Raki w akwarium

Zaczęty przez lukas, 22.01.2009, 21:43

Poprzedni wątek - Następny wątek

Cambarellus

Witam, jestem kolejnym fanatykiem raków w akwarium..
w danej chwili posiadam 5 zbiorników 60l a w każdym z nich inny gatunek cambarellusa :)
texanus,schoko,orange,puer,shufeldtii..

już jakiś tydzień może dwa tygodnie temu odpaliłem kolejne dwa zbiorniki 80l i planuję lada dzień zakupić dwa gatunki duzego raka:
-Procambarus clarkii biały
-Cherax sp. Blue Moon

to że małe idealnie nadają sie do zbiorniczków ogólnych to juz wiem,a jak sprawa wygląda z dużymi ??
czy tyle samo dają frajdy z obserwacji co małe,czy są bardziej płochliwe ?
jak wygląda sprawa z rozmnażaniem ? trudniej czy łatwiej jak u cambarellusa ??
jak i które gatunki można ze sobą łączyć... 2 oddzielne sprawy(trzymanie razem i krzyżowanie gatunków )
i wiele inych pytań :)  ale po kolei :)


dj_ryba

ja mam na zbyciu Procambarus sp. skad jestes??

Cambarellus

Nowe domki :)





Nowe raczki :)















No i trzy nowe fotki starych raczków :)






Twister78

Tak się zastanawiam, wiecie może gdzie można kupić raka morelowego? Ja już obszedłem wieeele sklepów i żadnego nie znalazłem. W sklepach internetowych też się nie zdarzają... :/

Cambarellus

jutro dam ci znać..powinienem jeszcze mieć kilka :) u znajomych hodowców

pienta

#50
Witam w kwietniu kupiłem raka niebieskiego (florydzkiego). Jego barwa jednakże nie była błękitna tylko kremowa, a z czasem biała/ blada. Mając nie wiele informacji na temat raków (również w sklepie nie wiele informacji mi udzielili) myślałem, że barwę niebieską nabierze z czasem, po kolejnych linieniach i wzroście. Niestety rak z czasem nie był nawet na chwilę nawet blado niebieski. Nie miał on również apetytu wrzucany pokarm był nie naruszony i często musiałem go usuwać, gdyż się rozkładał i pleśniał. W sierpniu z nieznanych mi przyczyn wyzionął ducha. Myślę, że kupiłem go już chorego i niestety mimo poprawy warunków w porównaniu do sklepowych (brak naturalnych/rodzimych wrogów więcej kryjówek, roślinki,) odpowiednia temperatura, oświetlenie, PH wody jego kondycja się nie poprawiła.
Od 2 tygodni mam nowego raka niebieskiego a dokładnie samiczkę. Trzymam ją w 25 l akwarium z 3 rybkami. Pani rakowa jak to rak nie jest zbyt towarzyska, spaceruje dopiero po zmroku :), żywię ją suchym pokarmem w postaci groszków (na brak apetytu nie mogę narzekać, pochłania pokarm bardzo szybko). Cztery dni temu miała pierwsze linienie i co o dziwo podczas linienia straciła jeden szczypiec :(. Na rybki w ogóle nie zwraca uwagi. Mam nadzieje, że nie będę miał z nią problemów tak jak miałem z poprzednim domownikiem i czekam na kolejne linienia, aby doszła do pełnej sprawności odzyskała szczypiec.
Na zdjęciu umieszczam jej domostwo oraz pozostawioną skorupę. Niestety sama gospodyni siedzi cały czas pod korzeniem na wprost i nie daje się sfotografować :). Pozdrawiam

trela56

witam
koledzy podpowiedzcie mi jakie powinno być oświetlenie oraz ile mniej więcej godzin dziennie powinno działać dla raka luizjańskiego ( czerwonego ). Ostatnio zakupiłem takiego raczka po tygodniu przeszed wylinkę, w akwarium ( 210 l ) czuje sie bardzo dobrze, a wręcz powiedział bym że za dobrze, to znaczy zaczyna mi atakować ryby, jak patrzę na moje kiryśniki czarmoplamiste to aż mi ich szkoda, coraz więcej ryb ma pocięte płetwy, rak swobodnie spaceruje po całym akwarium i atakuje ryby , mimo że ma sporo kryjówek. Nie chciałbym go się pozbywać i myślałem nawet żeby założyć kolejny zbiornik ( 140 l ) w którym bym go umieścił i dokupił mu nawet coś do pary.
Akwarium chciałem umieścić w pomieszczeniu słabo oświetlonym  a nie chciałbym sie narażać na koszta utrzymania kolejnego akwarium i stąd się wzieło moje pytanie o oświetlenie.
jeszcze jedno - czy wiecie jak określić wiek raka ?
pozdrawiam

lukas

#52
jeśli w akwarium nie ma żywych roślin to zbiornik z rakiem może w ogóle nie być sztucznie oświetlany. Raki są stworzeniami preferującymi półcień, także z pewnością brak oświetlenia nie będzie im przeszkadzał.

trela56

może ktoś ma na sprzedanie raka czerwonego. Kupiłem jednego w sklepie zoologicznym w płocku ale u nas nie ma za dużego wyboru, raczki te pojawiają sie sporadycznie i ostatnio jak kupowałem to był ostatni.

bloniu

A ja po dłuższej hodowli cherax sp. blue moon doszedłem do wniosku, że mój rak obgryza wszystkie rośliny :)
I consider myself as a one fish wolf pack

Mariusz9876

Witam, chciałbym się zapytać czy raczek z patzcuaro nadawałby się jako pogromca plagi ślimaków w krewetkarium??

bloniu

Nie wiem, ale dopiszę jeszcze, że rak zjadł mi Atye gabonensis!! Nosz k...!!!!!!
A pod korzeniem ma nazbierane tabletek i objada regularnie rośliny...
Coś mu odbiło!!
I consider myself as a one fish wolf pack

lukas

Cytat: bloniu w 20.09.2009, 16:05
Nie wiem, ale dopiszę jeszcze, że rak zjadł mi Atye gabonensis!! Nosz k...!!!!!!
nie wiesz, czy zjadł?
Mój cherax mieszka razem z atyami juz kilka miesięcy i nigdy żadnej nie zaatakował, wręcz przeciwnie, to raczej atye go atakują gdy do niech podchodzi.

bloniu

Nie wiem tyczyło się posta wyżej.

Zjadł na pewno.

Jak rak był mały to mieszkał z atyą i było OK.
Potem raka przetransferowałem do innego akwarium a atye zostały.

Rak urósł więc trafił z powrotem do atyi (większe akwa), która w międzyczasie bardzo się "oswoiła", bo pozwalała sobie na wycieczki po dnie, a poprzednio cały czas siedziała na filtrze.

Najbardziej przykro bo bidulka atya oswoiła się i zaczeła się czuć bezpiecznie a ten ... ją zjadł.





I consider myself as a one fish wolf pack

lukas

No nie wiem, wydaje mi się to mało prawdopodobne widząc jak moje Atye reagują na raki. W tych potyczkach to prawie zawsze atye są górą, zaciekle atakując uderzeniami szponów na pierwszej parze odnóży.

Od wczoraj w moich akwariach zamieszkał nowy raczek - rak papuaski. Jestem oczarowany jego kolorystyką. Co prawda miał umiarkowanie kopać w podłożu ale już pierwszej nocy przekopał pół akwarium. Ale w sumie spodziewałem się tego - w końcu to Cherax, także jest mu wybaczone :) Wydaje mi się że egzemplarz, który posiadam to młody samiec ale nie mam jeszcze pewności.

Ciągle poluję na samca Raka morelowego, widział je ktoś może w Trójmieście?

PS: Natknąłem się też w sklepie na ślicznego raka, którego jeszcze nie mamy w galerii także na dniach go dodam.