Właśnie zapomniałam wspomnieć że konieczna jest porywa bo karliki lubią uciekać.Sama straciłam dwa.Wyszły przez otwór na kable,znalazłam je rano martwe na podłodze.
Dokładnie tak. Ja mojego karlika szukam od ponad tygodnia i to już chyba raczej pewne, że kiedyś znajdę go zasuszonego pod jakimś tapczanem lub za inną szafką

Kiedyś wyskoczył gdy była zdjęta pokrywa i gdyby nie to, że wsoczył mi na stopę gdy siedziałem przy kompie, to pewnie już wtedy by się ususzył. Co ciekawe skok z 1,5m na podłogę nie wydawał się zrobić na nim większego wrażenia.
Wprawdzie nie sprawdzałem pod korzeniami, ale to chyba mało prawdopodobne żeby tam wykitował. A planowałem dokupić mu towarzystwo
Jak to jest z tymi karlikami? Nigdzie nie jest napisane ze mozna je trzymac pojedynczo a w "az" jednym miejscu ktos powiedział, ze sa stadne. W ile sztuk trzeba je trzymac?
Na pewno nie pojedynczo. Czytałem w jednym artykule jakiegoś doświadczonego hodowcy, że minimum 3.