Witam!
Chciałam poprosić o ewentualne rozpoznanie "czegoś"

co zrobiło się mojemu glonojadowi białemu

.A mianowicie: od paru dni za lewym okiem na głowie w stronę płetwy grzbietowej glonojad ma takie jakby wyżłobienie w kształcie łezki (ok1 cm dł.i 0,5 szerokie). Tłumacząc na chłopski:tak jakby mu ktoś przejechał paznokciem po ciele, a nikt tego nie robił!! Miejsce to jest jasne i nie ma "struktury glonojada", a do tego lewe oko jest "bez wyrazu"-zostało pozbawione (nie wiem jak to określić) kropki na oku (źrenicy???). Glonek zachowuje się całkiem normalnie, ma apetyt, jest ruchliwy i sprawia wrażenie że wszystko jest ok.Sorry za trochę lapidarny opis, ale trudno mi określić jak "to coś" wygląda. Będę wdzięczna za jakieś sugestie

Akwa 120l:1 bojownik, 2 molinezje,2 sumiki,2 glonojady (i mam nadzieję, że tak zostanie), 11neonek, 6 razbor klinowych ,
parametry:
NO3 ok 15
NO2 0
GH >10* ( wciąż za dużo?)
KH 0 ( czy tak może być?)
PH 6,8