biała narośl na oku Ramireza - dziennik leczenia str. 3

Zaczęty przez Aniape, 02.03.2008, 19:35

Poprzedni wątek - Następny wątek

TURYSTA

Tak też myślałem ale a nóż by się udało . To tak jak z chorobą neonową niby nie wyleczalna a jednak wyleczalna . Przez przypadek zresztą to ktoś odkrył .

Aniape

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy próbowali mi pomóc w leczeniu Ramireza  :)
Niestety OBCY go pokonał. Dziś Ramirez przeniósł się z moją pomocą na Wielkie, Bezkresne Wody :'(
Nie mógł się ruszać, obcy wdarł się w skrzela i chyba w brzuch, bo Ramirez był jak balonik i jak tylko się ruszył to głowa mu ciążyła do dołu :'(

To jednak chyba ta choroba wykryta przez Iwonkę, szkoda, że Ci co wcześniej przeczuwali co to za cholerstwo nie odważyli się powiedzieć. We wczesnym stadium choroby istnieją jakieś tam szanse na wyleczenie.

:'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

Misquamacus


>>>>>>>>www.bojownik.pl<<<<<<<<<
>>>>>>>>   www.fawa.pl  <<<<<<<

Aniape

Dzięks :)

Ja się bardzo cieszę, że Twój skalar tego cholerstwa nie podłapał i że wszystko z nim ok.  Najgorsza jest bezsilność :(
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

TURYSTA

No cóż bywa ale przynajmniej wiemy że ta kuracja nie ma sensu i trzeba coś innego wymyślić.

Błazenek

Też miałem tak kiedyś...Tylko ja nie doświadczony (to było rok temu żeby nie było ;D ) dałem po prostu akryflawinę Tropicala...rybka nawet trochę na niej ciągnęła ,ale później... [']  :'( [']

Ivonka

cholerka, strasznie żałuję, że się nie udało...ale głowa do góry, teraz obserwuj resztę...tak na wszelki wypadek.

Aniape

Właśnie skończyłam odkażać akwarium po Ramirezie....
wywaliłam cały żwir, z filtra wywaliłam gąbkę i włożyłam nową przyciętą z wkładu do juwela, wszystko (filtr, grzałkę) przeczyściłam Wyborową (miał być spirytus), akwarium wyparzone i wysmarowane też Wyborową, rośliny 2 godziny w wiadrze z nadmanganianem potasu.....
jutro zakładam Królestwo Bojownika od początku....

mam nadzieję, że wszystkie grzyby usunięte....chyba wrzucę to w choroby i założę wątek "dezynfekcja akwa po grzybie"....
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.

Ivonka

wrzucaj tą dezynfekcję, przyda się...jak wczoraj czytałam o tym diabelstwie, to mi oczy na wierzch wychodziły...chyba zacznę jeszcze dokładniej oglądać wszystko co przynoszę i wkładam do akwa...chociaż to też pewności nie daje przy tej zarazie...

Aniape

wrzuciłam i mam nadzieję, że cały ten wątek komuś się przyda.....bo aż szkoda, żeby się zmarnował.... jeżeli ktoś w miarę szybko zareaguje to zawsze jakaś szansa jest....
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem" - Leonardo da Vinci.