Ciężki "korzeń" do zgryzienia

. Ja postąpiłbym następująco: zeszlifować lakier(papier ścierny grubo ziarnisty), wygotować w roztworze solnym, a następnie w czystej wodzie), wysuszyć i na końcu zabezpieczyć kilkoma warstwami żywicą epoksydową aby mieć gwarancję, że nic co w korzonku jeszcze się czai nie będzie się wydostawać na zewnątrz

. Jest to maja prywatna i teoretyczna "porada". pozdrawiam