sebano79 170l LowTech + 450l w drodze do LT

Zaczęty przez sebano79, 27.03.2010, 14:40

Poprzedni wątek - Następny wątek

sebano79

Dziękuję wszystkim za pochlebne opinie. Zaprezentuję jeszcze swoje rozwiązanie LED i swoje doświadczenia z nimi. Diody świecą się przez cały dzień, imitując dodatkowo poranek oraz wieczór. Są to diody mocy 1W i prądzie pracy 350mA. Początkowo kupiłem 6 szt firmy Helixeon o kącie świecenia 130' i barwie zimnej (5650-6300' K)
Widmo po lewej:

Wszystkie diody mocy wymagają dodatkowego chłodzenia. Ja wykorzystuję stare radiatory z części komputerowych. Na jednym takim radiatorze montuję 3 diody. Od czasu gdy 2 sztuki uległy spaleniu zamontowałem dodatkowo wentylatory, również pochodzące z komputera. Miejsce spalonych emiterów zastąpiłem takimi samymi, jednak o węższym kącie świecenia (60'). Ogólnie efekt jest extra - polecam wszystkim którzy zastanawiają się jeszcze nad zastosowaniem tej technologii. Ruch tafli wody stwarza wspaniały widok na dnie zbiornika- oczywiście gdy ledy są jedynym źródłem światła. W przyszłości z pewnością w całości przejdę na tego typu oświetlenie, jednak póki co jest to jeszcze droga technologia.
Poniżej jeszcze zdjęcia poglądowe modułów:


No i efekt końcowy. zdjęcie mało ostre , gdyż robione z ręki. Jak cyknę lepsze ze statywu to zaktualizuję.


450l

sebano79

#31
Co do diod mocy DIY . Może to kwestia wykonania, ale szybko się przepalały. Teraz używam gotowych żarówek Power led i jestem bardzo zadowolony. Bardziej wymagające rośliny w końcu ruszyły , pomimo zrezygnowania z bioluxa. I mała aktualizacja fotek:

I moje rybki po zmorku (diody jeszcze świecą):
Labeo dwubarwne
Pielęgnica kakadu

Bocja wspaniała

Bocja pręgowana

Sklary




450l

sebano79

#32
Witam ponownie. Tym razem muszę pochwalić się kwitnącym anubiasem:




450l

gosieks83

No to teraz go obserwuj, moje jak zaczęły kwitnąć (w czasie kiedy zależało mi akurat na nowych liściach...) to przez miesiąc co tydzień każdy kwiatka wypuszczał a liści nowych brak :P

sebano79

#34
Witam! Pora na małą aktualizację. Anubias na szczęście przeżył i mimo kwitnienia nadal rósł. Ponad to dostałem spro nowych , które wylądowały na korzeniu w miejsce mchu jawajskiego. Pozbyłem się też jednej rubelli aby uratować sagitarię i cryptocorynę spiralis.  Z ważniejszych wydarzeń to przybyło jeszcze 4 bocji - w tym jedna już imponujących rozmiarów , około 15 cm. Poi drodze miałem też nieudany lęg skalarów. Pora na zdjęcie:

450l