hkrskie
Nowy

Wiadomości: 2
|
 |
« : Wrzesień 02, 2012, 12:24:40 » |
|
Witam, mam problem. Od kilku dni parka rozpłodowa młodych gupików zaczęła chorować. Początkowo podejrzewałem jakieś pasożyty, jednak to chyba nic z tego.
Akwarium rozpłodowe 25l, filtrowane 24/h aquaEL'em FAN MINI, grzałka ELITE 50W, oświetlenie - 40W, temperatura 25*.
Wracając do rybek - początkowo samica ukociła tylko 1 malucha, tydzień później przeniosłem ją do tego akwarium - wszystko było okej, wpuściłem samca - dwa trzy dni po samiczce i po jakiś 5 dniach pojawił się problem. Samiczce rozchyliły się skrzela, zmieniły kolor na różówy, ona przybladła, kręciła się wyłącznie w kącie zbiornika, następnego dnia pływała wyłącznie przy powierzchni (możliwe, ze nie wykociła się do końca - brzuch starasznie wielki, większy niż wcześniej), jej podbrzusze zrobiło się lekko różowe, dostała wytrzeszcz oczu. Samiec w ciągu jednej nocy drastycznie schudł, po czym zdechł. Samiczka ciągle pływa pod powierzchnią, podawałem preparaty na pasożyty, sól akwarystyczna równiez nie pomogła. Nie je juz 2-3 dzień. Woda jest krystalicznie czysta od samego początku.
W czym może tkwić problem? DOdam, że w tym akwarium były tylko te dwie rybki, zauważyłem że w kolejnym również pojawiają się podobne objawy. W sumie zaczęło się odkąd w kazdym z akwarii zawitały nowe roślinki - nurzańce oraz jak dowiedziałem się ze sklepu jakieś "paprotki", których nie jestem w stanie zidentyfikować - bardzo szybkąrosną, smierdza jakby ziemią czy czymś podobnym. Proszę o pomoc.
Zapomniałem dodać, roślinki wyjęłem wczoraj rano, podmieniłem 50% wody i brak rezultatów jak dotychczas.
|