Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Akwarystyka - Forum Akwarystyczne Wodnego Swiata « Akwarystyka « Ryby akwariowe « wpływ temperatury na agresywnosci ryby
Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
Autor Wątek: wpływ temperatury na agresywnosci ryby  (Przeczytany 11343 razy)
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #30 : Październik 30, 2010, 20:51:53 »

Nie da się tak uogólnić. Zależy jakie ryby. Tak naprawde tropikalne ryby żyją w naturze często w warunkach znacznych zmian rocznych temperatury, a nawet dobowych, znacznie większych niż to się akwarystom niekiedy wydaje. Niekiedy ten sam gatunek zamieszkuje tak rozległe tereny, że w jednym miejscu jego występowania temperatura jest zupełnie inna niż w drugim, i gatunek radzi sobie z tym świetnie. Dotyczy to takich pielęgnic jak ziemiojady, pielęgniczki (np. borelli lub agassiza), pielęgnic perłowej (której występowanie sięga Stanów Zjednoczonych), czy pielęgnicy zebry - która zamieszkuje przeróżne rodzaje wód w kilku państwach. Możliwe że dotyczy to też pielęgnic z Afryki - czerwieniak dwuplamy był rybą która zniosła u mnie przebywanie w oczku wodnym, pod koniec już w dość zimnych warunkach, bez żadnych problemów, znacznie lepiej od pielegnic amerykańskich. Podejrzewam że to odporność wyniesiona biologicznie-ewolucyjnie z naturalnych warunków, pewnie są obszary gdzie żyje w naturze w miejscach w których woda w pewnych okresach robi się zminiejsza.

Pamiętajmy że na Zachodzie Afryki są miejsca w których temperatura w porzed deszczowej spada poniżej 10 stopni, i podobnie jest pewnie z Ameryką Południową, skoro niektóre gatunki ziemiojadów pochodzących stamtąd nawet w akwarium potrzebują okresowego schłodzenia wody (w Gujanie np. wahania są między 18 a 39 stopni,  nawet w Panamie na terenach wyżynyych temperatury spadają o 10 stopni, ale nie wiem czy pielęgnice zebry też tam żyją na wyżynach). Ofc to temperatura powietrza, ale nie bez wpływu pozostaje na temperature wody. Także występują różne pory roku, z różnymi wahaniami temperatury w różnych miejscach, a to temp. podawna w książkach to jedynie temperatura optymalna, ale często jedynie na bazie ludzkiej konceptualizacji.
Fakt, napisałem wszystko zbyt ogólnie ale i sam temat jest ogólnikowy.
Po prostu w akwarystyce została przyjęta temperatura uśredniona jaką jest wspomniane już wcześniej 26-28*C.
Nie wymaga to zbytniej znajomości temperatury wody w naturalnych warunkach w których żyje dany gatunek ryb.
Biotopowość "pełną gębą" winna wymagać od akwarysty regulowania temperatur w choćby tak błahym zakresie jak dzień-noc gdzie w zasadzie wystarczyłoby wyłączenie grzałki na noc tak by temperatura mogła spaść o 2-3 stopnie przez noc.
Podobnie sprawa ma się z podmianami wody. Należy jednak posiadać wiedze na temat ryb które wymagają takowej temperatury do prawidłowego funkcjonowania, choćby rozrodu.
Nie wiem czy sa akwaryści którzy do tego stopnia odzwierciedlają naturalne środowisko ryb które posiadają.
Wspomniane 26-28*C jest temperaturą bezpieczną więc takowa została przyjęta.

Pozdrawiam.
Zapisane

Grundman
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 524


« Odpowiedz #31 : Październik 31, 2010, 10:09:39 »

Cytuj
Po prostu w akwarystyce została przyjęta temperatura uśredniona jaką jest wspomniane już wcześniej 26-28*C

Jeśli będziesz trzymał swoje ryby w takiej temperaturze, to faktycznie istnieje prawdopodobieństwo że utrafisz w ich tolerancje. Aczkolwiek nie jest to najlepsze dla wszystkich, dla wielu pielęgnic (np. dla wielu akar) bardziej odpowiedni byłby przedział 21-26 stopni C, jednak w literaturze podaje się różnie (taki jak ten co podałem spotkałem w Magazynie Akwarium dla akar pomarańczowopłetwych i pielegnic plamookich). Ale jak zastosujesz zaproponowany przez Ciebie 26-28 to też utrafisz w ich tolerancje. Ale to tylko uogólnienia - znów wszystko zależy od szczegółów, czyli jakie ryby i skąd pochodzące.

Warto dodać że podaje się że nad samą Amazonką skrajne wahania temperatur sięgają 14 - 40 stopni C, ale są to skrajności i pewnie zależne od danego konkretnego obszaru.

Cytuj
To żadna gospodarka hormonalna.
Z resztą pisałem już o tym wyżej.
Ryby przez wieki ewoluowały jeśli chodzi o rozmnażanie.
Deszcz, a co za tym idzie ochłodzenie, w naturze oznacza dostatek pokarmu a to z kolei jest motorem napędowym ryb do rozmnażania.
Jest to charakterystyczne dla mniejszych ryb.
Stąd takie zachowanie u Twoich kirysów.

No ale przecież nie ma seksu bez hormonów  Smiley  Zachowania zwierząt są zależne od gospodarki hormonalnej, więc zmiany temperatury też na to pewnie wpływają - jak na zachowania kirysków po ochłodzeniu wody (ale nie tylko chodzi o ochłodzenie - też o dostawe świeżej wody) - niemal autoamtycznie zmienia się zachowanie, a zachowanie czy seks jest generowane kwestiami hormonalnymi.

Cytuj
Bloniu, ale to już zagłębiamy się w typowy biotop z odpowiednią specyfiką prowadzenia zbiornika.
Symulowanie różnych pór roku - znasz kogoś kto tak robi?

No hodowcy niektórych ryb - np. wspomnianych zmieojadów, ryb sezonowych czy niektórych kirysów tak robią, a nawet muszą żeby utrzymać je w dobrej kondycji. Nie mówiąc już o hodowcach roślin znad Amazonii  Wink są takie że jak np. w pewnym okresie nie zasymulujesz 12 godzinnej pory dnia to nic z nich nie będzie. Swoją drogą ciekawe że część roślin znad amazonii to rośliny dość zimnolubne ;-)

Cytuj
Tropikalne ryby które w naturalnym środowisku pływają w wodzie o temperaturze 26-28*C pełnie swoich zachowań (przy dostosowaniu się do wszystkich reguł akwarystyki takich jak odpowiedni litraż czy parametry wody) pokazują w takiej własnie temperaturze.
Spadek temperatury hamuje naturalne zachowanie ryb

To nie jest tak że hamuje naturalne zachowania. W niższych temperaturach tak po prostu te ryby się zachowują naturalnie. I bywa to wykorzystywane (obniżanie temperatury) jako naturalny czynnik np. zniechęcania do tarła u pielęgnic. Ale i w takich warunkach potrafią się rozmnożyć, ale jakoś dłużej to trwa, mniej zapału jest przy tym wszystkim, no i ikra się dłużej rozwija, potem młode jak się wydaje dłużej rosną, a nawet ikra noszona przez samice dłużej dojrzewa. Ale u ludzi też tak jakoś jest - mówi się że w ciepłych krajach dzmłodzież szybciej osiąga dojrzałość płciową ;-)

Cytuj
Ja może zacznę od tego. Znowu zgadzam się z mrsem że temperatura 22 ° C dla skalarów jest zła, podobno nawet poniżej tej temperatury skalary giną

To jest ciekawa kwestia. Pewnie zależy od odmiany i populacji skalarów - bo przecież tych populacji i pododmian jest dużo. Ale to już napisał bloniu: "W przypadku skalarów jeszcze istotnym może być fakt skąd te skalary są  Inaczej wygląda biotop lasu deszczowego, a inaczej innej części Amazonki..."

Cytuj
Grundman podaj swoją teorię dlaczego te ryby każda z każdą się nawalają jak na ustawkach. Masz wiedzę o pielęgnicach.

Nie wiem, nigdy nie widziałem jego akwarium na żywo. Może walczą o ustalenie hierarchii? Zresztą u mnie też zebry przy wyższych temp. robią się rozemocjonowane, być może w jakiś sposób stąd okreslenie "ochładzać temperament" Cheesy Pewnie bardziej są wtedy tarłem zainteresowane, a co za tym idzie wszystkim co z tym związane - zajmowaniem terytoriów, walką o partnerki.
Zapisane
Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #32 : Październik 31, 2010, 14:33:14 »

Nie chcesz podać wymiarów akwarium i wielkości skalarów, więc moja teoria, ale to tylko teoria jest taka. Że skoro walczą ze sobą wszystkie ryby, nie wiem jak rozpoznałeś płeć, to jest im po prostu za ciasno. Nie mają dla siebie przestrzeni życiowej tym bardziej że pisałeś że to akwarium roślinne, przez co powierzchnia pływalna dla ryb jest bardzo ograniczona. Więc uważam że taki wystrój zbiornika jest zły dla tych ryb. Nie wiem skąd wzięła się ta bzdura że welon i bojek do kuli, a akwarium nie zależnie dla jakich ryb musi być gęsto zarośnięte.
I zdecydowana większość tak właśnie postępuje, nie zadając sobie pytania. Po co ?
Po co skalarom gęsto zarośnięte akwarium roślinami ?
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego skalary nie zależnie od gatunku mają taki kształt ciała i takie ubarwienie ?

Moim skromnym zdaniem akwarium dla skalarów to chociaż te gówniane 500 l i wymiary 150x 50 x70h powinny mieć. Dlaczego tak sądzę ,bo kupiłem takie właśnie akwarium jakieś 16 lat temu. I miałem w nim między innymi właśnie skalary 12 sztuk, żaglowce to ryby ławicowe należy o tym pamiętać. Jednak ze względu na bardzo ograniczone pojemności baniaków w zamierzchłej przeszłości, ryby te zalecano trzymać parami. I minimalna wysokość akwarium to 50 cm, pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. 50 cm moim zdaniem to minimalna wysokość słupa wody, nie akwarium. A dlaczego ? A dlatego że widziałem jak pływają skalary w niskich akwariach i jak w wysokich, stąd mam porównanie.

Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że  ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii. Więc wydaje mi się że w tym konkretnym przypadku wykorzystują swoją energię na zapewnienie sobie przestrzeni życiowej. Bo każda forma życia od wirusa do wieloryba, ale nawet i rośliny potrzebuje przestrzeni, która zapewni jej wyżywienie, schronienie, prawidłowy rozwój czyli między innymi wzrost. Ale także i miejsce dla powielania swojego gatunku. Jednak bardzo często się o tym zapomina. I dlatego sumy rekinie np. lądują w akwarium 60 l, gdzie według właścicieli są bardzo szczęśliwe.

Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki, a tu nawalają się każdy na każdego. Poza dwoma osobnikami walczącymi nie zawsze, które wydaje mi się że są najsłabsze.

« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2010, 14:37:21 wysłane przez Drago » Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
Grundman
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 524


« Odpowiedz #33 : Październik 31, 2010, 14:40:16 »

Oczywiście ja zakładałem z góry że mają wystarczjące warunki życowe zapewnione, jeśli mają za małe akwarium to inna sprawa...

Cytuj
Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że  ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii.


I to jest najbardziej fachowe wyjaśnienie tego co tu opisywaliśmy, że aktywnośc wielu tych ryb wzrasta wraz z temperaturą  Smiley

Cytuj
Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki

Pewnie tak. Choć czasem, zwłaszcza na początku, bywa że walczą i próbują swych sił wszystkie. Ale hierarchia się szybko ustabilizuje.
Zapisane
Domel442
Stały użytkownik
***
Wiadomości: 250


« Odpowiedz #34 : Październik 31, 2010, 19:05:36 »

nie ze nie chce podać rozmariow skalarów  tylko nie wiem ile maja bo ich nie mierzyłem a po drugie akwa było rośline co napisałem bo przerabiam je na blackwater została tylko jedna żabienica i kare kęp trawy i lostosy młode szczepki a akwa ma 125 cm długości wysokości 60 i 55 szerokie 
Zapisane
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #35 : Październik 31, 2010, 20:28:53 »

a akwa ma 125 cm długości wysokości 60 i 55 szerokie 
Akwarium ma 412L brutto.

Po co skalarom gęsto zarośnięte akwarium roślinami ?
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego skalary nie zależnie od gatunku mają taki kształt ciała i takie ubarwienie ?
Drago, akurat silnie spłaszczone ciało ułatwia rybom pływanie między przeszkodami, w tym wysoko rosnącymi, łodygowymi roślinami.
Żaglowce często spotykano blisko linii brzegowej gdzie roślinność nie jest rzadkością.

Moim skromnym zdaniem akwarium dla skalarów to chociaż te gówniane 500 l i wymiary 150x 50 x70h powinny mieć.
Myślę, że 200x50x60 byłoby w miare komfortowe.
Popełniłem ten błąd i miałem 6 żaglowców (w tym dwie pary) w 240l.
Walki samców były okropne. A jeszcze gorsze było to, że pary wycierały się w tym samym czasie.
Ostatecznie ryby zostały sprzedane do baniaka 200cm długości.

Ryby są zwierzętami zmiennocieplnymi. Co to oznacza ? A no to że  ryby nie wytwarzają dla swojego organizmu ciepła tylko pobierają je z otoczenia. I w zależności od temperatury są bardziej lub mniej aktywne. U ryb ciepłolubnych wraz ze spadkiem temperatury spada też metabolizm, wraz ze wzrostem organizm staje się aktywniejszy, co za tym idzie ryby mają więcej energii. Więc wydaje mi się że w tym konkretnym przypadku wykorzystują swoją energię na zapewnienie sobie przestrzeni życiowej. Bo każda forma życia od wirusa do wieloryba, ale nawet i rośliny potrzebuje przestrzeni, która zapewni jej wyżywienie, schronienie, prawidłowy rozwój czyli między innymi wzrost. Ale także i miejsce dla powielania swojego gatunku.
Amen, Drago Smiley

Grundman też myślałem że walczą o hierarchię , jednak gdyby tak było walczyły by dwa najsilniejsze osobniki, a tu nawalają się każdy na każdego. Poza dwoma osobnikami walczącymi nie zawsze, które wydaje mi się że są najsłabsze.
[/quote]
Ryby są młode to i potyczki się trafią.

Jeśli będziesz trzymał swoje ryby w takiej temperaturze, to faktycznie istnieje prawdopodobieństwo że utrafisz w ich tolerancje. Aczkolwiek nie jest to najlepsze dla wszystkich, dla wielu pielęgnic (np. dla wielu akar) bardziej odpowiedni byłby przedział 21-26 stopni C, jednak w literaturze podaje się różnie (taki jak ten co podałem spotkałem w Magazynie Akwarium dla akar pomarańczowopłetwych i pielegnic plamookich). Ale jak zastosujesz zaproponowany przez Ciebie 26-28 to też utrafisz w ich tolerancje. Ale to tylko uogólnienia - znów wszystko zależy od szczegółów, czyli jakie ryby i skąd pochodzące.
Wszystko się zgadza.
Sam wiesz jak to jest z literaturą. Jedna podaje inny zakres temperatury, kolejna jeszcze inny.
Najlepiej byłoby poznać zakres temperatury jaki występuje w środowisku wodnym w rejonie w którym gatunek występuje naturalnie i zastosować to w baniaku, oczywiście z symulowaniem dnia i nocy + pora roku.
A trzymanie ryb w temperaturze zbliżonej do 26*C? Większość ryb będzie zdrowa i nie będzie miała problemów z rozwojem.
W myśl tego co powiedział Drago, ryby będą po prostu aktywne.

No ale przecież nie ma seksu bez hormonów  Smiley  Zachowania zwierząt są zależne od gospodarki hormonalnej, więc zmiany temperatury też na to pewnie wpływają - jak na zachowania kirysków po ochłodzeniu wody (ale nie tylko chodzi o ochłodzenie - też o dostawe świeżej wody) - niemal autoamtycznie zmienia się zachowanie, a zachowanie czy seks jest generowane kwestiami hormonalnymi.
Tyle, że coś najpierw musi wywołac w/w zachowanie u ryb.
Nie ma co polemizować, Grundman.
Ryby podchodzą do tarła wraz z ochłodzeniem wody z uwagi na dostatek pokarmu.
Lata, dekady i wieki ryby ewoluowały właśnie po to by dojść do perfekcji w reprodukcji tzn. efektywnego rozmnażania tak by strata narybku była jak najmniejsza i tak by ryby bez problemu mogły przetrwać.
Nazwiesz to gospodarką hormonalną, seksem czy czarną dziurą - efekt jest taki sam.
Zachowanie Twoich kirysów tylko to potwierdza.
Z punktu widzenia ewolucji, podchodzenie do tarła w "porze suchej" byłoby niepotrzebną strata potomstwa.
Przetrwanie w sytuacji deficytu pokarmu z jednej strony, a z drugiej wygłodniałych drapieżników byłoby w zasadzie niemożliwe.

No hodowcy niektórych ryb - np. wspomnianych zmieojadów, ryb sezonowych czy niektórych kirysów tak robią, a nawet muszą żeby utrzymać je w dobrej kondycji. Nie mówiąc już o hodowcach roślin znad Amazonii  Wink są takie że jak np. w pewnym okresie nie zasymulujesz 12 godzinnej pory dnia to nic z nich nie będzie.
Wspominasz typowych bitopowych hodowców.
Spójrzmy teraz przez pryzmat forum wodnego świata, albo przez pryzmat innych forów.
Ilu znajdziesz tam biotopoych hodowców?
Ziemiojady przetrwają, rozmnożą się w warunkach akwariowych w stałej temperaturze.
Nie ma co demonizować, że bez symulowania 12 godzinnej pory dnia niz z tego nie będzie. Bo zakładam, że masz na myśli symulowanie temperatury, nie tylko i wyłącznie światła.

To nie jest tak że hamuje naturalne zachowania. W niższych temperaturach tak po prostu te ryby się zachowują naturalnie. I bywa to wykorzystywane (obniżanie temperatury) jako naturalny czynnik np. zniechęcania do tarła u pielęgnic. Ale i w takich warunkach potrafią się rozmnożyć, ale jakoś dłużej to trwa, mniej zapału jest przy tym wszystkim, no i ikra się dłużej rozwija, potem młode jak się wydaje dłużej rosną, a nawet ikra noszona przez samice dłużej dojrzewa.
Chodziło mi o to, że ryby ukazują pełnie swoich zachowań właśnie w optymalnej dla nich temperaturze. M.in. tarło.
U ludzi też występuje pojęcie komfortu cieplnego. W zbyt wysokiej temperaturze nie jesteśmy efektywni w żadnej dziedzinie życia, w zbyt niskiej podobnie. Dla człowieka komfort cieplny określany jest w przedziale temperatury 23-25*C.
Myślę więc, że tym samym wyznacznikiem posługiwano się dobierając uśrednioną temperatury dla ryb trzymanych w warunkach akwariowych.
Wyłączając z tego wszystkiego biotopowych hodowców i nie zamęczając i zniechęcając młodych akwarystów szerokim pojęciem jakim jest wpływ temperatury na ryby określono właśnie pewien przedział temperaturowy w którym, jak sam napisałeś, istnieje spore prawdopodobieństwo, że ryby będą zadowolone.
Po prostu zakres temperatur w którym ryby się rozmnażają a także który występuje najczęściej w naturalnym środowisku, został uznany za bezpieczny i takowy został przyjęty i po dzień dzisiejszy jest podawany przez literature.
Weź do ręki pierwszą z brzegu książkę akwarystyczną, nie ma słowa o symulowaniu dnia i nocy, rana i południa. Jest tylko lakoniczne określenie w stylu "optymalna temperatura na poziomie.......".
Nie sądze też by autor tematu chciał poznać w/w zagadnienia. On zastanawiał się tylko nad zachowaniem ryb w takiej i takiej temperaturze.
Dodatkowo, myślę, że takimi dywagacjami możemy go tylko zniechęcić - podobnie jak wielu młodych, niedoświadczonych akwarystów Smiley

Nie wiem, nigdy nie widziałem jego akwarium na żywo. Może walczą o ustalenie hierarchii? Zresztą u mnie też zebry przy wyższych temp. robią się rozemocjonowane, być może w jakiś sposób stąd okreslenie "ochładzać temperament" Cheesy Pewnie bardziej są wtedy tarłem zainteresowane, a co za tym idzie wszystkim co z tym związane - zajmowaniem terytoriów, walką o partnerki.
Bawią się zapewne Smiley
To wszystko.

Pozdrawiam.
Zapisane

Drago
Super aktywny
*****
Wiadomości: 1472


akwarystyka jest dla pasjonatów


« Odpowiedz #36 : Październik 31, 2010, 21:38:53 »

Litraż nie jest tragiczny, ale długość może być za mała na tyle osobników.

A no właśnie mrs trafiłeś w sedno, skalary lubią przebywać między zatopionymi gałęziami i podmytymi korzeniami drzew.Jak na zdjęciu.

http://www.travelpod.com/travel-photo/jodieandandy/rv_life/1203702960/bald-cypress-knees-grow-from-roots.jpg/tpod.html
Dlatego mają tak silnie ścieśniony i wyciągnięty kształt ciała, oraz ubarwienie ochronne które wbrew pozorom jest maskujące w takiej plątaninie. I tak powinien wyglądać wystrój akwarium dla żaglowców. Oczywiście nie ma co przesadzać z tymi gałęziami, natomiast akwaria roślinne wogóle się nie nadają dla tych ryb, jednak jest inaczej. Ale to nie znaczy że roślin być nie może, mogą i tak jak napisałeś łodygowe i wysokie. Z takich akwariowych to najlepsze są trawy nurzaniec olbrzymi lub cryptocoryne aponogetifolia. Dobra też by była chyba nasza popularna trzcina, kosaciec, tatarak zwyczajny, pałka szerokolistna, tylko nie wiem czy to by się utrzymało w akwarium.

Zapisane

Akwarium może mieć każdy, akwarystą trzeba się urodzić bo może tylko 2% to hobbyści reszta to ludzie którzy mają ryby. Lecz  czym jest bezmyślne lampienie się na najpospolitsze gatunki i ciąże u gupika wśród chwastów, w porównaniu z odkrywaniem i poznawaniem nowych, tajemniczych i ciekawych gatunków
Grundman
Bywalec
****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 524


« Odpowiedz #37 : Listopad 01, 2010, 06:45:48 »

Moim zdaniem akwarium Domela jest wystarczające, i nie dzieje się tam nic niezwykłego czy niepokojącego (walki).

Co do pomysłu z roślinami dla skalarów - to często takich w ich środowisku naturalnym brak. Co innego przybrzeżne korzenie czy częsci przybrzeżnych roślin padające do wody, tam pewnie skalary udają się na czas tarła. To jak z peilęgniczkami - też brak w ich środowisku roślin (te same wody co skalary) lecz większość hodowców i tak je z roślinami trzyma, bo to nie przeszkadza, ładnie wygląda, i jest praktyczne.

Cytuj
Lata, dekady i wieki ryby ewoluowały właśnie po to by dojść do perfekcji w reprodukcji tzn. efektywnego rozmnażania tak by strata narybku była jak najmniejsza i tak by ryby bez problemu mogły przetrwać.
(...) Z punktu widzenia ewolucji, podchodzenie do tarła w "porze suchej" byłoby niepotrzebną strata potomstwa.
Przetrwanie w sytuacji deficytu pokarmu z jednej strony, a z drugiej wygłodniałych drapieżników byłoby w zasadzie niemożliwe.

No i za to aby nie było tych strat decydują hormony, które zawiadamiają organizmem czy w sprzężeniu z opewnymi bodźcami z zewnątrz regulują pracę organizmu.

Cytuj
Chodziło mi o to, że ryby ukazują pełnie swoich zachowań właśnie w optymalnej dla nich temperaturze. M.in. tarło.

A mi tylko o to by ich zachowań w zimniejszej wodzie nie nazywać jednak nienaturalnymi  Wink
Zapisane
mrs
:)
Super aktywny
*****
Wiadomości: 3493

bla bla bla...


« Odpowiedz #38 : Listopad 01, 2010, 09:54:55 »

A mi tylko o to by ich zachowań w zimniejszej wodzie nie nazywać jednak nienaturalnymi  Wink
Z tego też powodu przyznałem Ci rację Smiley
Zapisane

Strony: 1 2 [3]
  Drukuj  
 
Skocz do: