Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Choroby karlików.  (Przeczytany 13785 razy)
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« : Czerwiec 14, 2008, 13:44:41 »


Interesują mnie choroby żab - karlików.
Czy istnieją jakieś charakterystyczne, specyficzne. (?)

Miałam ich 6, niestety aż 3 pożegnały się ' z tym światem'.
Do jedzenia dostają : dafnie; woda podmieniana jest + / - co 2 tyg.(ok 20-30% całej wody).
Teperatura stała +/-  21/24 stopnie.
Także, poprostu nie wiem ' co jest grane'. Moze jakiś mój błąd.(?) Chciałabym wiedzieć, żeby oszczędzić resztę tych ślicznych, maleńkich stworzeń.
Probuje po kolei wszystkiego, zmian, obserwuje je, czyszcze akwarium itd.

Z objaw wynika, że była to choroba bombelkowa, natomiast nie mam pojęcia co jest przyczyną tej chorby.
Były napuchnięte, widać było ' wewntarz niej' wodę,
nie jadły, były mało ruchliwe i nie mogły się zanurzyć pod powierznię wody.
Natomiast jedna wyglądała jakby była 'sparalizowana'. Myśle, że może przygniótł ją kamyk.
Ale reszta...

Proszę o odpowiedź.
Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #1 : Czerwiec 14, 2008, 17:55:39 »

Dafnie dostają żywe czy suszone? Bo jak suszone to one pewnie tego nie jedzą (pamiętam te żywe szkielety w szkole karmione dafnią, dopiero jak je wziąłem pod opiekę przynosząc żywy pokarm odżyły i zaczęły rosnąć). Nie mają żadnego nalotu (szary lub białawy, mętne oczy)? Bo jeśli tak to bakteryjne zapalenie skóry. Mam nadzieję, że nie masz filtra z napowietrzaniem lub kostki od pompki, bo karliki czasem połykają pęcherzyki powietrza. Nie mogą jeść zepsutego powietrza ani zawierającego materiał roślinny bo to fermentuje w jelitach i powoduje "wzdęcia".
Możesz zastosować kąpiel w akryflawinie (baktopur) albo w antybiotyku, jednak o to drugie spytaj się ludzi, którzy leczyli rybki antybiotykami, bo ja o tym nie mam pojęcia. Moje karliki chorowały tylko na infekcje skóry, czasem dostały wzdęć ale na to pomagała głodówka.
Zapisane
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #2 : Czerwiec 16, 2008, 16:18:08 »

Dafnie- mrożone.
Nalotu nie miały, wyglądały wporządku - procz dość nabrzmiałych brzuszków ( pełnych wody(?)), braku chęci ruszania się i jedzenia.
Jak juz pisałam nie mogły zanurzyć się pod powierzchnię wody, od razu je wypychało.
Czytałam, że jest to właśnie choroba bąbelkowa ( jakie są jej przyczyny- wiesz może?)
Filtr nie napowietrza.

Dzisiaj podczas czyszczenia znalazłam kolejna 'martwą żabkę'.
Zostały dwie, wyglądają na zdrowe. Są ruchliwe, pożerają jedzonko- jak zawsze(;

Dziękuję bardzo za odpowiedz.
Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #3 : Czerwiec 17, 2008, 20:22:54 »

http://www.microgravity-systems.com/hymenochirus/englishversion/hydrops_eng.htm
co prawda po angielsku ale jest napisane, że kąpiel w soli może pomóc oraz kuracja antybiotykami, ale przede wszystkim przekłucie i usunięcie płynu (limfy) podskórnego (nakłucie w okolicy uda.
Przyczyny to infekcje bakteryjne lub pasożyty lub choroby nerek.
PS czy Twoje karliki wyglądają jak te ze zdjęcia (chodzi mi o rodzaj opuchlizny)?
Zapisane
elizjum
Nowy
*
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #4 : Czerwiec 18, 2008, 00:12:41 »

http://allaboutfrogs.org/info/doctor/sick.html
ja mam ten sam problem, jedna już odeszła druga w lekarstwach Sera ectopur wg ulotki i Sera Bactopur Direct wg ulotki (zamiast ectopur może być też sol kuchenna 1 lłyz od herbaty na 5l - zawsze najpierw rozpuść w naczyniu a potem rozwtór wlej do żabki. Piszą o przekłuciu ale ja próbuje lekarstwami, moja jeszcze ma apetyt. Jeśli Twoja bardzo napuchnieta to może już powinnaś ja przekłuć? Podałam Ci link, z niego przejdź na kolejne linki - są tam zdjęcia zabiegu i dokładna instrukcja po angielsku -choroba dropsy.
Potrzebna cienka igła nakłucie w udo w okolicy pachwiny na głębokość ok.1mm i b.powoli naciagaj do strzykawki płyn (bedzie tym jednym nakłuciem spływał z całego ciała) ok.10min potem dezynfekcja miejsca ukłucia woda utl lub nadmanganianem potasu. żabkę po zabiegu nalezy umieścić w roztw nadmanganianu potasu (nie wiem chyba 2%, ale aby był lekko rożowy). Oczywiście leczenie przeprowadź w oddzielnym naczyniu, a do zbiornika ,,starego" ze zdrowymi żabkami wlej odkażalnika czy akryflawiny w dawce trochę wyższej niż zapobiegawcza - tak radził mi lekarz. Wszystko to jeszcze nie sprawdzone przeze mnie ale podaje co sie dowiedziałam i sama teraz probuję ratować biedactwa...miejmy nadzieję że nam sie uda
Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #5 : Czerwiec 18, 2008, 10:13:02 »

Zastanawia mnie to, że tak wiele karlików choruje na tą chorobę. Z tego co pamiętam u mnie (a hodowałem karliki wiele lat) nie zdarzyła się ani razu. Z chorób pamiętam te infekcje skóry, które w porę nie zauważone prowadziły do śmierci. Zdarzały się też "wzdęcia", które przechodziły po głodówce (żabka wypełniona była gazem a nie płynem, stąd dodatnia pływalność). W takich wypadkach głodówka i kryjówki (pod którymi żabka mogła się schować i nie wypływać na powierzchnię pomagały. Podobno ta sama dolegliwość (kłopoty z trawieniem) dotyczy też traszek.
Opisujecie, że Wasze żabki nie mogą się zanurzyć, czy na pewno mają chorobę balonową (bloaty disease)? Bo na zdjęciach ze stron w necie widziałem Xenopusy z tą chorobą i wydawały się nie mieć problemów z zanurzeniem (płyn limfatyczny a nie gaz wypełniał ich ciało). Moje Xenopusy też miały lekką formę choroby balonowej i nie miały problemu z zanurzeniem, za to ich całe ciało (zwłaszcza grzbiet i uda były obrzęknięte).

Może więc przyczyną jest zła dieta, która prowadzi do rozstroju układu pokarmowego i śmierci żabki a nie choroba balonowa opisana w podanym przeze mnie linku.  Zerknijcie na te fotki i napiszcie dla pewności, ok?
PS planuję założyć hodowlę karlików i spróbować je rozmnożyć, z tego co pamiętam trudnością było dostarczenie kijankom odpowiednio małego, żywego pokarmu czyli pierwotniaków. Właśnie eksperymentuję z hodowaniem pierwotniaków.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 18, 2008, 10:16:47 wysłane przez Frosch » Zapisane
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #6 : Czerwiec 18, 2008, 11:11:06 »


PS czy Twoje karliki wyglądają jak te ze zdjęcia (chodzi mi o rodzaj opuchlizny)?

Opuchlizna była mniejsza. Nie aż tak zaawansowana.
Zapisane
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #7 : Czerwiec 18, 2008, 11:18:13 »

Głodówce, hmm...
Karmione są regularnie.
Na zmianę dafnią ( 1 -2 dni przerwy tak mi poradzono) na zmianę z płatkami ( tak również mi poradzono).
Może tu tkwi problem?

Może powinnam zmienić pokarm?
Jeśli tak to na jaki?

Zostały mi 2 żabki. Narazie wyglądają zdrowo, mają apetyt i są ruchliwe.
Także, może wszystko będzie wporządku.

Probuję szukać wszelkich przyczyn śmierci żab.
Zdaję sobię sprawę, że prawdopodonie była to moja wina, dlatego muszę wiedzieć jak najwięcej, żeby ich już nie narażać.

Trochę popytałam apropo chorób żab, niestety wszędzie wzruszają ramionami mówiąc:
" żaby nie chorują!"
Starałam się tego nie komentować, także, jeszcze raz bardzo dziękuję.
(:

Mam jeszcze pytanie czy są jakieś przeciwwskazania do 'bytowania' żabek ze ślimakami i sumami ( sumy są spokojne, zaprzyjaźnione).


Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #8 : Czerwiec 18, 2008, 11:32:24 »

A jakie to sumy? Bo niektóre nie pogardzą żabim udkiem.
Czytałem trochę o chorobach żabek, podobnie jak u rybek większość chorób jest wynikiem złej jakości wody (duża ilość związków azotu i bakterii) lub diety. Zastanawia mnie jaka jest właściwa ilość wody przypadająca na jedną żabkę (mowa o akwarium z samymi karlikami, bez ryb). Bo na stronach terrarystycznym jest napisane, że w 12 litrowym akwa można mieć 2-3 karliki (ja miałem w takim płaskim akwarium dla żółwia) 2 karliki a 5 w 25litrowym. W zbyt dużym z kolei akwarium trudno się karliki karmi (żywy pokarm zdąży schować się w dno, nim karliki się zorientują, że dostały pożywienie).
Planuję założyć 25 litrowy zbiornik z 4-5 karlikami. Właśnie konstruuję zewnętrzny filtr mechaniczno-hydroponiczny, żeby zapewnić dobrą jakość wody a jednocześnie żeby nie było zbyt dużego ruchu wody.
Zapisane
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #9 : Czerwiec 18, 2008, 14:33:56 »

Chodzi o takie sumy:
http://republika.pl/blog_jm_1242587/2552376/tr/sum_pictus.jpg

Z tego co ja czytałam to bardziej chodziło o to, żeby żabki 'dobrze się czuły' a reacji tego, że żyją w stadach.
(:
Zapisane
Surrealistyczna
Nowy
*
Płeć: Kobieta
Wiadomości: 6


« Odpowiedz #10 : Czerwiec 18, 2008, 14:34:57 »

Mam pyt. odnośnie pokarmu: co jeszcze mogę im podawać? ( procz dafni i płatków )
Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #11 : Czerwiec 18, 2008, 14:56:27 »

Na moje oko jest to sum żabożerny Cool
Karmić można żywą lub mrożoną ochotką (tu słyszałem opinie, że może zaszkodzić bo jest ciężkostrawna), wodzieniem czyli szklarką. Jak hodowałem karliki dawałem im też na pożarcie małe rybki, łapałem żywy pokarm w stawach (dafnie, larwy komarów), małe dżdżownice dla wyrośniętych karlików (ważne, żeby nie były to "dżudże" zbierane z ulicy po deszczu -metale ciężkie i inne trucizny), od czasu do czasu drobno siekane mięso kurczaka (choć tu też słyszałem opinie, że mięso zwierząt stałocieplnych nie jest najlepsze).
Zapisane
elizjum
Nowy
*
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #12 : Czerwiec 18, 2008, 22:06:55 »

Moja żabka która już odeszła - wyglądała jak na zdjęciu ale opuchlizna na brzuszku i pod ,,bródką" natomiast ta obecnie leczona ma mniejszą opuchliznę ale zanurzają się w wodzie.
Piszesz  ze Twoje żabki miały łagodną formę choroby balonowej i były napuchnięte, a jak im pomogłeś?
Zapisane
Frosch
Zainteresowany
**
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 68



« Odpowiedz #13 : Czerwiec 20, 2008, 10:32:12 »

Dałem do roztworu soli na kilka dni, inna żaba też miała opuchliznę, ale samo przeszło bez mojej pomocy (2 dni w sumie to trwało, więc nie wiem, czy to nie było jakieś przejściowe zaburzenie fizjologiczne, kłopoty z osmoregulacją).
Zapisane
elizjum
Nowy
*
Wiadomości: 4


« Odpowiedz #14 : Czerwiec 29, 2008, 14:22:23 »

Karlik po kapieli w Sera Bactopur i soli stracił opuchliżnę,ale niestety po wyjciu z lekarstw po okresie kwarantanny objawy wróciły. Ale obok opuchlizny coś strasznego-czy ktoś widział wczesniej? ciągna się za nim jakby kawałki skóry, taka cienka błonka scodzi z całego ciała! Co robić? Czy to choroba skóry? Czekam na szybką odpowiedź!!!!!
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do: