Witam wszystkich, to mój pierwszy post na forum zwracam się z prośbą o opinię. Planuję uruchomienie akwarium z rybkami z Ameryki Południowej (choć ciężko wskazać jakiś konkretny biotop). Moim celem jest coś co można scharakteryzować jako "przejrzysty strumień lasu deszczowego"

Akwarium: 126 litrów (80x35x45).
Planowana obsada:
Pielęgnica Kakadu: 1 samiec + 2 samice. Zastanawiałem się nad 3 samicą, jednak zastanawiam się czy nie kierować się zasadą "im mniej tym lepiej" zwłaszcza jeśli chodzi o 80 cm akwarium?
Zbrojnik niebieski: 1 samiec. Zastanawiałem się nad samicą do towarzystwa ale... czy jest sens biorąc pod uwagę wielkość tych rybek i wielkość akwarium? Z drugiej strony czy jeden zbrojnik na glony wystarczy?
Neon Innesa: stadko 12-15 rybek. Nie za dużo?
Te 3 gatunki to te, które chciałbym aby znalazły się w zbiorniku. Nurtuje mnie jeszcze następująca kwestia - czy nie dorzucić jakiejś ekipy sprzątającej jeszcze do tego? Zastanawiałem się nad 5 kiryskami ale czy nie będzie im za ciasno w zbiorniku i czy nie będzie konfliktu ze zbrojnikiem? Jeżeli nie kiryski to co ewntualnie polecacie do sprzątania?
Roślinność: Będzie dobierana później pod kątem fauny, która zasiedli akwarium choć planuję raczej sporą liczbę średniej i dużej wielkości roślin, które będą się dobrze czuły w danej temp i pH. Ale z chęcią zapoznam się z ewentualnymi sugestiami co do konkretnych gatunków.
Atrakcje dla mieszkańców: Spory korzeń (lub dwa mniejsze), kilka grot (2-3), może jakiś kokos.
Temperatura: Biorąc po uwagę powyższą obsady to ok: 26'C
pH: Biorąc po uwagę powyższą obsadę to ok: 6,5 - 7
Proszę o sprawdzenie poprawności powyższej konfiguracji

Bazowałem na różnych źródłach (często trafiałem na różne dane na te same tematy) dlatego tym cenniejsza będzie opinia bardziej doświadczonych akwarystów.