Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj. Czy otrzymałeś swój email z kodem aktywacyjnym ?
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: kłopot z glonojadem  (Przeczytany 1297 razy)
kziel1
Nowy
*
Wiadomości: 7


« : Sierpień 11, 2005, 08:10:27 »

otóż mam problem. muszę przenieść akwarium i to nie jest odległość z pokoju
do pokoju tylko gdzieś 150km. Wszystko sobie rozplanowałem i jest git, tylko
kłopoty sprawia jedna (jedyna) rybka: zbrojnik niebieski dość duży (13cm). I
to nie chodzi o transport. Jak wiadomo ta rybka z natury lubi powyrywać,
poprzewracać wszystko co ma w pobliży swojej kryjówki. Z tym nie ma
aktualnie problemu, jeśli rośliny są zakorzenione. W nowym miejscu akwarium
zakładałbym od nowa i mam pytanie, bo dotychczas glonojada wsadzałem od razu
do akwa, godzinkę po założeniu (wlaniu tej całej chemii, itd...). No i
zawsze rośliny mi wyrywał. Teraz chciałbym poczekać z wrzuceniem jego do
akwarium gdzieś 2-5 dni. I tu treść pytania:

- Czy zbrojnik niebieski, który większość czasu leży na swoim korzeniu, może
przebywać kilka dni (ile?) w takim pseudoakwarium 5litrowym, z włączonym na
lekki przewiew filtrem i napowietrzaczem, jeśli zapewnię mu jego ulubiony
korzeń, którego z pewnością nie odstąpi??
PS rozumiem że wtedy małą głodóweczkę mu zrobić?

tylko proszę o łaskawe potraktowanie a nie wysnuwanie, że to są prowokacje,
itd... po prostu za bardzo się nie znam, ale ten glonojad jest tolerancyjny
i najważniejsze według mnie jest zapewnienie mu jego korzenia.

Tylko nie piszcie, że dla glonojada najlepiej dać 100 litrowego akwarium
(bez przesadyzmu) :-)
Zapisane
pantheraleo
Nowy
*
Wiadomości: 3


« Odpowiedz #1 : Sierpień 11, 2005, 09:19:46 »

...a czego nie wytrzyma glonojad  Cheesy
ja bym wlasnie tak zrobil,2-3 dni i po sprawie
Zapisane
lukas
Global Moderator
Super aktywny
*****
Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 3050


into U'r eyes my face remains


« Odpowiedz #2 : Sierpień 11, 2005, 13:24:48 »

A nie lepiej byłoby obłożyć rośliny kamieniami i powiedzmy po tygodniu, kiedy powinny być już zakorzenione, usunąć te kamienie ? Myślę, że to jest rozwiązanie kompromisowe.
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do: