóch welonów to nędza. Roślin żywych nie warto dawać do welonów bo są częściowo roślinożerne i będą je podskubywać. Kolo od ciśnienia atmosferycznego to też ciekawy przypadek. I rzecz bardzo ważna każdej nowej rybie, krewetce, ślimakowi i roślinie powinno się robić kwarantannę przed wpuszczeniem do docelowego akwarium. Ponieważ mogą choć nie muszą być nosicielami chorób, które jeżeli wyjdą  podczas kwarantanny to w razie nieudanego leczenia padnie tylko ta czy te ryby. Natomiast ogólniak będzie funkcjonował dalej normalnie.
Odpowiadając na pytanie to tak, prawdopodobnie choroba została przyniesiona przez glonojada.
Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
Max 58
Każdy ma tak, jak sobie zrobi...
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 165



WWW
« Odpowiedz #7 : Grudzień 19, 2010, 15:35:58 »

Wg. mnie to nir choroba przyniesiona przez glonojada, biedakowi się zdechło jak sie dostał w zatrutą przez welony wodę , one też od tego w końcu padły.
a czemu???
Bo:
1 - to rybka wychodowana do oczek wodnych - jak wszystkie karasie złote  ich odmiany. Lubi temp. do 21 stopni, w wyższych źle się czuje, choć potrafi się przystosować i nawet dość dlugo wytrzymać
2. - rybka ma dużą przemianę materii , więc potrzebuje bardzo dobrej nadfiltracji
3. - to rybka rosnąca do sporych rozmiarów w dopasowanym dla siebie zbiorniku zimnowodnym - 2-3 rybki powinny dysponować nie 30 a 300 llitrami wody!

Juz widzę posty "Trzymaczy" tych rybek - bo ..".oni je mają w 100 litrach i jest im dobrze..." , i ze: ..." to specjalny "akwarystyczny" gatunek który rośnie mały...", takie jedynie słuszne głosy nieraz słyszałem od osób mających zawsze rację, nie baczących na fakty - np. takie że nie ma miniaturowych Karasi zlotych specjalnych dla akwarystów "małogabarytowych", tylko karłowate - czytaj chore ryby od trzymania w ciasnych baniakach.  To ryba która ma zimować pod lodem w głebszym oczku wodnym lub w "zimowym akwarium w piwnicy czy innym chłodnym pomieszczeniu.
Jeśli ktoś już musi je trzymać - to w dużym akwarium w jakimś pomieszczeniu w którym temperatura max. nie przekracza latem 25 stopni... a zimą nie spada do ujemnej. 
Zapisane

Pozdrawiam słonecznie
Andrzej Wink
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: