Akwarium w szkole

Zaczęty przez Szkloney, 14.01.2004, 13:37

Poprzedni wątek - Następny wątek

MrPukwa

Pamiętam jak w podstawówce było "akwarium". Na oko 40 ileś litrów, jakieś gurami tam były czy coś, mieczyki, gupiki. Oczywiście ZAMEK, dwie zdechłe moczarki. Oświetlenie było ale co z tego jak nikt z łaski swojej go nie włączy. Filtra nie ma, bo po co? Grzałki też nie. A jak się powąchało te wodę do można było zemdleć... >:( >:( >:(
Moje ulubione ryby to ryby labiryntowe :D

męczykoń

a wyobrazacie sobie 80 litrowe akwa z 5 naprawde duzymi zolwiami na pokladzie, zwierzeta mialy miejsce tylko na obrocenie sie w kierunku tafli po powietrze  :(

Paul

u mnie w szkole jest  :o całe brązowe  :- >:D ryby: neon inessa<1 :o>,kosiarka <1 :o> 2 duze glonojady a akwarium jest 20l aa neon to ryba stadna i kosiarka tez :-\biedne rybcie a filtr jest ale zepsuty brzeczy okropnie i nie daje prawie wogle ciśnienia a neonek już nie wygląda jak neonek inessa tylko jak czarny :o

frytek

A ja w moim gimnazjum mam fenomen jakis. Akwarium jakies niewymarowe, z 80l i gupiki sie rozmnarzaja!! Szlam na podlozu, woda zielono-brazowa, filtr prawie chodzi, brud, ochyda i wogole. Ryby juz dawno nie widzialy prawdziwej podmiany wody... ale jakos im to odpowiada ...

Paul

woda nareszcie wymieniona  :-\neon zdech 1dzień po zmianie a kosiara 3dni a glonojady chyba tez bo nie widać . teraz aqua stoi puste a filtr dalej chodzi(raczej brzeczy) bez ryb

elf

Moja nauczycielka (przyrody) z podstwówki miała akwarium w klasie  <good> Świetnie się nim zajmowała, zawsze na lekcji koło nich skakała, pilnowałą go więc nic się nie działo, dużo osób przychodziło do niej po rady...chyba nic złego ?

malzonka

Pewnie że nie. Jeśli sie o nie dba to super sprawa. Być może kogoś zaraziła pasją.

skoti

to zalezy od nauczyciela w podstawowce gosciu mial swietne akwa dbal o nie i wogule a wginazjum niedosc ze bez filtra to jeszcze szczatki jakies biednej rybki plywaly :( a jak nauczycielce dalem wyklad na temat rybek i zolwi (bo tez je trzymala w zlych warunkach musze dodac ze tez mam zolwia wiec o ich hodowli tez sporo wiemm ;D) to sie na mnie taak uwziela ze  ledwo co 4 dostalem  ::) no ale to niewazne do po tym wydarzemi zaraz warymki u zwierzat sie poprawily ze az sam bylem  w szoku :o :o

Gordon

według mnie to wszystko zalezy od charakreru uczniów. Przyjmując jednak że akwarium ma wylądować u typowych dzieciuchów czy nawet postrzelonej młodziezy to poprostu pozostaje współczuc ryboszom. U mnie w poprzedniej szkole było akwarium 60 litrów które robiło za koloseum klasy przyrodniczej :]A dokladniej tak jka pisales w pierwszej wiadomości bylo całkiem zaniedbane i napchane niepotrzebnymi w domach rybami. Poza tym uczniowie przychodzili sobie nie popatrzeć czy zająć się akwarium lecz (oczywiście pod nieobecność strzeżącej go nauczycieli) użądzali sobie widowisko z mordowania, wyławiania , zatruwania i innych form katowania rybek. Generalnie  w obecnej sutyacji osobowej dzieciaków łatwiej spodziewać się chęci skrzywdzenia lub extremalnego experymentowania z rybami niz solidnego przyłożenia sie do utrzyania estetyki i tworzenia coraż ladniejszego zbiornika.  Poprostu pomysł akwarium w szkole to absurd :]
Chillout...

Aro

Nie zgodzie sie z tobą Gordon. Chodzę do gimnazjum w mojej klasie założyliśmy akwarium. W każdy piątek na siódmej lekcji jak mamy wolne, zbieramy się w niewielkim gronie i zajmujemy się czynnościami pielęgnacyjnymi, podmieniamy wodę, czyścimy szyby itp. Właśnie u nas nie ma czegoś takiego jak mordowanie rybek i ich katowanie, nie zawsze jest tak. Na akwarium jest pokrywa, a na pokrywie kwiatek, więc nawet jak nauczyciel wyjdzie to uczniowie nie mają z wiele czasu, aby grzebać w akwarium. Klasy podczas przerwy są pozamykane oprócz długiej przerwy, wtedy każdy może sobie je pooglądać. Twój tekst nasunął mi myśli, że opisujesz poprzednią szkołę, czyli podstawówkę, bo tam jest przedmiot "przyroda". Że byłeś świadkiem takich doświadczeń to nie znaczy, że wszędzie taki jest. A nawet ja były akty znęcania się nad rybami to, czemu nie zareagowałeś???

Andrij

#25
Cytat: skoti w 28.11.2006, 16:02
to zalezy od nauczyciela w podstawowce gosciu mial swietne akwa dbal o nie i wogule a wginazjum niedosc ze bez filtra to jeszcze szczatki jakies biednej rybki plywaly :( a jak nauczycielce dalem wyklad na temat rybek i zolwi (bo tez je trzymala w zlych warunkach musze dodac ze tez mam zolwia wiec o ich hodowli tez sporo wiemm ;D) to sie na mnie taak uwziela ze  ledwo co 4 dostalem  ::) no ale to niewazne do po tym wydarzemi zaraz warymki u zwierzat sie poprawily ze az sam bylem  w szoku :o :o

Chociażby z tego powodu nie każdemu nauczycielowi może sie spodobać krytykowanie go a znając klasy to chodzi im tylko o to by było kolorowo 
i napchają sobie rybkami z domu a nauczyciel który się nie zna na akwarystyce to powie ci że  oni dobrze robią a nauczyciel powiedze tak dzięki temu  nasza klasa będzie ładnie wyglądać
Zrozum w różnych szkołach jest różnie ale głównie prawie wszędzie chodzi im tylko o to żeby były rybki a jak sie czują to sprawa dalekożędna
GG: 2202940
Strona klubu w którym gram: www.blekitnipiersciecj.futbolowo.pl


Aro

To wy, jakie macie te klasy ;). Wam to tak łatwo udaje się zakładać akwa w szkole. My, u p. derektora musieliśmy się prosić cały miesiąc. Przedstawić każde za i przeciw. Piszecie, że akwaria stoją w klasach przyrodniczych to nauczyciele przyrody na pewno wiedzą, co rybką potrzeba. My musieliśmy zakupić książkę i przedstawić wymagania ryb. Ale przydało się mamy w klasie akwarium.

Gordon

generalnie moja opinia była obiektywna, bardzo cieszy mnie toże twoja klasa ma troche poczucia obowiązku i umie się tym zająć, ale w wwiększości przypadków tak nie jest
Chillout...

skoti

ja rozumiem ze nie w kazdej szkole sa zle warunki w akwariach ale ta nauczycielka nie miala pojecia o akwarystyce i nie wiem kto jej pozwolil trzymac w klasie ryby(bo dobrymi warunkami nie ja zwloki molinezji plywajace w akwa przez tydzien badz dluzej)
wierze ze nie we wszystkich szkolach jest tek zle no ale w wiekszosci <papa>