jestem
bardzo świeżo upieczonym posiadaczem akwarium - dostałam w spadku. 80 cm x 35 cm x 35 cm chyba jakieś około 100 L (nie jestem dobra z matmy).
Mam w nim:
SPADKOWE: 1 zbrojnik gibbiceps 18 cm, 2 glonojady, 2 kiryski (nie wiem, czy spiżowe, czy lamparcie - nie umiem ich zidentyfikować) i około 15 - 20 czarnych molinezji (nie udało mi sie policzyć tych 1 cm);
DOKUPIŁAM w sklepie akwarystycznym rekomendowanym przez uczestników forum jako zaufany:
2 kosiarki i 4 kiryski sterbai (myślałam, że takie właśnie mam, jak sie okazało w domu, te spadkowe są inne)
Po dwóch dniach zauważyłam, że jeden z nowych kirysków ma coś koło oka, myślałam, że coś mu się przykleiło, czy co - po dwóch dniach zaczęło wyglądać to na dziurę. Zadzwoniłam to faceta, który mi to sprzedał, ale on coś stękał i umył ręce,wysłałam mu maila ze zdjęciem i pytaniem, co to jest?, po 2 dniach kirysek zdechł.
Teraz drugi z tych 4 kirysków, co je kupiłam w sklepie zaczyna mieć w tym samym miejscu co ten co padł, coś podobnego - na razie wygląda to na odbarwienie. Inne ryby na razie wyglądają normalnie.
Zaczynam się jednak niepokoić.
Ach Pan ze sklepu stwierdził, że jak 1 padła to nie ma co robić paniki. Nie wydaje mi się , żeby tego kiryska, co zdechł, coś w moim akwarium uciapało - ugryzło, zżarło.
Może ktoś wie co to może być? Nie znam żadnego weterynarza od ryb...

[img] Zdjęcie dołączę :
http://picasaweb.google.com/iza.nowosielska/Kirysek