Sorry, pomyliłam się. A leję dlatego, bo prawie zawsze jest coś nie tak.
Kwarantanna nie polega na leczeniu ryb. Masz je obserwować czy coś złego się nie dzieje, a nie od razu chemię lać. Wstępny wybór ryby robisz w sklepie czy na giełdzie i jak już zaniesiesz ją do domu, to przeprowadzasz kwarantannę, ale bez leków. Zresztą MFC i tak wszystkiego nie odkazi.