Weź pod uwagę taką sytuację:
- kupujesz akwa o wymiarach 100 x 40 x 50 - według sprzedawcy ma pojemność 200 litrów, ale przecież grubość szyby to ok. 6 mm, więc akwa ma pojemność 98,8 x 38,8 x 48,8 = ok. 187 litrów. Czyli istnieje niezgodność z umową i masz prawo zwrotu. No bo co - sprzedawca doklei Ci kawałek ? Grzałki też Ci nie przerobi. Istotnie masz rację z tym zwrotem, najpierw reklamacja.
Ciekawa sprawa jest taka, że klient nie musi być świadom co jest zgodne z umową. Nie chce mi się już wracać do tamtej strony, ale przyjmuje się, że sprzedawany towar powinien być "idealny" w sensie zawieranej umowy (czyli do tamtego akwa musisz wlać 200 l wody oczywiście bez kamieni, roślinek itd.

). Gdy pisałem o oczekiwaniach, to trochę źle sformułowałem zdanie, chodziło mi właśnie o niezgodność z umową i na tej podstawie właśnie zwrócili mi pieniądze za tą torbę na laptopa (miała mieścić laptopa z ekranem 15'', ale okazało się, że nie wszystkie).
Jak już wspomniałem istniało prawo pozwalające klientowi na oddanie towaru bez powodu. Moją niewiedzą był fakt, że zostało ono uchylone o czym napisałem. Tym niemniej
polityka większości sklepów zakłada niemal od razu odrzucanie wszelkich reklamacji jeśli nie uwidoczniła się jakaś wada. Najlepszym przykładem jest właśnie Media Markt, który na dzień dobry mówi Ci, że owszem możesz oddać towar, ale pod warunkiem, że jest fabrycznie zapakowany i niezniszczony (co rozumiem),
ale nie dostaniesz zwrotu pieniędzy tylko możesz kupić inny towar w tej samej bądź wyższej cenie (za dopłatą).
Podstawą każdej reklamacji jest więc znalezienie luki na linii sprzedawca - klient i tu należy szukać niezgodności towaru z umową.
No i teraz gwarancje. Gwarancja może zostać udzielona, ale nie musi. Gdy nie ma gwarancji obowiązywała rękojmia (teraz już chyba nie, kto chce to doczyta) czyli sprzedawca i tak musiał ponosić odpowiedzialność za to co sprzedaje (oczywiście upraszczam tutaj). Na niektóre towary gwarancja jest "z urzędu" czyli sprzedawca nie musi Ci jej udzielać, a ona i tak obowiązuje. Tak jest w przypadku np. butów. Nawet na byle kapcie obowiązuje gwarancja 2 lata (albo rok, nie jestem pewien).
No i na zakończenie...
Każdy z nas jednak chce uniknąć szopek związanych z reklamacjami itd., dlatego też jeszcze raz mówię, żeby patrzeć uważnie co kupujemy.
Ale się z tego tematu naukowy wywód robi ....
