54 l, 15 W z odblysnikiem, srednia (okolo 33% objetosci wody) ilosc roslinek (m.inn. limnofilie i moczarki kanad.), 2 molinezje, 3 kiryski, 2 bystrzyki, 9 neonkow innesa,
akwa ma 3 miesiace, niedawno umylem wszystkie roslinki w kwasku cytr. bo bylo coraz wiecej glonow, niektore troche zmarnialy wiec dokupilem, teraz wyglada ladnie, rybki OD ZAWSZE maja sie swietnie, z powodu glonow przestalem nawozic, oswietlam ok. 13 godzin
woda : NO2 = 0, NO3 = 25, GH = ok. 10, KH = ok. 3-5, pH = ok. 7,6, PO4 pomiedzy 0,5-1,0 i teraz pytania:
1) KH jest chyba nizsze niz wczesniej, teraz moze za niskie - jak to podniesc w bezpieczny sposob przy moich parametrach wody?
2) NO3 ciagle wysokie, ale w odstalej wodzie (z dodatkiem dobrego uzdatniacza i bakterii) tez niewiele mniejsze

, wiec sama podmiana niewiele chyba wnosi, moze tylko ogranicza, co robic?, aby walczyc z NO3 dodaje duzo bakterii, NO2 od dawna =0, ale jakos nie ma to wplywu na NO3, a moze wrecz przeciwnie???
co robic?
3) glony juz nie atakuja, ale troche (lekko) brazowieja mi roslinki, przejmowac sie tym, czy poczekac??
pomocy!
pozdrawiam
pozdrowienia