Podmieniłam od razu, dalej się gibają. Rano jeden zdechł ale reszta się trzyma
Wykąpałam je w bacopurze przez godzinkę, na wszelki wypadek.
Na dnie mam sporo mułu, dość grubą warstwę, wodę podmieniam tak sobie, to jest w końcu Low Tech.
Ale rzeczywiście coś się mogło zaburzyć, po tym jak cała masa roślinna poszła jednego dnia w górę (więszkosć roślin po prostu wypłynęło na wierzch podczas jednej nocy tak jakby skończyły się nagle składniki odżywcze).
Akwarium czeka do restartu więc nic specjalnego nie robiłam, azot był w normie więc też niczego złego nie podejrzewałam..
Chciałabym aby było to to, co opisujesz Drago, bo wiedziałabym na czym stoję

Poczytałam o chorobie kwasowej i wygląda to u mni tak:
1) dodalam 3 tyg. temu korzeń i rzeczwiście było mnóstwo garbników, ale kirysom nie za bardzo powinno to przeszkadzać (prędzej poszłyby tęczanki)
Przyznaję że pH nie mierzyłam bo raczej nie miałam wachań, zwłaszcza żę woda ma wysokie kH i pH, więć bufor jest tak duży, że trudno byłoby,,. ale może, to jedyny trop jaki mam.
2) dzieje się to tylko kirysom, nie ma objawów jakie opisują w przebiegu tej choroby, nic się nie dzieje innym rybom
Nie wiem ni wiem..