niedawno wpuszczałem do akwa grupke razbór hengela (rybki bardziej płochliwe z natury niż neony) i wyglądało to następująco:
1. uciekły i pochowały się w roślinki, każda w innym kącie
2. po paru minutach, gdy oddaliłem się nieznacznie od akwa wypłynęły z roślinek i zaczęły "badać" akwa, generalnie robiły to osobno, a nie w grupie, ale w akwa nie było innych ryb więc miały spokój
3. po następnych kilkunastu minutach zaczęły pływać w zwartej grupie
4. teraz po zaaklimatyzowaniu się zastaję je różnie raz w grupie innym razem osobno, ale zawsze, gdy podchodzę do akwa to zbijają się grupkę
tak więc każdy z Was ma po trochu racji, rybie stadnej też zdarza się pływać w rozproszeniu, ale gdy poczują zagrożenie zawsze zbijają się w ławicę
