
Zamierzam tylko pomalowac obudowe a ten post powyzej to tylko wyjasnienie "atestu spozywczego".
A wiem ze cos takiego na 100% jest bo jak w Anglii robilem "lado-lodowke" to uzywalem tam wlasnie jakiegos drogiego kleju montazowego przeznaczonego wlasnie do przedmiotow ktore maja kontakt z zywnoscia....
A nawet glupie woreczki foliowe ktore sa przy kazdym stoisku z warzywami w hipermarketach musza taki atest posiadac, a ten nikt ich nie konsumuje....